Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wpisy blogowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wpisy blogowe. Pokaż wszystkie posty

31 grudnia 2016

10 książek, które urzekły mnie w 2016 roku

Cześć:)

To już sama końcóweczka roku. Nachodzi Was ten moment, kiedy coś rozliczacie?
Staram się jak najmniej analizować :) To co było nie jest już istotne, a to co przyjdzie może dać świeży powiew wiatru.

Wybór 10 książek spośród 56 książek które przeczytałam nie był łatwym zadaniem.
W zasadzie w tym roku niemal nie przeczytałam kiepskiej książki. Może poza jedną, ale oszczędzę sobie rzucania tytułem i tylko dlatego, że miałam bardzo nieprzyjemną sytuację z autorką, która zarzuciła mi "szerzenie fali nienawiści" w jej kierunku.
Jeśli kiedykolwiek pani Anna jeszcze tu trafi to powiem jej szczerze: więcej samokrytycyzmu!

W 2016 roku założyłam sobie, że przeczytam 52 książki.
Ostatniego grudnia zamierzam doczytać jeszcze jedną, co da mi wynik 57 książek w tym roku. To przekroczony próg o 5 książek :)

A niech stracę!

Zobowiązuję się w 2017 roku do przeczytania 70 książek!


Kolejność książek jest przypadkowa. I tak było mi ciężko wybrać tylko dziesięć, więc tym bardziej nie zamierzam ich szeregować.







"Iwona Żytkowiak skroiła powieść idealną. Rewelacyjnie wpisuje się w nurt realizmu magicznego. To książka o odnajdywaniu siebie, o poszukiwaniu utraconych spraw, w których odnalezienie ich nie wydaje się być rzeczą najważniejszą w świecie."
















"Poczułam się spełniona czytając "Będę czekać całą noc" Justyny Luszczyńskiej.
Na taką powieść miałam ochotę. Na lekką, zabawną - taką, która mnie rozśmieszy. Która zjedna moje serce barwnymi postaciami. I która na chwilę oderwie mnie od problemów."













"Powieść rewelacyjna. Niewielki rozmiar, przejrzysty tekst i świetna forma narracji od wypisów z pamiętnika każdej z dziewczyn aż po wymianę korespondencji. Wszystko to sprawia, że książkę naprawdę łyka się w kilka chwil. 
Kolejnym plusem jest dla mnie lekkość pióra autora. Fajnie powrócić do czasów nastoletnich by zrozumieć świat młodego człowieka. "













"Nareszcie wolna to niesamowicie wzruszająca powieść. Pełne przejmujących emocji świadectwo, które niewyobrażalnie trudno unieść. Pozycja niezwykle ważna i uświadamiająca jak łatwa jest miłość gdy się młodzieńczo kocha a jak trudna gdy opada pryzmat zakochania i dają o sobie znać upodobania polityczno-kulturowe. "











"Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie to powieść należąca do rodzącego się gatunku chic noir. 
To gatunek gdzie bohaterka jest kobietą sukcesu, pozornie szczęśliwa, lecz z drugiej strony taka za którą wleką się demony przeszłości. Ideą chic noir jest walka o osiągnięcie wewnętrznego kompromisu, podjęcie działań i wyzwolenie się z fatum, dzięki swojej sile.

Powieść, wobec której nie da się przejść obojętnie. Hasło "444 strony, które zawładną Twoim umysłem" nie jest jedynie chwytliwym sloganem. To naprawdę powieść, którą chce się chłonąć. Niesamowita historia, która skłania do rozważań. "







"Dwadzieścia siedem snów. Ta liczba ma niebagatelne znaczenie. 27 to pełna duchowości i mądrości podliczba. Kto w życiu choć trochę interesował się symbolami i znakami wie to doskonale. To liczba podróży, chęci pomocy innym i wewnętrznego mistycyzmu.
Nie zdziwi nikogo tytuł, kto przeczyta tę książkę.
Koncepcja powieści, która tworzy estetykę realizmu magicznego jest wręcz perfekcyjną dawką literatury najnowszej wysokich lotów."










"Książka jest tak szokująca i tak brutalna, że dwa razy ją odkładałam. A potem myślałam, że przecież nie mogę zostawić tak tych kobiet, muszę poznać ich historię do końca. To jedyne co mogę dla nich zrobić, czytając i bezczynnie wiercąc się w fotelu.
I choć dopiero zaczął się rok, ja już nieskromnie mogę przyznać, że książka zasługuje na mocne miejsce wśród najlepszych książek roku. "










"Powieść bardzo przyjemna i powiedziałabym, że do pewnego momentu bardzo dobra. Ale to co dzieje się w ostatnich rozdziałach po prostu miażdży. Książka staje się tak nieprzewidywana, napięcie tak wysokie, że ostatnie strony chyba połknęłam wzrokiem jak najlepsze ciasto świata.

Polecam powieść nie tylko nastolatkom. To powieść, która ubogaca, wzrusza i udowadnia jak ważne są więzi rodzinne, szczerość i przyjaźń."













"Powieść Renata Chołuj zebrałą w czterdzieści niewielkich rozdzialików zwanych kapsułkami. I tak za sprawą autorki każda kapsułka to niemal kartka z pamiętnika w narracji oczywiście pierwszoosobowej.

Niesamowicie zabawne wycinki z życia Termosa sprawiły, że poczułam się na maksa zrelaksowana"










"Książka to połączenie świetnych reportaży, artykułów a także doskonale skrojona książka kucharska i album pełen apetycznych, jasnych i smakowitych zdjęć.
Autorka przedstawia całą gamę ciekawych przepisów, wiele egzotycznych, część znanych, lecz niepowtarzalnych. A zdjęcia? Są dopełnieniem całości. Po prostu są fantastyczne.

Cała książka jest fantastyczna.
Chcę takich więcej. Chcę całą półkę."









2 grudnia 2016

Listopadowe omnomnomy '16

Mamy grudzień :)
U mnie za oknem piękny śnieg :)

Ale listopad był zdecydowanie jesienny ;)

Macie ochotę zobaczyć co u mnie?

Listopad to taki miesiąc znicza :) 
W moim domu nie brakuje świec, bo uwielbiam magię płomienia gdy nocą odpoczywam :) 



Pohalloweenowe psikusy natury :) 


Dobitne ale prawdziwe 


Jedziemy na wycieczkę ;)
Zamarzyła mi się Kudowa Zdrój - nigdy jeszcze tam nie byłam

Jedziemy do Czech - ja na zakupy, on pozwiedzać :) 
Mieliśmy akurat cały dzień więc pogodziliśmy nasze przyjemności 
Tu miasto Hradec Kralove 


Uwielbiam urodę Czeszek i zawsze się zastanawiam jak ja wypadam na ich tle. 
A tak naprawdę najbardziej zazdroszczę im wyluzowanego sposobu bycia i tej pogodności jaką w sobie mają. 


A wieczorem czas na przyjemności :)
Czeskie "babskie" piwo i ulubione ciastka mojego P. 


Kudowa - miasteczko urokliwe i uzdrowiskowe. Raczej spokojne z turystami o średniej wieku 40+. Niewiele lokali, w których można posiedzieć wieczorami - ale odwiedziliśmy 4 i niemal wszystkie spełniły nasze oczekiwania. 
Niestety klubu do potańczenia w okolicy brak :) 
Zwiedzaliśmy Kudowę już po sezonie więc nie mogliśmy wejść do miejsc z naszej listy. Powtórzę wyjazd w sezonie, bo bardzo chciałabym odwiedzić Kaplicę Czaszek 

Powrót idealny :) 
Gazetka i czeski batonik Milka :) 


Przyjemna niedziela


Porządki w biblioteczce 


Makijaż na "ostatki"


Gdy podbierzesz przyjaciółce fryzjerce próbki ;) 


Choco Szoki :) z Biedronki - ustawione według smakowitości (najlepszy banan)
Ciekawe doświadczenie, ale niekoniecznie do kupienie kolejny raz. 


 Poranki jesienią bywają trudne, ale umalować się trzeba. 
Na szczęście jest kawa :) 


Nie wymaga komentarza


Czytam i piję Mullera z Czech <3 
Pyszny 


Kupno nowego telefonu było koniecznością. 
Poprzedni rozbiłam. 
Jednak jestem zadowolona z tego faktu. Mam nowy. Biały i o wiele lepszy!


Na koniec ostatni dzień listopada :) A właściwie wieczór ;) 

1 listopada 2016

Październikowe omnomnomy '16

Hej Miśki

nie, żebym Wam ubliżała czy coś, ale podobno już większa połowa społeczeństwa zgromadziła zapasy na zimę. Wiem coś o tym, bo chętnie teraz bym zaczęła się ich pozbywać :)

W październiku choć sporo wolnego się przydarzyło, to jednak przesilenie dało o sobie znać i kilkakrotnie już jak na szpilkach nie mogłam wysiedzieć w pracy :) A musicie wiedzieć, że na szpilkach do pracy raczej nie chodzę :)

Na szczęście w ten ostatni weekend października spełniłam jedno z moich pragnień i razem z P. wybraliśmy się do Wrocławia by spędzić miły weekend i odetchnąć po trudnym jednak październiku.
Na te trudy złożyło się dużo mojej pracy, choć teraz i tak będę miała więcej, bo wzięłam dodatkowe dwa zlecenia, wyjazdy mojego P. co przełożyło się na to, że połowę miesiąca się z nim nie widziałam. A w naszym przypadku to wyczyn, bo jesteśmy papużki-nierozłączki jeśli chodzi o wspólne spędzanie czasu.

 Nie byłabym sobą, gdym nie zaczęła od najświeższego zdjęcia :)
Halloweenowy make up - w zasadzie zastanawiałam się, 
czy no make up nie byłby bardziej upiorny, ale jednak was oszczędzę :) 

Październik to już zaawansowana jesień. 
Czasem bywa smutna więc trzeba jej podkręcić barwy.
Zajęcia plastyczne "Świat barw" w grupie dzieci od 3 do 6 lat 




Czy wy lubiliście jak przychodził do waszej klasy ktoś na zastępstwo? 
Ja bardzo. 

Ten schemat widzę teraz w swoim zawodowym doświadczeniu. 
Takiego nauczyciela nie trzeba traktować zbyt serio. Można z nim luźniej porozmawiać czy wyżalić się lub ponarzekać. 

A przede wszystkim można się świetnie bawić: 
Pójść na spacer, pozbierać liście i kasztany, bo mają pozytywną energię :) 

Lub po prostu trochę się powygłupiać na przykład na sali rekreacyjnej :) 















Ostatnio absolutnie jestem zabujana w marchewce z granatem, tu dodałam jeszcze starte kiwi i łyżkę majonezu:) 


Moje nowe EOSy: balsam do ust: truskawka i jagoda Acai oraz krem do rąk :) 


Zestaw relaks :) 
Grzane wino i książka antystresowa 


Kawa w drodze to jeden z najlepszych umilaczy podróży. 
Ten kto wymyślił Orlenową Latte może już poczuć się w obowiązku ożenić się ze mną :)


A tu już zdjęcie z hotelowego pokoju :)
Polecam Haston City we Wrocławiu jeśli będziecie kiedyś się zastanawiać. 
Ekskluzywny i z klasą, świetny komfort a jakie łóżko ... ;P 


Wrocław nocą jest przepiękny <3 



2 października 2016

Wrześniowe omnomnomy '16

Cześć,
piszę do Was "przez nos" co zapewne słychać :D
Katar niemiłosierny, ja mocno zapracowana co odbija się na słabej aktywności na blogu.

 i tak nie mam szans odpocząć :)

Zdjęć też jakoś wiele nie nacykałam, bo nie mam weny i czasu.