23 grudnia 2016

Stan podgorączkowy, Renata Chołuj

Idealny tytuł opisujący mój dzisiejszy dzień .
Jestem chora i jeszcze ten przedświąteczny okres.
Oszaleć można :)

Ale jak się spodziewacie nie o tym jest książka :)



Termos. Termos jest ciepły, ale nieco zamknięty w sobie.
Termos to czterdziestoletni facet. Dotychczas zatwardziały kawaler i maminsynek. Do niedawna prowadził wygodne życie kawalera, którego sprzątaniem i wiktem zajmowała się mamusia.

W życiu Termosa, a właściwie doktora Tomasza Szroniewskiego nastąpiło kilka życiowych zmian. A właściwie nie kilka, bo cała kumulacja.
Uroczy i przystojny ginekolog pojął za żonę uroczą Miłkę. Kobietę sympatyczną, aczkolwiek trochę bladą społecznie, która na codzień jest psychologiem od zwierząt w miejscowym ZOO.
Miłka jak na kobietę ponad czterdziestoletnią i starszą od Tomasza ma niewielki nadbagaż. Otóż do związku małżeńskiego wprowadziła za sobą dwójkę swoich dzieci: przedszkolaczka Antosia i nastoletnią Hanię. Ale to nie wszystko. Miłka ma jeszcze powiększający się nadbagaż gdzieś w okolicach talii. Właściwie to już nosi rozmiar XXXL a to za sprawą dziewczynki, którą nosi w swym łonie.
Zatem Termos niedługo zostanie ojcem.

W życiu jak to w życiu bywa zdarza się cała masa zabawnych historii, która może pomóc znieść wywrócony do góry nogami świat doktorka. Termos przyjmuje wszystko na klatę i zachowuje się niemal dzielnie, gdyby nie fakt, że wciąż czuwa nad nim Mamusia. Starsza pani nie akceptuje swojej synowej i zwraca się do niej a właście o niej per "ona".

Tomasz ma teraz nie lada orzech do zgryzienia. Jak zaakceptować w jednym domu odwiedzającą mamusię, kapryśną nastolatkę i żonę, która pracę przynosi do domu. I tak za sprawą jednego żółwia w samochodzie, o któym Tomasz nie miał pojęcia dochodzi do wypadku.

Tomasz ze złamaną noga musi podołać wszystkiemu: od ogarnięcia swojej rodziny, przez poskromienie sąsiadek aż do ogarnięcia sprawy z habilitacją, której szef życzy sobie na już.

Powieść Renata Chołuj zebrałą w czterdzieści niewielkich rozdzialików zwanych kapsułkami. I tak za sprawą autorki każda kapsułka to niemal kartka z pamiętnika w narracji oczywiście pierwszoosobowej.

Niesamowicie zabawne wycinki z życia Termosa sprawiły, że poczułam się na maksa zrelaksowana i dodam jeszcze, że zaryzykowałam i pierwszy raz wzięłam ze sobą książkę do wanny :) Obyło się bez strat :)

A teraz na koniec jeszcze raz spojrzcie na okładkę. Widzicie tego uroczego "sexy drwala"... mrrr  :) Mógłby ściąć dziś dla mnie jakąś choinkę ;)

Stan podgorączkowy, Renata Chołuj
Wydawnictwo Edipresse, 2016
Moja ocena: 9/10

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 54,8 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl

16 komentarzy:

  1. Okładka za sprawą tego Pana przyciągnie wzrok niejednej kobiety ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wracaj szybko do zdrowia. Mam nadzieję, że to nic poważnego!
    Gorączka przedświątecznych przygotowań... skąd ja to znam...
    Kurczę, ale jak można nazwać faceta Termos? xD teraz już nie potrafiłabym traktować bohatera poważnie :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje, dlugo mnie trzyma to chorobsko, ale mam nadzieje, ze po nowym roku odpusci "__{

      Ps. kazda zna takiego faceta, o którym możnaby powiedziec "Termos"

      Usuń
  3. Wyśle ci go pocztą ale w stroju Pana Mikołaja :P z dobrą rózgą :d

    OdpowiedzUsuń
  4. Sexy drwala??? Drwala widzę, ale czy sexy??? No i jeszcze ten Termos :P

    Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka ♥♥ Szybciutko wracaj do zdrowia ;) Przepraszam za małe opóźnienie ale chciałabym życzyć Tobie szczęśliwego, rodzinnego ostatniego dnia Świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  5. WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANA! :*

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ciacho na okładce. Książki nie czytałam .

    OdpowiedzUsuń
  7. No może by mi się spodobała ta książka.

    OdpowiedzUsuń