1 listopada 2016

Październikowe omnomnomy '16

Hej Miśki

nie, żebym Wam ubliżała czy coś, ale podobno już większa połowa społeczeństwa zgromadziła zapasy na zimę. Wiem coś o tym, bo chętnie teraz bym zaczęła się ich pozbywać :)

W październiku choć sporo wolnego się przydarzyło, to jednak przesilenie dało o sobie znać i kilkakrotnie już jak na szpilkach nie mogłam wysiedzieć w pracy :) A musicie wiedzieć, że na szpilkach do pracy raczej nie chodzę :)

Na szczęście w ten ostatni weekend października spełniłam jedno z moich pragnień i razem z P. wybraliśmy się do Wrocławia by spędzić miły weekend i odetchnąć po trudnym jednak październiku.
Na te trudy złożyło się dużo mojej pracy, choć teraz i tak będę miała więcej, bo wzięłam dodatkowe dwa zlecenia, wyjazdy mojego P. co przełożyło się na to, że połowę miesiąca się z nim nie widziałam. A w naszym przypadku to wyczyn, bo jesteśmy papużki-nierozłączki jeśli chodzi o wspólne spędzanie czasu.

 Nie byłabym sobą, gdym nie zaczęła od najświeższego zdjęcia :)
Halloweenowy make up - w zasadzie zastanawiałam się, 
czy no make up nie byłby bardziej upiorny, ale jednak was oszczędzę :) 

Październik to już zaawansowana jesień. 
Czasem bywa smutna więc trzeba jej podkręcić barwy.
Zajęcia plastyczne "Świat barw" w grupie dzieci od 3 do 6 lat 




Czy wy lubiliście jak przychodził do waszej klasy ktoś na zastępstwo? 
Ja bardzo. 

Ten schemat widzę teraz w swoim zawodowym doświadczeniu. 
Takiego nauczyciela nie trzeba traktować zbyt serio. Można z nim luźniej porozmawiać czy wyżalić się lub ponarzekać. 

A przede wszystkim można się świetnie bawić: 
Pójść na spacer, pozbierać liście i kasztany, bo mają pozytywną energię :) 

Lub po prostu trochę się powygłupiać na przykład na sali rekreacyjnej :) 















Ostatnio absolutnie jestem zabujana w marchewce z granatem, tu dodałam jeszcze starte kiwi i łyżkę majonezu:) 


Moje nowe EOSy: balsam do ust: truskawka i jagoda Acai oraz krem do rąk :) 


Zestaw relaks :) 
Grzane wino i książka antystresowa 


Kawa w drodze to jeden z najlepszych umilaczy podróży. 
Ten kto wymyślił Orlenową Latte może już poczuć się w obowiązku ożenić się ze mną :)


A tu już zdjęcie z hotelowego pokoju :)
Polecam Haston City we Wrocławiu jeśli będziecie kiedyś się zastanawiać. 
Ekskluzywny i z klasą, świetny komfort a jakie łóżko ... ;P 


Wrocław nocą jest przepiękny <3 



17 komentarzy:

  1. Może się kiedyś wybiorę do Wrocławia na weekend...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Wrocław, a Twój makijaż bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za makijaż :D Klimacik jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie zrobić marchewkę z granatek i startym kiwi :) Lubię takie egzotyczne propozycje.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marchewki z granatem jeszcze nie próbowałam :D Grzane wino jest bardzo dobre plus książka i można leniuchować :)
    Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grzane wino w ziemie jest najlepsze :)
      rozdanie - chętnie :)

      Usuń
  6. Ja w sumie z większością nauczycieli bardzo się lubiłam:)
    Chciałabym kiedyś pojechać do Wrocławia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marchewki z granatem nie próbowałam, mogą to być moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachcam do wyprobowania ciekawego smaku :)

      Usuń
  8. Żyję we Wrocławiu przeszło 18 lat, a gdy go widzę nocą wciąż się zachwycam jakby to był dopiero pierwszy raz :D

    Tak! Nauczyciel na zastępstwie to było to, luźno, miło można się trochę wyżalić na innych belfrów :D Nawet teraz, w klasie maturalnej lubię zastępstwa, wolnej godziny nigdy za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to najbardziej zachecajacy komentarz jaki kiedykolwiek widzialam :)

      Usuń
  9. Pierwsze zdjęcie powala! :D
    Koniecznie musicie zawitać do Wrocka gdy na rynku w grudniu będzie jarmark! :D

    OdpowiedzUsuń