18 kwietnia 2019

Po drugiej stronie t. 1, Agnieszka Janiszewska

Po drugiej stronie, Agnieszka Janiszewska

tom I




Dlaczego sięgnęłam po powieść Agnieszki Janiszewskiej?

Miałam już przyjemność spotkać się z twórczością tej autorki przy okazji sagi Aleja Starych Topoli (moja recenzja TU). Urzekły mnie niespiesznym klimatem osadzonym w dworskim powojennym stylu. Z chęcią więc sięgnęłam po kolejną powieść ze względu na nazwisko pisarki.

Po drugiej stronie to powieść obyczajowa rozmieszczona w dwóch tomach.
Zastanawiałam się długo czy rozbić recenzję na dwa tomy czy jednak poprzestać na jednej zbiorczej recenzji. Gdy zaczęłam czytać drugi tom uznałam, że należą się pani Janiszewskiej dwie recenzje, bo w końcu ona swoim czytelnikom też dała podwójną dozę przyjemności.

Powieść pisana jest z dwóch perspektyw. Trzecioosobowa narracja ukazuje losy Blanki. W momencie gdy poznajemy Blankę jest ona dojrzała kobietą, która w wyniku zawirowań życiowych wraca do miejsca swojej młodości i rozpoczyna pracę w swoim dawnym liceum, gdzie niemal nikt już jej nie pamięta. Do swojego bagażu doświadczeń zapakowała dwójkę dzieci - dorastającą córkę i małego jeszcze nierozumiejącego co się wokół dzieje syna. Kobieta wraca do mieszkania swoich dziadków a wtedy wracają wspomnienia.

Druga perspektywa to pierwszoosobowa narracja z pamiętnika Justyny, niewyróżniającej się, przeciętnej dziewczyny z dobrego domu, gdzie twardą ręką rządy sprawowała babcia arystokratycznego pochodzenia. Babcia nie lubiła swojego zięcia, bo nie był godnym kandydatem dla jej córki. A Justyna nie była wymarzoną wnuczką. Nawet nie była ładnym dzieckiem w opinii babci. Za to Blanka, przyjaciółka Justyny to spełnienie marzeń o mądrej, pięknej wnuczce z talentem oratorskim.

Powieść co jakiś czas przenosi czytelników do czasów dawnych. Raz jesteśmy w czasach dziecięcych bohaterek a innym razem w czasach licealnych.

Przyjaźń pomiędzy bohaterkami była głęboka i szczera. Nie miały przed sobą tajemnic i zawsze trzymały się razem. Zawsze obiecywały sobie, że nawet gdy będą dorosłe ich córki będą przyjaciółkami.

Niestety los pisze często sprzeczne scenariusze. Przyjaźń bywa krucha i często może zostać złamana.
W te dramatyczne losy przyjaciółek wplata się rywalizacja, niechciana ciąża, sytuacja polityczna i śmierć.

Teraz po latach zadrapania wracają...


Gdy skończyłam pierwszy tom od razu poczułam niedosyt. Sięgnęłam po drugi tom i okazuje się, że jest bardziej emocjonujący niż pierwszy, bo dopiero w nim tak wiele się wyjaśnia.



Po drugiej stronie tom I, Agnieszka Janiszewska
Novae Res, 2019
Moja ocena: 8/10

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl


17 kwietnia 2019

Emilka i gwiazdka z nieba, Kamila Stokowska


 Emilka i gwiazdka z nieba, Kamila Stokowska 





O tym, że Lemoniada ma świetne propozycje dla najmłodszych wiem nie od dziś.

Emilka i gwiazdka z nieba wprowadza czytelników w nową serię książek dla dzieci powyżej 5 roku życia. To pierwsza część książeczek z tej serii ale już zapowiada się ciekawie.

Kosmos to temat, który od zawsze fascynuje dzieci. Dawniej ukazywany był jako skomplikowany świat międzygalaktyczny z planetami i gwiazdozbiorami o trudnych nazwach. I nie oszukujmy się, raczej traktowano tę dziedzinę jako coś co kręci tylko chłopców. A przecież ciekawość dziecka nie ma płci. Dlaczego więc nie wprowadzać także dziewczynek w tematykę kosmosu? Przecież od lat kobiety mają sukcesy w dziedzinie kosmonautyki.

Nie jest to jednak książeczka tylko dla dziewczynek, choć główną bohaterką jest właśnie mała i ciekawska Emilka.



Pewnego dnia Emilka spoglądając przez balkon dostrzega "gwiazdę". Pełna entuzjazmu woła mamę, która wyjaśnia, że nie jest to gwiazda a planeta, która nazywa się Wenus. To właśnie w tym momencie Emilka odczuwa wielką ochotę by zgłębić wielką wiedzę o kosmosie. Z pomocą przychodzi wujek Emilki, który pożycza jej swój teleskop. Od tej pory niebo nie ma przed dziewczynką żadnych tajemnic.




Książeczka, choć niewielkich rozmiarów, bo to zaledwie 32 ilustrowane strony zawiera na kilku rozkładówkach propozycję interaktywnych ćwiczeń do wykonania samodzielnie bądź z pomocą dorosłego.  Znajdują się ciekawostki oznaczone ikoną żarówki. Ćwiczenia są ciekawe i różnorodne. Wymagają dodatkowych materiałów, ale takich jakie każdy może znaleźć w domu, np. folię aluminiową czy stare gazety.


Wspaniałe są w książce ilustracje i szata graficzna. Mnóstwo małych elementów, które spajają książkę i dużych ilustracji, które wykonane zostały przez Martę Grabowską. Są naprawdę ciekawe, wystarczy spojrzeć na okładkę i nacieszyć oko małą blondyneczką z dziarskim zacięciem i dwoma króliczymi zębolcami.


Serdeczne polecam rodzicom, którzy chcę obudzić ciekawość świata w swoich dzieciach.

Emilka i gwiazdka z nieba, Kamila Stokowska
Wydawnictwo Lemoniada, 2019
Moja ocena: 9/10

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl

5 kwietnia 2019

Jego banan, Penelope Bloom

Jego banan, Penelope Bloom



Zaczyna się tak jak setki ksiażęk inspirowanych Greyem.

Jest sobie dziewczyna - młoda, piękna i niezdarna. Ma na imię Natasha i jak to bywa we wszystkich prawie książkach (bo to już kultowe) jest dziennikarką. Raczej marną, raczej z krótkim stażem i raczej bez perspektyw na przyszłość. Dostaje same gówniane zlecenia i nikt nie traktuje jej poważnie.
Mieszka z kotem, utrzymuje kontakt z rodzicami i ma patologicznego brata, którego głównym zajęciem jest szukanie pokemonów w parku.

I oto Natasza zostaje wysłana w roli dziennikarza śledczego do firmy dwóch młodych i przystojnych bliźniaków. Ma w ich firmie postarać się o bezpłatny staż, wytropić wszelkie nieprawidłowości i być może napisać najlepszy artykuł w swoim życiu, który stanie się szansą w jej dotąd człapiącej dziennikarskiej karierze.

Bruce to przystojniak, typowa dyszka. Trzydziestoparolatek , który osiągnął miliony na koncie dzięki uporowi i konsekwencji w działaniach. Jest wysoki i pociągający. Ale cierpi też na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Ma ustalone pory dnia, w których robi określone rzeczy. I nigdy nie przesuwa nic w swoim planie.

Jednym z jego obsesji jest przedpołudniowy banan, który musi mieć idealny kształt, idealny kolor i musi idealnie smakować.

Natasha trafia na rekrutację, ale zestresowana dopada w socjalnej kuchni leżącego banana. Zjada go w połowie, gdy napotyka wzrok Bruce'a. To JEGO banan i nikt do tej pory nie odważyłby się go tknąć nawet jednym palcem. Banan to świętość.

Wzburzony Bruce widzi przed sobą piękną kobietę. A do tego bardzo niezdarną i rumieniącą się na każde jego słowo. Postanawia ją zatrudnić by ją ukarać i uprzykrzyć jej życie. Ale już wiadomo, że nie tylko chęć zemsty jest tu kluczowa.

Do tego momentu mogłoby sie wydawać, że ksiażka stanowi kalkę Grey'a. I takie przekonanie tkwiło we mnie przez cały czas.

Ale tu zaczyna się najlepsze!

Natasha nie jest niedorajdą Anastazją Steel. Natasha jest inteligentna, ma cięty język i zabawne riposty. Bywa, że robi z siebie idiotkę, ale cały czas ma sie wrażenie, że to cholernie inteligentna idiotka, która wie, co robi. Takie luuuubię.

Kto wygra w tym starciu? Bogaty pan porządny czy fajtłapa dziennikarka, która prowadzi śledztwo. Wszystko to odbywa się w scenerii erotyzmu i niedopowiedzeń. 

Dawno się tak dobrze nie bawiłam przy tak lekkiej ksiażce.
Zabawna i pełna erotyzmu.Momentami irytująca przez dominujący motyw banana, ale da się to znieść.

Na koniec łapcie cytaty ;)


Trudno iść naprzód, gdy człowiek ma skłonność do przypadkowego strzelania sobie w stopę.

Oślepienie fiutem to powszechnie znana przypadłość, na skutek której kobieta nie dostrzega, że facet jest fiutem, ponieważ ma fiuta, z którego ona ma nadzieję skorzystać.


Jego banan, Penelope Bloom
Wydawnictwo Albatros, 2019
Moja ocena: 8/10

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl