17 lutego 2016

Zazdrośnice, Eric-Emmanuel Schmitt

Nigdy nie wiem czego mogę się spodziewać po książkach Schmitta.
Nie wiem czy mnie rozbawią, wprawą z zadumę (jak niedawno recenzowana przeze mnie Sekta Egoistów) czy po przeczytaniu ogarnie mnie rozpacz.

Jeśli chcecie wiedzieć co tym razem poczułam czytając kolejną książkę tego wybitnego w mojej opinii pisarza, zapraszam do przeczytania recenzji.


Zazdrośnice, Eric-Emmanuel Schmitt
Wydawnictwo Znak Literanova, Kraków 2016


Przyjaźń to tylko chwilowa sympatia do osób podobnych do nas, czy jednak uczucie, które łączy aż po grób? 

Cztery przyjaciółki, cztery podobne do siebie dziewczyny. Cztery nastolatki, cztery temperamenty i ... tysiące kompleksów. 

W powieści Erica-Emmanuela Schmitta poznajemy losy czterech licealistek. Wiele ich łączy i nie wiele dzieli. 

Julia to zakochana w twórczości Szekspira szesnastolatka, ma ogromne problemy z samoakceptacją. Jako jedyna spośród przyjaciółek przyznaje się do utraty dziewictwa. 

Anouchka rówieśnica Julii ale mentalnie i fizycznie ocenia swój wiek na dwanaście lat. Podobnie jak przyjaciółka ma problemy z zaakceptowaniem swojego ciała. 

Colombe nastolatka o bardzo kobiecych kształtach, ale niezbyt urodziwej twarzy. Jest zakochana po uszy w Lucasie, największy problem w tym, że faceci wcale zdają się jej nie dostrzegać. 

Raphaelle to największa chłopczyca z całej czwórki, traktuje facetów jak równych sobie i nie interesują ją w sferze fizycznej. I choć wiekiem dorównuje swoim przyjaciółkom, to wydaje jej się, że mentalnie jest już starą kobietą. 

Moja przyjaciółka to ja, tylko w lepszym wydaniu

Akcja powieści osadzona jest współcześnie w Paryżu. Choć nie jest określony rok, to doszukując się zdarzeń jak upadek mostu Pont des Arts spokojnie można wysnuć wniosek, że rok akcji to 2014 (ten sam, w któym wydano powieść w oryginale). 

Cztery przyjaciółki sądzą, że ich przyjaźń to najmocniejsza więź, która ich połączyła, taka której nic nie będzie w stanie rozdzielić. Są przekonane, że są swoimi sobowtórami i znają się na pamięć.
Czytając książkę jednak można zauważyć, że nie do końca tak jest, a to wszystko za sprawą narracji, która ma postać pamiętników każdej z dziewcząt. 
Dzięki temu doskonale zagłębiamy się w myśli i uczucia każdej z nastolatek. 

Dni w powieści płyną na pozór zwyczajnie. Pierwsze kontakty seksualne, rozwiązywanie zwyczajnych problemów młodych dziewcząt, olbrzymie kompleksy i problemy rodzinne - wszystko to biegnie swoim, jak najbardziej właściwym rytmem. 

Julia, najbardziej ambitna z dziewcząt pragnie zagrać główną rolę w przedstawieniu "Romeo i Julia", którego premiera ma odbyć się w szkole za pół roku. 
Wszystko wskazuje na to, że jej marzenia się spełnią, problemem jest brak obsady do roli Romea. 
Z pomocą jak zwykle przychodzi nie kto inny, a przyjaciółka. Raphaelle godzi się na to by zagrać męską rolę w przedstawieniu. 

W marzeniach dziewczyny wspierają wierne przyjaciółki, które też nie są wolne od własnych problemów. Columbe dotąd stroniąca od facetów ma aż dwóch równolegle i nie wie, którego z nich powinna wybrać a Anouchka  dowiaduje się, że jej ojciec odszedł od matki by związać się z facetem. 

Pomiędzy Julią a Raphaelle też zaczyna zgrzytać, okazuje się, że dziewczyny zaczynają rywalizować o tego samego chłopaka Terence'a.
Uczucie, rywalizacja i zazdrość pomiędzy dziewczynami doprowadzą ich do zdarzenia, którego nikt nie mógł przewidzieć... 

język francuski myli się, pozwalając, żeby "amour" (miłość) rymowała się ze słowem "toujour" (zawsze), ale za to całkiem słusznie skojarzył "amitre" (przyjaźń) z "eternite" (wieczność)

Więcej zdradzić już nie mogę. 



Powieść rewelacyjna. Niewielki rozmiar, przejrzysty tekst i świetna forma narracji od wypisów z pamiętnika każdej z dziewczyn aż po wymianę korespondencji. Wszystko to sprawia, że książkę naprawdę łyka się w kilka chwil. 

Mocno koresponduje z dramatem Szekspira "Romeo i Julia".

Kolejnym plusem jest dla mnie lekkość pióra autora i kreacja jaka została przedstawiona. Fajnie powrócić do czasów nastoletnich by zrozumieć świat młodego człowieka. 
Należy pamiętać jednak, że książka wyszła spod pióra Schmitta i nawet jeśli pisana jest z perspektywy szesnastoletnich pamiętników to nie ma w niej ani krzty naiwności. 

Zachęcam do przeczytania książki, która uzmysławia nam czy przyjaźń w życiu jest ważna i czy zazdrość w przyjaźni to pozytywna cecha... 


Eric-Emmanuel Schmitt jest jednym z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy. Jego książki zostały przetłumaczone na 40 języków, a sztuki teatralne wystawiane są w teatrach w 50 krajach świata. Choć jego twórczość bije kolejne rekordy popularności, on sam wciąż pozostaje dość tajemniczą postacią.
Urodził się 28 marca 1960 roku w Sainte-Foy-Lès-Lyon, małym miasteczku u podnóża francuskich Alp (...) W jego wizji świata jest mniej więcej tyle miejsca dla rozumu, co dla ducha.
W twórczości Schmitta często powracają najważniejsze tematy egzystencjalne: sens istnienia, miłość, tęsknota, pragnienie. Schmitt stara się mówić również o trudnych przeżyciach, które są - lub kiedyś się staną - udziałem każdego człowieka. Pisze o tym, co trudne, ale jednocześnie dzieli się z czytelnikami swą pogodą ducha i daje nadzieję. Być może jest to jedna z tajemnic jego wielkiej popularności...




Moja ocena: 10/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,9/10

Średnia ocena z goodreads.com: 3,5/5 




  • Po przeczytaniu książki zyskałam  1,5 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 149,30 cm

31 komentarzy:

  1. "Moja przyjaciółka to ja, tylko w lepszym wydaniu" świetny cytat muszę go sobie zapisać :) A książka zapowiada się ciekawie - szkoda, że nie ma jej w mojej bibliotece ;/ A "Oskara i panią różę" czytałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak "Oskara..." czytałam już bardzo dawno temu, jeszcze chyba w gimnazjum i mocno na mnie podziałała.
      Ta co prawda jest w innym stylu, ale niesamowicie mi się podoba to, że nigdy nie przewidzę o czym będzie książka Schmitta.
      Cytat świetny, szkoda tylko, że ja nie mam go do kogo przyporządkować :)

      Usuń
    2. Oskar i Pani róża ryje psychę :< Za słaba jestem do tego typu lektur. Co do recenzji jak zawsze perfekcyjna, taka dokładna... A ja nigdy żadnej książki od niego nie czytałam! Ogromny błąd >.<

      Usuń
    3. Ja bardzo lubię "Oskara..." i będę musiała sięgnąć po inne książki tego autora :)

      Klauduś bardzo chciałabym Ciebie przytulić, więc ślę Ci wirtualnego przytulasa i całuski. Moja przyjaciółka mieszka ponad 200 km ode mnie i nie widziałyśmy się od lat :(

      Usuń
    4. Szpilka, jeśli jesteś wrazliwa to lepiej dostarczać sobie pozytywnych bodzców :) W zasadzie ja kilka przeczytałm ale ta jest jedną z lepszych i na pewno lżejszych,

      Ervisha póki co tę Ci polecam, a wcześniejsza przeze mnie zrecenzowana pt. sekta Egoistów jest cięższa, bardziej filozoficzna

      Dziękuję :* Póki co nie jest mi źle bez prawdziwych przyjaciół, mam znajomych ale nie ufam im na tyle by zasługiwali na miano przyjaciół :)
      I chyba jedynym tylko moim przyjacielem jest mój narzeczony

      Usuń
    5. Sprawdzałam i niestety nie są dostępne w mojej bibliotece :(

      Od razu o Nim pomyślałam ale nic nie pisałam :)

      Usuń
    6. Tak myślałam :)

      Wiesz narzeczony to nie to samo co psiapsióła z którą pije się wino na pidżama party i której jako pierwszej chce się powierzyć sekret :)

      Usuń
  2. Ciekawe czy wpasowałaby się w nasz literacki gust :)
    Opis przyjaciółek wiele obiecuje bo z takimi charakterami różnie może się historia potoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam do końca waszego gustu ale myślę, że jest to na tyle przyjemna książka, że większości się spodoba :)

      Usuń
  3. Wydaje się bardzo ciekawa, chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę polecam :) ale wiem, że masz dużo swoich do przeczytania :)

      Usuń
  4. Uwielbiam książki Schmitta i na szczęście "Zazdrośnice" również mnie nie zawiodły :) Tak samo jak i Ty, zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. Byłam już na Twoim blogu i przeczytałam Twoją recenzję :)

      Usuń
  5. Jak koresponduje z "Romeo i Julią" to już mi się podoba. Zapowiada się rewelacyjnie, sprawdzę czy jest w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy czy Twoja biblioteka szybko przechwytuje nowości, ale trzymam kciuki, żeby była :)

      Usuń
  6. Dawno temu czytałam jego "Oskara i Panią Różę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już dawno temu :) ale ta jednak reprezentuje inny styl

      Usuń
  7. Cytaty mi się podobają, zapisana do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich o wiele wiecej ale nie chcialam was zadreczac

      Usuń
  8. Wydaje się bardzo ciekawa, może kiedyś sięgnę ;)

    http://markovaallie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ja na razie zaczytuję się w kryminałach:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co teraz czytasz? Coś fajnego co mogłabys mi polecić?

      Usuń
  10. Fajna akcja z tymi cm. Szkoda, że mam 180 cm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest tak żle ja mam 10 cm mniej, czyli to tylko cztery książki :D

      Usuń
  11. Ja jestem zachwycona tą książką, dla mnie jest ona idealna. Opowieść o dorastaniu, przyjaźni, pierwszych miłościach, trudnych wyborach, to jedna z tych książek, które czyta się jednym tchem. Jeśli nie mieliście okazji jej przeczytać to czym prędzej warto to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. Na mnie również wywarła ona niesamowity wpływ. :)

      Usuń