13 sierpnia 2016

Lemingi 2.0 Schodzimy do podziemia, red. Jerzy A. Krakowski

Czy są wśród was Fejsoholicy, którzy hejtują i lajkują wszystko jak leci?

Jeśli odpowiedzieliście sobie na moje pytanie twierdząco, to zapewne znacie fan page Młodzi, Wykształceni i z Wielkich Ośrodków czyli MWizWO https://www.facebook.com/MWizWO/?fref=ts

Lemingi 2.0 Schodzimy do podziemia, red. Jerzy A. Krakowski
Wydawnictwo Fronda, Warszawa 2016


Witajcie w Polsce. W kraju, gdzie rządy swe objął Andrzej Duda pod wodzą Kaczafiego.
W kraju gdzie wszystkie Korpoświry straciły bezpieczny grunt pod nogami.

I oto nie ma niczego. A najgorsze dopiero ma nastąpić.
Wszyscy humaniści zjednoczeni i zatrudnieni w korpo drżą o swe zacne pupcie umiejscowione na obrotowych, skórzanych fotelach.
W obawie o "koniec świata" zaczynają pakować swój dobytek. Okazuje się, że największym problemem jest zdemontowanie biurowego żyrandola. Bo oto nie znalazł się w całej korporacji nikt z technicznym wykształceniem, kto miałby uprawnienia. A poza tym, zacna osoba nie może wykonywać obowiązków wykraczających poza umowne standardy.


Co dzieje się dalej?
Do Korporacji nadciąga Nowy z Tarnowa, pewien Andrzej, który zaczyna trząść całą korporacją, bo jest nowym i stanowczym supervisorem.
Od wtedy kończą się wszystkie uciechy Korpoświrów: wegeburgery z soczewicy przepijane koktajlem z ciecierzycy, hummus w szałowych ilościach, kiełki z sushi i marchwiowo-dyniowe frappucino serwowane przez seksownego baristę.
Od teraz frendziary i geje z korpo spotykać się będą w jadłodajni "Ziemnioki z kefirem". Ulubionej miescówie Andrzeja fana kiełbasy, gdzie nie podają piwerka ze sprajtem.
Andrzej Nowy z Tarnowa by oderwać się od trudów życia z żoną Grażynką, przegryzając cebulę rozkazuje pracownikom pisać eseje o Wielkich Dziełach Polaków i rozwiesza po całej korpo czerwono-białe chorągiewki.

Andrzej to Fashysta zgodnie twierdzą bohaterowie Lemingów. Trzeba jednak zagryźć losu cebulę i dalej brnąć w tę dolę-niedolę.

Musimy przeczekać. Jeszcze przyjdzie taki maj, że osobobronek z czekoladowym orłem na czele poprowadzą nas ku Europie.


Satyra reprezentuje poglądy "Lemingów". Osób utożsamiających się z poglądami i założeniami Platformy Obywatelskiej, a skutecznie sprzeciwiająca się rządom PiSu.
Początkowo książka, choć krótka i opatrzona wieloma graficznymi historyjkami zupełnie mnie nużyła. Jako osobie nie zaznajomionej ze światem polityki nie raz zdarzyło mi się robić pięciozłotowe oczy mówiące "Aleosochozi". Skończyłam czytać, ale pozostał we mnie dziwny niedosyt. Miałam pisać recenzję wczoraj, ale dziś przeczytałam ją ponownie. Już bez tej napinki, że nie wszystko rozumiem i wiecie co?
Świetnie się bawiłam. Nie przerastała mnie ta treść, większość alegorii stała się jasna.
Książka, przy której można się zrelaksować i głośno roześmiać. Obrazuje przywary ludzi, typowych wykształcuchów, którzy o życiu wiedzą nie wiele. I obnaża świat polityki choć bardzo stronniczo. Momentami bełkotliwa, opatrzona wieloma zbędnymi ozdobnikami typu: "powiedzał xD", "spotkamy się na Placyq" itd.

Osoby, które mają zdeklarowane poglądy reprezentujące przekonanie wobec polityki PO, na pewno będą się świetnie przy niej bawić.

Na pożegnanie mam dla was mema z fanpejdżą Lemingów, wonieje starzyzną ale spasował mi do wątku :)

Lemingi 2.0 Schodzimy do poziemia, red. Jerzy A. Krakowski
Moja ocena: 4/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 7/10


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 93,9 cm

Zapraszam do zapoznania się z recenzją książki na portalu BookHunter.pl TU

35 komentarzy:

  1. "Nowy z Tarnowa" hoho, mój krajan ;) Ciekawa perspektywa. Niestety korpo świat zawładnął większymi miastami, a ludzie uzależnieni od urządzeń, portali, aplikacji są jak sparaliżowani. Ale jeśli to kolejny banał to nie wiem czy warto sięgać. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strach się bać, :) nie będę na siłę zachęcać ;)

      Usuń
  2. W ogóle nie interesuję się polityką, wiec wątpie by książka mnie wciągnęła ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nie wciągnęłaby ani trochę :)

      Usuń
  3. Dla mnie polityka to ehymmm no :P ja ich uwielbiam, no normalnie kocham wszystkich prezydentów miast, prezydenta Polski, posłów i tych wszystkich innych żyjących na nasz koszt... takich zwykłych "szaraczków" :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko co zwiazane z polityką to nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba książka nie dla mnie.. ale chętnie zaobserwuję, bo podobają mi się inne wpisy :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie takie książki - ale lubię jak wyśmiewa władzę ogólnie, a nie jedną partię, bo mam jedną zasadę - jak jechać to jechać po całości. A korpo samo w sobie jest śmieszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, masz rację, kiedyś były takie popularne programy satyryczne, teraz mm wrażenie, że nie uchodzi publicznie się wyśmiewać

      Usuń
  7. Mężowi spodobałaby się ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na to co się dzieje w tv, polityka to ostatni temat, na który chcemy czytać... i tak jest z nami codziennie, ponieważ tata bardzo się nią emocjonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem podobnego zdania, myslałam, że książka bardziej będzie ukazywać realia pracy w korporacji

      Usuń
  9. Chyba poDziemia? Czy celowo zmieniono nazwe na poziemie? Tyle lat na emigracji...gubie sie juz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, dzięki za zwrócenie uwagi na błąd :)

      Usuń
  10. Lubię politykę, chociaż nie mma na nią za dużo czasu ostatnio, więc chętnie bym się zabrała za tą książkę. Chociaż te ozdobniki mogłyby mnie denerwować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak, mnie sama czasem denerwowały

      Usuń
  11. To określenie "lemingi" jest tak durne i bezmyślnie przez ludzi stosowane. Z PO nie mam nic wspólnego, a ile razy zostałem tak nazwany, bo zwyczajnie sprzeciwiłem się jakieś religijnej lub konserwatywnej lub antynaukowej bzdurce. Jak ktoś nie ma argumentów to od razu leci z tekstem, że alboś za młody, alboś za głupi, alboś leming, albo coś tam. Poza tym, jeśli już odnosić się do samego stereotypu, a nie głupoty ludzi, to przecież te "lemingi" przynajmniej coś w życiu osiągnęły, w przeciwieństwie do hejtujących ich narodowców, kiboli, korwinowców itd.

    OdpowiedzUsuń
  12. Choć interesują się polityką to muszę przyznać, że opis mnie do tej książki zdecydowanie nie zachęcił. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi ciekawie, tylko, że mam wrażenie, iż książka bardziej dotyczy pokolenia wyżej albo ja jako osoba techniczna nie znam typowych lemingów... Nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to nie, bo głównie chodzi tu o te młode osoby, które boją się utraty pracy jaka ciąży nad nimi po zmianie rządzących

      Usuń
  14. Ja nie lubię polityki, więc raczej nie sięgnę po nią :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń