13 czerwca 2017

Barber, Giulia Pivetta

Siła męskich włosów

Dzwonię do kolegi, pyta jakie mam plany na wieczór. Mówię, że będę czytać, a gdy mówię mu co, od razu krzyczy mi w słuchawkę: "Pożycz!".
Pożyczę. A potem w kolejce już ustawiło się kolejnych czterech. I każdy z nich robi duże wow oczętami.
To, że ja otaczam się facetami, którzy przed imprezą szykują się dłużej niż ja nie jest sekretem, a uwieżcie mi, zrobienie tak perfekcyjnego makijażu jak mój nie zajmuje pół godziny. Więc... im schodzi dłużej.


Współcześni mężczyźni są świadomi swojej wartości. Chcą wyglądać dobrze i na tym skupiają swoją uwagę. Chodzą na siłownię, nie wstydzą się porozmawiać o chusteczkach nabłyszczających gdy stoją w kolejce do solarium, wyrywają brwi, używają bronzerów, piorą ubrania w orzechach indyjskich, jedzą chia w łupince od kokosa i przede wszystkim mnóstwo uwagi poświęcają by ułożyć swoje włosy.
Uwielbiam patrzeć na to, jak to robią. Jak skupiają uwagę na wykończeniu fryzury, jak podchodzą sześć razy do lustra i przygładzają wystające kosmyki. Ja nie mam takiego świra na punkcie włosów, więc nie raz mnie to bawi. Ale z drugiej strony rozumiem, że wybór gumy do włosów może uchodzić za równie niemożliwy, w odpowiedniej i stoprocentowo słusznej decyzji, jak wybór odpowiedniego odcienia szminki.
Kim jest tytułowy Barber? To nikt inny jak pracownik zakładu fryzjerskiego dla mężczyzn. Spełnia jednak dwie profesje w jednej, bo prócz tradycyjnych umiejętności fryzjerskich jest też golibrodą.
Barberzy w ciągu ostatnich kilku lat zyskali na jakości i znaczeniu. Dobry barber to osoba, której można zaufać w stuprocentach, powierzyć jej swoje piękno i wdzięk... Salony fryzjerskie dla mężczyzn wyrastają jak grzyby po deszczu i przyciągają... Nic dziwnego, skoro niektóre kuszą takim sloganem, jak Barberian, znany Warszawski salon: Chcesz ściąć włosy, przystrzyc brodę? Ciepłe ręczniki, dobra muzyka, pyszna kawa, szklaneczka whiskey, brzytwy i pozytywna atmosferę.
W swojej książce Giulia Pivetta stworzyła doskonały przekrój przez fazy modnych fryzur począwszy od XX wieku aż do dziś. W swoich wypowiedziach wplata niesamowite historie fryzjerów, zwykłych ludzi ale również gwiazd. Opisuje kto zapoczątkował daną modę, wyjaśnia jak rozwijała się ona na przestrzeni lat. Pokazuje również jak samemu stworzyć fantastyczną fryzurę z pomocą nożyczek i grzebienia. Wskazuje i daje rady jak dbać o fryzurę i wyjaśnia czy taka fryzura jest odpowiednia dla każdego, czy może zarezerwowana dla wybranych?
Książka jest bogato ilustrowana i w swoim wnętrzu kryje tyle niesamowitych ciekawostek, że nie raz ze zdziwieniem otwierałam oczy. Piękne zdjęcia przywołujące klimat wczesnych lat 20 w Stanach Zjednoczonych, każdy styl jest dokładnie zilustrowany fotografiami i ilustracjami.
Barber sprawił, że naprawdę zaczęło mnie fascynować nie tylko to, jak to robią mężczyźni, ale również to, jak to robią mężczyźni innym mężczyzom by przenieść ich w świat włosomaniackiej fascynacji.
To ja poproszę jakiegoś dobrze wystylizowanego przez barbera mężczyznę, szklankę whiskey i kilka dobrych sampli drum'n'bass.

Barber, Giulia Pivetta
Wydawnictwo Zysk i S-ka,
Poznań 2017


Moja ocena: 7/10
  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,4 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 95,5 cm
 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 34/70

3 komentarze:

  1. Nie sądziłyśmy, że na taki temat można napisać ciekawą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Minimalistyczna okładka mi się podoba.
    Wiele dobrego słyszałam o Barberze. Moja koleżanka przeczytała i poleca :)
    Taką rozprawę o mężczyznach bym dorwała w swoje ręce.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. *uwierzcie ;)
    Bardziej książka w kierunku mody dotyczącej ubioru by mnie zainteresowała, ale fak faktem, że ta równie ciekawie brzmi. Może nawet znalazłabym tam fryzurę dla siebie. xD

    OdpowiedzUsuń