6 kwietnia 2017

Cztery pory roku w afgańskiej wiosce, Anna Badkhen


Cztery pory roku w afgańskiej wiosce

Reportaże o wyplataniu dywanów


Afgańskie wioski zapomniane przez świat. W przeciwieństwie do dużych miast owianych wojenną sławą pozostają w cichej głuszy, a jednak to tam toczy się prawdziwe życie.

Anna Badkhen podróżując dotarła do miejsca, gdzie pośrodku pustyni, w miejscu zapomnianym i oddalonym od aglomeracji o wiele kilometrów mieszkają niezwykli ludzie, a przede wszystkim kobiety, których historia zatacza się wokół kolorowej przędzy.
Życie mieszkańców afgańskiej wioski nie jest już tak barwne. To miejsce, do którego nie dostają się samochody. Do wioski można się dostać na piechotę, co jest nie lada wyczynem, bądź podróżując na ośle. Mieszkańcy wioski niewiele wiedzą o świecie, nie znają obyczajów panujących w Europie, nie mają pojęcia o tym, jak daleko leży Ameryka. Jednak przede wszystkim są to ludzie bardzo ubodzy, tacy, których majątkiem jest wytwór ich rąk.

Cztery pory roku w afgańskiej wiosce o niesamowicie barwny zbiór reportaży uporządkowanych chronologicznie. To zapis podróży autorki oraz wgląd w życie mieszkańców Oki. Anna Badkhen w niesamowicie liryczny sposób opowiada historię mieszkańców, ich tradycje i obyczaje. Pokazuje świat z perspektywy kobiety, która nie do końca rozumie zwyczaje Afgańczyków, ale próbuje poznać ich świat, pokazując tym samym swój. Nie boi się opisywać rzeczy absurdalnych i przerażających, ale łagodzi je pięknymi opowieściami. Afganistan to kraj niebezpieczny, zwłaszcza dla kobiet, gdzie na każdym kroku czają się Talibowie, gdzie ludzie są wrogo nastawieni do białych kobiet. To miejsce gdzie trzeba dopasować się do otaczającej rzeczywistości. To miejsce gdzie dostęp do heroiny jest o wiele łatwiejszy niż do jedzenia.

Zdecydowanie liczyłam na tak świetne reportaże jak te w wykonaniu Anny Badkhen.

Cztery pory roku w afgańskiej wiosce, Anna Badkhen

WydawnictwoKobiece, 2016
Moja ocena: 8/10


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,9 do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 111,1 cm
 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 27/70

12 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam takich reportaży. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, naprawdę pozwalaja przenesc sie w inny wymiar

      Usuń
  2. Szczerze - nie moje klimaty.
    Jednak mamie bym z chęcią poleciła. Ona lubi takie książki.
    Pozdrowionka serdeczne. Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja za reportażami z podróży nie przepada :) Ale Twojej mamci polecam :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie książka dla mnie, więc leci na wishlistę. Uwielbiam literaturę podróżniczą w takiej formie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się spodoba, świat jest Twój kochana :*

      Usuń
  4. Ja reportaże raczej wolę oglądać, ale moja koleżanka byłaby zadowolona, więc podeślę linka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubie poogladać, ale nie zawsze mam czas i wybór, choć na Fidyka zawsze znajdę miejsce ;)

      Usuń
  5. Tego typu tematy są dość popularne ;) Z chęcią byśmy przeczytały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, ten reportaż nie przypomina mi żadnych z dotychczasowych, wiec i Wy może znajdziedcie w nim świeżość :)

      Usuń
  6. Z przyjemnością zajrzę chociaż nie gwarantuje, ze mnie wciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń