6 marca 2017

Kosmetyczna przedwiosenna trójka: mleczko Yves Rocher, C-Thru z nowej kolekcji i serum Bioliq

Nie ogarniam :)
W przeciągu dwóch ostatnich tygodni niemal rozstałam się z komputerem :)
W pracy spędzam czas klikając w klawiaturę i wytężając wzrok, co kompletnie rozwodzi mnie z moim laptopem :)
Mam tylko ochotę na spacer i włóczenie się gdzieś gdzie nie ma 4 ścian :) ani nawet 6ciu :)

Postanowiłam, że moje kosmetyczno-urodowe posty będą się pojawiać zestawami :) Bo nikt nie lubi być sam :)


Te świetnie sprawdzą się przed nadejściem wiosny. 
Mleczko jest lekki i delikatnie pielęgnuje skórę. 
Zapachy C-Thru to ambiwalentne zapachy, które symbolizują wciąż rywalizujący dzień ze zmierzchem. 
A serum jest idealne dla przesuszonej skóry. 



C-Thru w dwóch wariantach Black Beauty i Lovely Garden

C-Thru od zawsze darzę jakąś sympatią, która zapada w pamięć, ale dziwnym trafem nie pozwala ponownie do niego wracać. 
Coś w nich kusi, może ta lekkość, kobiecość albo te kuleczkowe flakoniki. 

Te dwa, które prezentuję to jesienna linia. Na rynek wyszły wtedy trzy zapachy. 

Black Beauty jest zapachem zdecydowanie mocniejszym, bardziej esencjonalnym. 
To zapach słodyczy, zdecydowanie przyjemniej otula się nim ciało wieczorem. 
Ma smagłą nutę ale wciąż pozostaje lekko świeży. 
Kojarzy się z elegancją i wieczornym wyjściem na branżową imprezę. 
Na pewno rozkocha w sobie dojrzałe kobiety. 

"Zapach otwiera nuta cytrusów i zimnych przypraw, która przechodzi w nutę serca złożoną z wanilii i orchidei. 
Kompozycję bazy budują zmysłowe i ciepłe akcenty drzewa sandałowego, paczuli i bursztynu."


Lovely Garden to zapach, który pokochają nastolatki i młode dziewczyny. 
Jest w nim lekki powiew szaleństwa, ale też mnóstwo ciepłych aromatów. 
Sam zapach jest słodki, ale nie mdlący. 
Rześki i mocno kwiatowy. 
Kojarzy się z randką, długimi spacerami i kolorowymi, letnimi ubraniami. 

 "Łączy w sobie akordy owocowe oraz delikatne nuty kwiatowe i perłowe. 
Nutę głowy otwiera jabłko, gruszka, brzoskwinia i passiflora. 
W nucie serca znajdują się niezwykłe wonie lilii wodnej, wiciokrzewu oraz róży z jaśminem."

Kilka słów na koniec: 
Zmysłowa linia dla kobiet, które nie lubią nudy. 
Albo są po prostu kobietami i stale nie mogą się zdecydować czy chcą być wampem, czy słodką idiotką :P 
Cena: ok 30 zł / 30 ml 



Mleczko do demakijażu z tonikiem, Yves Roche z serii Pure Calmille

Jeśli chodzi o produkty do demakijażu to stawiam konkretne wymagania.
W tej kwestii raczej ciężko mi dogodzić. Rzadko kiedy robię wielkie oczy i mówię wow :)

Mleczko w smukłej buteleczce, odmykane na klik - poj. 200 ml, nienachalna szata graficzna, choć nieco wieje tanioścą.

Mleczko ma rzadką konsystencję balsamu, jednak jest na tyle ścisłe, że nalewając je na wacik nie rozlewam go dookoła. 
Ma troszkę mętną białą barwę, lekko przechodzi w pistację i beż.

Mleczko ma bardzo delikatny kwiatowy zapach. Naprawdę można go polubić.

Tonik jest raczej lekkim kosmetykiem i nie ma się co spodziewać cudownego działania. Radzi sobie dobrze z lekką warstwą podkładu, jasnymi cieniami i lekkimi błyszczykami. Średnio radzi sobie z ciemnymi cieniami, warstwą podkład + puder, eyelinerem, czerwoną pomadką czy cieniem do brwi.

Kilka słów na koniec: tak, ale jako coś co domywa po żelu myjącym a nie jako bezpośredni kosmetyk do mycia. Poza tym w tej cenie można znaleźć coś lepszego

Cena: 21 zł/200 ml

Chodziło za mną już jakiś czas. 
W głowie ciągle miałam głos z reklamy Bioliq - intensywne serum regenerujące. 
Myślałam, że głowy farmaceutów z reklam działają tylko na moją babcię. 

Byłam jednak nieco obrażona na pipetkowe kosmetyki, po tym jak połowa kremowego serum od Delii została w szklanej butelce. 

Kupiłam i zdecydowanie nie żałuję. 
Serum jest jest uwodnione, ale trochę bardziej zżelowane niż pewnie wam znane produkty tego pokroju, ale wyciśnięte na skórę robi się już o wiele bardziej wodnista.
 Precyzyjnie i niezwykle łatwo rozprowadza się na skórze. 
Zdecydowanie odświeża, daje poczucie rześkiej skóry. 
Bardzo szybko się wchłania, co nie do końca mi się podoba, bo za chwilę mam wrażenie, że już nic nie mam na twarzy. 
Ma ładny, nieco ziołowy zapach. 





Aplikacja nie sprawia żadnego problemua skóra już po pierwszym użyciu jest elastyczna.
 Znalazłam serum, do którego kiedyś na pewno wrócę. 

A moje obawy co do pozostawienia części kosmetyku w opakowaniu okazały się niesłuszne, bo idealnie nabiera się tą uroczą pipetką. 

Kilka słów na koniec: 
Rewelacyjny kosmetyk, który mocno polubiłam. 
Jest bezpieczny, fajny w konsystencji. 
Odpowiada mi w nim naprawdę wszystko. 

Cena: ok. 30 zł/30 ml

28 komentarzy:

  1. Kosmetyków nie znam, więc nie mogę się wypowiedzieć ale kota to masz ślicznego ♥♥♥♥ Przepiękny :D Jak ma na imię?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zwykły dachowiec ale mruczaśny i kochany :)
      Ma na imię Benek

      Usuń
    2. Dachowiec czy nie dachowiec, ale do tego przepiękny i ma świetne imię ;)

      Usuń
  2. Nie miałam okazji używać żadnego z tych produktów, ale słyszałam o Bioliq jednak oleista konsystencja skutecznie odwróciła moją uwagę od niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest mocno oleisty,bardziej żelowy. A swoją drogą olejki do twarzy to ostatnio moj hit :)

      Usuń
  3. ciekawe kosmetyki, piękny kot :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. wcisnął się do zdjęcia i jak widać zrobił robotę :)

      Usuń
  5. Doskonale trafiłaś w moje gusta z tym serum Bioliq! :) No po prostu czegoś takiego poszukiwałam. Bardzo fajnie się prezentuje, lubię tę firmę, bo słyszałam o niej wiele dobrego, a i w przeszłości miałam okazje testować ich kosmetyki. A kotek - najlepszy!
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shiseido (wymarzone) to nie jest, ale mam nadzieję, że jak na tańszy kosmetyk, sprawdzi się też u Ciebie

      Usuń
  6. Jak C-thru nie jest aż za słodki to się z nim polubię ze względu na drzewo sandałowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie znam samej nuty drzewa sandałowego, więc niewiele pomogę

      Usuń
  7. Lovely Garden pewnie by nam się spodobał :) Kot to absolutny mistrz postu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że jest taki uniwersalny, a koteł miszcz drugiego planu

      Usuń
  8. zdjęcia z kotem rewelka <3 za mleczkami nie przepadam wolę micele

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem szczerze, że Twoja recenzja naprawde zachęca do wyprobowania Bioliq... :) Po tylu dobrych slowach, bede musiala i ja przetestowac! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, bo naprawdę to dobry produkt za rozsądną cenę.

      Usuń
  10. Z c-thru najbardziej lubię wersję ciemno zieloną :) mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ale to nie mój zapach, natomiast to by ł prezent więc powoli go zużyłam, ale sama sobie bym go nie kupiła.

      Usuń
  11. I dobrze, każdemu czasem potrzebny jest odpoczynek od komputera, szczególnie jak siedzi przed komputerem w pracy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiedziałam, że kiedyś będę podzielać taką opinię :)

      Usuń
  12. Znam produkty i są spoko ;)

    http://sk-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy Bioliq nadaje sie do cery tłustej, czy raczej ni?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię zarówno perfumy C-thru jak i Bioliq (Choć chyba bardziej od serum... lubię ich kremy :))

    OdpowiedzUsuń