19 lutego 2017

Fizymatenta, Kazimierz Kutz

Brakowało mi nieco publicystyki.
Nie mogłam więc nie pozwolić sobie na książkę Kutza, której zapowiedzi widziałam już od dawna w sieci.


Kazimierza Kutza znają chyba wszyscy. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała kim jest.

Urodził się w Katowicach i Ślązakiem czuje się w każdej cząstce swojego ja.
Jest znanym reżyserem zarówno filmowym jak i teatralnym, scenarzystą i  politykiem.
Ostatnio sporo pisze.
Jest autorem książki o Śląsku "Piąta strona świata".
A przez kilkanaście lat był autorem felietonów dla katowickiego wydania "Gazety Wyborczej"

Fizymatenta to zbiór felietonów z lat 2004-2016.

W książce Kazimierz Kutz zawarł całkiem pokaźną ilość felietonów, bo o ile dobrze naliczyłam, to jest ich aż 116.
Każdy zawiera trafne przemyślenia, sformułowane tak, by i czytelnikowi przyniosły cień interpretacji świata.
Kutz nie boi się tematów aktualnych i trudnych,
Jest człowiekiem o zdeklarowanych poglądach, zwłaszcza politycznych.

W swojej książce dotyka tematów codziennych, typowo polskich i typowo śląskich.
Nie omija tematów trudnych dla wszystkich Polaków i interpretuje po swojemu katastrofę samolotu prezydenckiego z 2010 roku.
Lustruje politykę i polityków, wsadza palec w konflikty i rozważa niewygodne sprawy.
Na tapetę bierze świat kultury i ten miniony i wciąż trwający.
Chyli czoło nad wielkimi i zasłużonymi.
A innym razem pluje w mordę tym, którzy sami sobie napluć powinni.

Genialny język, trafne oko i wysublimowane zdania.
To wszystko sprawia, że Kutza można będzie cytować jeszcze przez dobrych kilkanaście lat.
I wciąż będzie aktualny.

Fizymatenta, Kazimierz Kutz
Wydawnictwo Agora, 2017
Moja ocena: 8/10

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,6 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 136,9 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 16/70

5 komentarzy:

  1. Ja o Kutzu po raz pierwszy usłyszałam za sprawą jego konfliktu z moim ukochanym reżysterem, nieżyjącym już zresztą - Stanisławem Bareją. Potem zgłębiłam jego życiorys. Z tą książką się stykam po raz pierwszy u Ciebie.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po raz pierwszy usłyszałam teraz :)

      Usuń
    2. Myślałam, że znają go wszyscy, ale ja po moim dziennikarstwie mogę mieć inne patrzenie na świat :)
      I to fakt, głosi czasem kontrowersyjne poglądy

      Usuń
  2. Nigdy nie słyszałam o Kutzu. A może słyszałam, ale zapomniałam? Książka mogłaby spodobać się mojej mamie, która lubi czytać o polityce itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektórzy określają, że czasami pisze palcem po wodzie, ale dla mnie to wybitny reżyser :)

    OdpowiedzUsuń