24 lutego 2017

Dama z kotem, Iwona Czarkowska

Dama z kotem w głowie

Zuzanna jeszcze do niedawna pracowała w agencji nieruchomości i wiodła życie stabilne, aczkolwiek nieco zakręcone.
Na co dzień matka Jasia i Małgosi, żona Michała nie miała większych zmartwień na głowie niż zycie własne i wciubianie nosa w problemy znajomych i rodziny.
Pewnego dnia po powrocie z pracy jej mąż Michał, dotąd lekarz w szpitalu powiatowym, oświadczył, że ma dość nocnych dyżurów i postanawia przyjąć posadę wiejskiego lekarza w ośrodku zdrowia.
Na nic zdały się pomrukiwania Zu, kwestia była już przesądzona.
Cała rodzina przeprowadza się więc do urokliwej miejscowości gdzieś w Polsce, o wymownej nazwie Bangladesz. Choć podobno to jedna z bogatszych wsi.
Państwo Roszkowscy zamieszkują w pensjonacie, którym dowodzi gospodyni Aniela.
Zuzanna jest postacią całkowicie zawichrowaną i niepoczytalną. Ma tysiące pomysłów w głowie i fajtłapowaty charakter. Nic więc dziwnego, że przydarzają się jej historie nie z tej ziemi.
Podpalone włosy, pogryzienie wiewiórki, podtopienie - to mogło przydarzyć się tylko jej. Nie na darmo mąż i siostra nazywają ją wariatką.
Gdy po przeprowadzce pani Aniela nie zaszczyca Roszkowskich swoją obecnością, Zuzanna jest przekonana, że kobieta została porwana dla okupu.
Od tej pory postanawia założyć własną, prywatną, agencję detektywistyczną.
Powieść jest naprawdę komiczna, ale przypadnie do gustu raczej sprecyzowanej grupie osób.
Osobiście wolę humor w bardziej okrytej szacie i nie przepadam za tym co dosłowne.
Sama postać Zuzanny jest nieco irytująca i nie chciałabym spotkać jej w swoim życiu.
To trochę taki człowiek, którego zwykłam nazywać "chuchu" i w życiu raczej wolę otaczać się ludźmi spokojnymi i nie zakłócającymi mojej wewnętrznej harmonii.
Widać przekłada się to także na świat literackich doznań.
Sam pomysł stworzenia powieści tak specyficznej rodzinki osadzonej w wiejskich realiach był niezły, ale ostatecznie nic tam nie powaliło mnie na kolana, a zwłaszcza specyficzny humor.
Dama z kotem, Iwona Czarkowska
Wydawnictwo Replika, 2017
Moja ocena: 6/10

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,5 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 132,1 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 19/70


12 komentarzy:

  1. czyli można sobie odpuścić tą pozycje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie.... może kiedyś z braku laku po nią sięgnę, ale to też nie jest pewne ;)

      Usuń
  2. Ja czasem lubię sięgać po książki osadzone w wiejskich realiach. To już druga recenzja, na którą natrafiłam na temat "Damy z kotem". Głośno o niej ostatnio.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta akurat nie ma w sobie wiele wiejskości :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie nie dla mnie :) przynajmniej mam takie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nie masz za bardzo czego żałować :)

      Usuń
  4. Jak tak czytałam Twój post to główna bohaterka zaczęła mnie irytować... Nie przepadam za ludźmi, którzy lubią wciskać swój nos tam, gdzie nie powinny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, przepraszam za nieobiektywizm, nie moglam inaczej :)

      Usuń
  5. Ciekawi nas ta historia ale tak naprawdę to czujemy, że jest idealna dla naszej mamy, która ostatnio podbiera nam książki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja też, choć mówi "nie mam czasu na czytanie" a tak naprawdę ma go o wiele wiecej niż ja

      Usuń
  6. Oj tak, na żywo to by mnie Zuzanna niesamowicie irytowała ;D. // Skusiłam się, chociaż tego typu książek polskich autorów nie czytam za często. Joanna Chmielewska to może jeszcze nie jest, ale powieść zrobiła na mnie dobre wrażenie. Po prostu wyważona i lekka, specjalnie absurdalna kobieca komedia z mini wątkiem kryminalistycznym. Na poprawę nastroju w sam raz :). Jest tyle naprawdę okropnych książek z tego gatunku. Cieszę się, że ta do nich nie należy.

    https://stronapostronie2013.blogspot.com/2017/03/recenzja-dama-z-kotem-iwona-czarkowska.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wróżę przyszłości autorce, ale każdy ma swoje zdanie :)

      Usuń