28 stycznia 2017

Przegląd książek dla dzieci od Wydawnictwa Dragon

Wydawnictwo Dragon posiada w swojej ofercie całe bogactwo książek z różnych dziedzin.
Wśród nich na szczególne miejsce zasługują książki dla dzieci, znajdziecie na ich stronie nie tylko bajki i baśnie lecz też ciekawe pozycje wzmacniające kreatywność i twórcze myślenie. To świetny sposób na przyzwyczajenie dziecka do pracy przez zabawę. A przy tym mnóstwo frajdy, bo edukacyjnie też jest z czego wybierać.

Królestwo Liter, Agnieszka Myszkowska


To księga liter i niemal tylko liter. Albo aż liter ;)
Bowiem jest tu nie tylko całe mnóstwo poszczególnych liter alfabetu, ale one dwoją się i troją. Mnożą i spoglądają a kształty i rodzaje ich są przeróżne. Drukowane, pisane, drukarskie, zawijane, powyginane, przestrzenne i proste. Całe królestwo.

Książka przeznaczona jest dla dzieci, które jednak już utrwaliły sobie litery a nie dla tych, które literek dopiero się uczą. Myślę, że dla zaawansowanych pierwszaków będzie jak znalazł.

W książce litery można kolorować, łączyć za pomocą określonego kodu, obrysowywać, dorysowywać, wycinać, odczytywać krótkie historyjki.

Naprawdę kreatywny sposób by z literami się zbratać.

Królestwo Liter, Agnieszka Myszkowska
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 7/10



  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,9 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 161,2 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 5/70

O Cię Florek. Profesor Florian wśród zwierząt, Dariusz Wanat



Od zawsze lubiłam kreatywne książeczki :) Zostało mi tak do dziś, a teraz mogę jeszcze raz przyjrzeć się kolejnej propozycji dla dzieci okiem dużego dziecka i nauczycielki wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego (taaak od niedzieli mogę się już tak nazywać i popierać to papierkiem, pomijając wątek, że wraz z uzyskaniem tytułu rezygnuję z pracy w przedszkolu - ale do rzeczy Klaudia!)
Książeczka (choć nie taka mała) podejmuje tematykę zwierzęcego świata. Florek to zwariowany profesor niezwyczajny, który poprowadzi Waszą pociechę przez dziką krainę.

Rozdział pierwszy celuje bardzo blisko - bo tu mamy doczynienia ze zwierzątkami domowymi Dalej Wanat ukazuje przygody zwierząt z zagrody, zagląda do małych przyjaciół w lesie. Na koniec zostawia sobie dzikie zwierzęta, a te dzieli ze względu na pochodzenie.

Książka nie ogranicza do kilku rodzajów aktywności. Ona jest po brzegi wypełniona kreatywnymi zadaniami. Nie sposób wymienić je wszytkie. Jest rewelacyjna.
A Dariusz Wanat po raz kolejny pokazał na co go stać. Bo w wersji książki dla dorosłych pt. Mam dość też poradził sobie wyśmienicie!

Książkę polecam dzieciom już od 3 roku życia. Myślę, że i 6-7 latki znajdą w niej ciekawe fakty i spędzą przy niej mile czas.

O Cię Florek! Profesor Florian wśród zwierząt, Dariusz Wanat
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 9/10

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,7 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 159,5 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 6/70

Znajdź mnie. Przygoda w mieście, Przemysław Liput



Znajdź mnie to niewielkich rozmiarów książka, w której znajduje się 8 plansz. Na każdej z planszy dzieje się dużo. Jest chaotycznie, ale o to właśnie chodzi, bo wśród tej plątaninki na dole każdej karty znajdują się przedmioty, które trzeba odnaleźć. 
Książka niesamowicie działa na percepcję wzrokową i powiem z nieskrywaną radością, że wszelkie popularne aplikacje na urządzenia mobilne, które polegają na odnajdywaniu ukrytych przedmiotów mogą się po prostu schować. 
Odnalezienie tych elementów nie należy do najłatwiejszych. I uwierzcie wielu już miało w rękach moją książkę i niejeden dorosły miał czasem problem z odszukaniem. 
Gdy już książka zostanie przewertowana i pozostanie pewien niedosyt, to nic straconego, bo na tylnej okładce czekają bonusy i okazuje się, że zabawa zaczyna się od nowa. 

Książkę polecam raczej dzieciom starszym, ze względu na bardziej poważną tematykę (kosmos, technika, zoologia), myślę, że 6latki mogą rozpocząć ćwiczenia spostrzegawczości z tą książką. 

Dużą zaletą książki jest nie tylko twarda oprawa, ale także twarde karty, bo każda z nich taka właśnie jest :) 

Znajdź mnie. Przygoda w mieście, Przemysław Liput
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 10/10


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 158,3 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 6/70

Kłótnia liter, Janusz Jabłoński


Tym razem Agnieszka Myszkowska ilustruje książkę autorstwa Janusza Jabłońskiego. 
A sam autor jest zabawnym poetą, który zabierze dziecko w świat liter alfabetu. 
W tej bogato ilustrowanej książce pojawią się zabawne wersy ukazujące kolejno literki z alfabetu. Są to raczej niewielkie wersy czasem układające się w strofy a czasem opuszczone i samotne czyli wersy jednowersowe :) 

Na uwagę zasługuje czcionka, która jest odpowiednio duża i ładnie rozstrzelona, więc już najmłodsze dzieci znające literki będą mogły samodzielnie korzystać z tekstu, bo wyrazy są proste i raczej łatwe do odczytania. 

Książka przeznaczona dla dzieci uczących się czytania. Doskonale sprawdzi się, gdy zwykłe czytanki z elementarza dziecku już się znudziły. 

Książka w grubej oprawie z przyciągającymi uwagę ilustracjami. Niewielkich rozmiarów z nienachalną ilością tekstu. Spodoba się dziecku i na pewno sprawi, że będzie z siebie dumne gdy przeczyta całą w jeden wieczór ;)

Kłótnia liter, Janusz Jabłoński
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 7/10


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,1 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 157,2 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 7/70


Odlot. Odjechany wszechświat


Odlot to wielkoformatowa pozycja, która jest zdecydowanie pozycją atlasowo-albumową. Zawiera jedynie ilustracje opisane wyrazami wskazującymi miejsce jakie przedstawia obrazek. 
Ilustracje do książki sporządziła Diana Karpowicz. 
Jedyne co podoba mi się w tej książce to okładka. Jest twarda i dopracowana. Ma fajny metaliczny tytuł i zapowiada się naprawdę ciekawie. 

W środku już tak ciekawie nie jest. Każda z kart to dwustronicowa ilustracja miejsc, np. mapa Polski, galaktyka, kontynenty i niestety wszystkie te ilustracje pokryte są mrokiem. Kolor jaki dominuje to granat i czerń gdzieniegdzie z domieszką limonki, niebieskiego czy czerwieni. Całość sprawia ogromnie przytłaczające wrażenie. 
Nie wiem czy dziecko będzie zachęcone do takich ilustracji w książce. Dzieci to mali odkrywcy a gdy ktoś gasi im światło, to niekoniecznie wprowadza ich do świata sekretów. 

Na domiar złego mój kolega Andrzej, który pracuje ze mną dla BookHuntera wnikliwym okiem zauważył, że na poniższym obrazku zamienione zostały napisy pod "Ukrainą" i "Białorusią". A Litwa, wcale nie została opisana.  


Odlot. Odjechany wszechświat
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 2/10


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 0,9 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 156,3 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 8/70

Czajniczek, Etsuko Watanabe


"Czajniczek" to naprawdę krótka baśniowa historia dla najmłodszych, ale umieszczona w tak dużym formacie i rozłożona na tyle kart, że czytanie jej dostarczy wielu ekscytujących momentów. 
Bohaterką książki jest mała Bianka, którą mama poprosiła o kupno czajniczka, ale nie dała jej zbyt wiele pieniędzy. Początkowo jak to w baśniach bywa dziewczynka wędruje przez wiele różnych krain, jest odsyłana od jednego bohatera do drugiego - od człowieczego do zwierzęcego. Aż nagle wpada w czarną dziurę... tak, ten motyw też jest szczególnie znany. Trafia do sklepu z czajniczkami, okazuje się, że tam porządane przez nią czajniki są za drogie. Musi znaleźć inne rozwiązanie. I dzięki swojemu sprytowi znajduje czajnik za odpowiednią kwotę choć o wiele za drogi. I tak od teraz dziewczynka zamienia swoje czajniki na inne. Aż w końcu znajduje kogoś kto pomaga jej w rozwiązaniu problemu. To jednak nie wszystko, dziewczynka nie tylko ma to czego pragnie ale pomaga też męźczyźnie poszukującemu pracy stanąć na nogi i wyjść na prostą. 

Książeczka jest niesamowicie przyjacielska, taka którą z przyjemnością się czyta. Ilustracje jakie się w niej znajdują naprawdę zaskakują, bo na każdej karcie są w innym charakterystycznym dla siebie stylu. 

Naprawdę polecam to piękne wydanie już dla najmłodszych dzieciaków. Książeczka ma duży rozmiar, co nie tylko ułatwia korzystanie z niej przez małe rączki ale też angażuje wzrok do pracy, bo jednak nie da się w niej skupić na jedym elemencie a trzeba wodzić po stronach wzrokiem. 

Czajniczek, Etsuko Watanabe
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 8/10



  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,3 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 155 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 9/70

Król ptaków, Gwendal Le Bec


"Król ptaków" to książka z przemyślaną minimalistyczną konwencją kolorów. Wsród barw jakie znajdują się w książce nie występują inne niż te, które widzicie na okładce. Książka bazuje jedynie na trzech kolorach. 
Ale wewnętrznie nie jest wcale uboga. I ten minimalizm też nie wpływa negatywnie na opowieść, a wręcz pozwala się skupić na tym co ważne. 
W królestwie ptaków nie ogłoszono jeszcze króla. Do miana władcy pretendują wszystkie ptaki. Zadanie jest proste, ten który najdłużej przebędzie podniebny lot zostanie królem ptaków. Wszystkie zwierzęta zmotywowane chciały powalczyć. Nawet swych szans próbowały nieloty. Po zaciętej walce na prowadzenie wysunął się jeden jedyny już ptak. Domyślacie się? Tak to orzeł. Ale i ten w końcu opadł z sił. Ku zdumieniu wszystkich ptaków naraz z jego skrzydeł wyfrunął maleńki mysikrólik, który z gracją wygrał wyścig. 

Morał książki jest dyskusyjny. Po pierwsze sprytem można wiele osiągnąć. Ale czy na pewno była to uczciwa walka? Czy warto w ten sposób postępować i oszukiwać innych? 

Książka podejmuje ważny temat, który można doskonale zastosować jako przykład do szkolnych perypetii swoich dzieci. Książka spodoba się każdemu! Małemu, dużemu i mnie jako dorosłej osobie również przypadła do gustu. 

Książka w twardej oprawie i bardzo dużym formacie, niestety nie mieści się na półce w regale :) 

Król ptaków, Gwendal Le Bec
Wydawnictwo Dragon, 2016
Moja ocena: 9/10


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 1,1 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 153,9 cm


 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
Przeczytane w tym roku 10/70


To już wszystkie propozycje od wydawnictwa Dragon :) 
Książki spodobały się wszystkim, a szczególną sympatię zyskały wśród moich przedszkolaków ;) 

9 komentarzy:

  1. Mimo jednego "ale" (a mianowicie książki "Odlot. Odjechany wszechświat") wydawnictwo zaprezentowało ciekawe pozycje :) Dobrze kiedy tego typu książeczki nie tylko bawią i cieszą oko ilustracjami, ale również uczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) coś ciekawego i innego :)

      Usuń
  2. O co kaman z tym Odlotem? Ukraina z Białorusią celowo są zamienione miejscami (tzn. to jakaś zabawa w stylu "wskaż błąd") czy naprawdę aż tak zrypali sprawę? Pomijając już to, że Litwa w ogóle nie jest podpisana. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o.O
      OMG - jak tak można wydać książkę?

      Usuń
  3. Super, że teraz dla dzieciaków jest tyle materiałów do zabawy i nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, zawsze to jakieś zajęcie w domu

      Usuń
  4. Cóż, u mnie w rodzince dzieciaków póki co... praktycznie nie ma. Są już takie na tyle podrośnięte, że takich książek raczej by nie ruszyły ;) Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak :) U mnie też kiedyś nie było :) a jak się posypało to gromadnie ;)

      Usuń
  5. Jeszcze nie mamy kogo obdarowywać takimi książeczkami ale widać, że w dzisiejszych czasach jest mega wybór :)

    OdpowiedzUsuń