20 grudnia 2016

Żywność probiotyczna, Donna Schwenk

O żywności probiotycznej na pewno nie raz słyszeliście. Ale czy do końca zdajecie sobie sprawę czym ona jest?

Żywność probiotyczna oznacza spożywcze produkty zawierające specjalnie wyselekcjonowane szczepy żywych komórek bakterii fermentacji mlekowej, czyli probiotyki (z greckiego „pro bios” – „dla życia”), mające zdolność kolonizacji przewodu pokarmowego człowieka

Działanie żywności probiotycznej
  • wzmacniają układ odpornościowy (zwiększenie produkcji przeciwciał oraz aktywności komórek odpornościowych),
  • wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu,
  • poprawiają przyswajanie składników odżywczych,
  • pomagają w procesach trawiennych (przyspieszają proces wydalania, dzięki czemu skraca się kontakt z toksynami ze strawionego pokarmu),
  • łagodzą stany zapalne układu moczowo-płciowego u kobiet,
  • likwidują bakterie gnilne i chorobotwórcze stwarzając dla nich niekorzystne warunki (zakwaszone środowisko jelita) oraz produkując substancje (np. nadtlenek wodoru, aldehyd octowy) hamujące wzrost drobnoustrojów, negatywnych dla organizmu człowieka,
  • zapobiegają pośrednio nowotworom jelita grubego,
  • łagodzą biegunkę,
  • obniżają stężenie cholesterolu we krwi,
  • wytwarzają witaminy (np. B12, K),
  • działają antyalergicznie,
  • łagodzą objawy nietolerancji laktozy (posiadają enzymy (laktaza) rozkładające cukier mleczny).


Książka Donny Schwenk ma na celu promocję naturalnej żywności. Z tej publikacji dowiecie się w jaki sposób pozbyć się chemii z pożywienia i jak dzięki żywności probiotycznej zwalczyć wiele schorzeń i chorób.

Książka podzielona jest na dwie części. Po pierwsze teoria a po drugie praktyka :) 

W pierwszej części książki autorka opowiada nieco o swoim życiu, o tym jak w wieku 41 lat została matka, o zagrożonej ciąży i o urodzeniu dziecka z niedowagą. Donna Schenk postanowiła powalczyć o swoje i zawierzyła właśnie żywności probiotycznej. 

Probiotyki to nic innego jak bakterie a ludzki organizm ma ich sto bilionów :) Na pewno wiecie już, że są one dobre i złe, i te dobre muszą zwalczać złe - to tak jak w życiu. Ale by tak się stało potrzebna jest pomoc. Tę tarczą ochronną mozna sobie zapewnić między innymi dobierając odpowiednie pokarmy. 

Kluczem do sukcesy jest trylogia pokarmowa, która zawiera trzy składniki: kefir, kombuczę i kiszone warzywa. Bez obaw, kefir wegański też jest właściwy. Kefir w odróżnieniu od jogurtów zawiera naturalne i niedodawane kultury bakterii, a ma szereg zbawiennych właściwości. 

Kombucha (kombucza) to rodzaj herbaty, odpowiednio sfermentowanej. Przyznam szczerze, że nie miałam okazji jej pić. Autorka zapewnia, że jest pyszna i przypomina w smaku cydr albo szampana :) 

Kiszone warzywa są naturalnym lekiem i wyleczyły nawet kurczaki z ptasiej grypy 

Kolejny rozdział odnosi się do walki z chorobami za pomocą probiotyków, a należą do nich m.in alergie, astma, autyzm, cukrzyca, kamienie nerkowe, nowotwory, nadciśnienie, otyłość, wrzody żołądka i wiele, wiele innych. 



Druga część książki stanowi zbiór przepisów. Oczywiście najpierw domowy kefir, ja akurat taki robiłam już w domu i kiedyś naprawde nie wyobrażałam sobie innego :) Ale teraz z braku czasu odpuściłam. Jeśli masz już kefir, to śmiało możesz z niego zrobić kefir. 
Kolejno pojawiają się przepisy na kombuchę i kiszone warzywa 
Następnie autorka opracowała szereg przepisów z wykorzystaniem trylogii :) 

Ostatnie strony książki to 21 dniowy program wprowadzający żywność probiotyczną do planu żywienia a na końcu książki zamieszczono tabelę z przelicznikami.

Książka w wartościowy sposób ukazuje żywność probiotyczną jako sposób na życie. Osobiście nie zamierzam wprowadzać go w życie, ae nie jeden przepis na pewno wykorzystam :) I z pewnością po świętach zrobię własny kefir.


Żywność probiotyczna, Donna Schwenk
Wydawnictwo Vital, Białystok 2016
Moja ocena: 6/10

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 57,0 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl

10 komentarzy:

  1. Chętnie bym zajrzała do niej, właśnie kiedyś słyszałam że kefir jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czasem wlasnie stojac przed wyborem nie zawsze wybieramy dobrze ;)

      Usuń
  2. Zaciekawiła mnie ta książka. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie to chyba nie bardzo mnie przekonuje, tzn mogłaby się przydać ale jakoś nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak mama robiła w domu kefir... super sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie pamiętam kiedy ostatni raz piłam kefir :D Za to kapustę kiszoną jem dosyć często :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią kupimy tą książkę tym bardziej, że ostatnio dużo szukamy na ten temat informacji :) Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zawiera wiele cennych informacji.... kapuste kiszoną jadlabym z ogromną przyjemnością tak jak inne kiszonki ale one są dla mnie za słone ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bym się na tę książkę z chęcią skusiła. Sama dodatkowo kupuję obecnie probiotyki, bo mam problemy z ich niedoborami. Z chęcią dowiedziałabym się jak naturalnie wdrożyć je do swojej diety.
    Kiszone warzywa lubię (zwłaszcza ogórki) i muszę jeść ich więcej.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym tę książkę przeczytała, przede wszystkim z punktu widzenia różnych przepisów. Oczywiście każdy z nas wie, jak kisić kapustę czy ogórki, ale czemu nie urozmaicić tego asortymentu o inne nieco bardziej egzotyczne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń