28 grudnia 2016

Imagines, Anna Todd i inni

Imagines Anny Todd to wyjątkowa książka, która sprawiła, że przez chwilę wyszłam z siebie :)


Książka jest osobliwą pozycją, na którą składają się 34 opowiadania, a każde sworzone jest przez innego autora. Ci autorzy, to ludzie skupieni wokół serwisu Wattpad, czyli miejsca gdzie każdy tworzyć może swoje opowiadania i inne twórcze teksty. Najbardziej popularnym gatunkiem jest "fanfik" czyli tzw. literatura fan fiction. A czymże ona jest? Jest utworem inspirowanym życiem bohaterów, w autorów wcielają się fani, a bohaterami mogą być postacie literackie, których losy układają autorzy, gwiazdy kina i muzyki, bohaterowie gier i inne postacie realne bądź nie.

I tak jest właśnie z książką Imagines - dla mnie to wyzwanie, bo gdzieś tam przebrnęło mi przez uszy, że fan fiction istnieje, że jest to gatunek ściśle internetowo-blogowy, ale nigdy nie ciągnęło mnie by spróbować.

A teraz siedzę z książką w ręku i świetnie się bawię. Momentami zbieram szczękę z podłogi.
Wcielam się w bohaterkę opowiadań, żyję wśród gwiazd i ich problemów. Jestem przyjaciółką Kim Kardashian (co pewnie spowodowałoby śmierć z zazdrości mojej siostry) i tak samo jak ona kocham selfie. Dostaję świąteczne prezenty od Chrisa Evansa, który całkiem namiętnie całuje. Uczęszczam na warsztaty malarstwa z pewnym Danielem, aktorem z fillmu Of the Main Road (ale ze mnie ignorantka - nawet nie wiem kto to). Przeżywam fantastyczny dzień z gwiazdami High School Musical (znów moa siostra pęka z zazdrości, bo kochała Troya czy tam innego Zacka Efrona w dzieciństwie). A potem całuję się z zakrwawionym Normanem z Żywych trupów i mogę to robić bezkarnie, bo on jest moim mężem i nigdy nie myje się po planie zdjęciowym. Więc wraca zakrwawiony do domu, do mnie - do żony Normana.
Innego razu drzwi od windy mnie przyciskają w hotelu, gdzie z opresji ratuje mnie nie kto inny a Jennifer Lawrence, która zostaje moją psiapsiółą. Innego razu zostaję zamknięta przed wściekłymi fankami w łazience wraz z Kylie Jenner. Na moje urodziny z kolei przyjeżdża z przeprosinami za zeszłoroczną nieobecność sam Ed Sheeran i razem dajemy wspaniały urodzinowy koncert. Innym razem Channing Tatum zrywa dla mnie ze swoją dziewczyną i razem tworzymy udaną parę w życiu i na parkiecie (znów ktoś kogo kochała moja siostra).
Ale najlepsze przychodzi na koniec :) Wychodzę za mąż za Justina Bibera i sprawiam, że staje się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. A dlaczego? Bo właśnie się dowiedziałam, że jestem w ciąży. A ojcem mojego dziecka będzie Justin Biber


I tak oto przebrnęłam przez niemałej objętości zbiór opowiadań. Przyznam szczerze, że było to ciekawe doświadczenie. Niemniej jednak, jeśli miałabym polecić komuś tę książkę to raczej nastolatkom. Ja ze swoim trzydziestoletnim bagażem doświadczeń mam już inne priorytety :) W dodatku czasem musiałam podczas czytania zerkać do google by sprawdzić kto jest kim.
Niestety nie śledzę aż tak celebryckiego światka.
Za to już poleciłam książkę mojej młodszej siostrze. Ona o wiele bardziej rozeznaje się w tych klimatach.

Chcę jeszcze na koniec dodać kilka słów o pięknej lustrzao-srebrnej okładce. Nie da się uchwycić na zdjęciu jej oszałamiającego wyglądu :)
To jedyna taka okładka, która wprawiła mnie w niemały dylemat, na którą półkę ją położyć: do szarych czy do białych książek?

Imagines, Anna Todd i inni
Wydawnictwo OMG Books, 2016
Moja ocena: 6/10

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 4,4 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 46,6 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl

11 komentarzy:

  1. Nie wydaje mi się, żeby taka książka przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ciekawości bym przeczytała, jak każde opowiadanie napisane jest przez innego autora to może być ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W życiu bym nie pomyślała, że opowiadania z wattpad będą gdzieś opublikowane poza wattpad... aż strach się bać kiedy wydadzą tumblr'ową legendę zwaną milk fic - jak to się stanie to chyba serio będzie czas aby wykupić lot na marsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mam pojęcia co to :) Oświećcie mnie :)

      Usuń
  4. Znam wiele nastolatków, którym z chęcią poleciłabym ten zbiór opowiadań, ale sama jakoś się nie kwapię, aby się zabrać za tę pozycję. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to książka dla mlodszych :)

      Usuń
  5. Nie cierpię fun-fiction. Może to faktycznie kwestia wieku, ale nie bawią mnie takie historie, zazwyczaj są słabo napisane, prostym językiem, bez wyrafinowania czy lepszej jakości. Nigdy ich nie czytuję. Książka faktycznie raczej dla nastolatek.

    OdpowiedzUsuń