11 października 2016

Jedz dla dwojga, nie za dwoje. Poradnik dla kobiet w ciąży, Anna Rogulska

Cześć moje drogie :)
Nie moja skąpa obecność na blogu nie wynika z chęci starań o potomstwo :)
Tak, to jeszcze nie teraz :)

Kiedyś na pewno, a że jestem typem człowieka, który nim zacznie cokolwiek to zgłębia fachową wiedzę z książek ;)

Dlatego zapraszam na przegląd książki:

Jedz dla dwojga, nie za dwoje. Poradnik dla kobiet w ciąży, Anna Rogulska
Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2016


Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie używał popularnego dziś hasła, że nie je się za dwoje a dla dwojga. Dziś nikt nie ma już wątpliwości, że objadanie się w ciąży nie jest korzystne dla maleństwa, a tylko niesie za sobą przykre konsekwencje i dla mamy i dla dziecka. 

Książka jest o tyle ważną pozycją, że jest dedykowana nie tylko kobietom w ciąży, ale i tym, które kiedyś pragną mieć dzieci. Bowiem to jak będziesz się odżywiać przed ciążą również będzie miało wpływ na samopoczucie i kondycję potomstwa. 

Zacznę od strony technicznej książki, choć jeszcze nigdy chyba nie zaczynałam od tej strony. Poradnik posiada okładkę ze skrzydełkami a tam ekstra informacje. Po pierwsze na skrzydełku przepis na żurawinowe muffinki, na drugim skrzydełku wypunktowane rady, by zawsze można się było do nich odnieść. A wewnątrz okładki wyrysowana jest piramida zdrowego żywienia już po zmianach z 2016 roku. 

Pierwszy rozdział dotyczy diety podczas planowanej ciąży i wcale nie ma tu mowy o kilku miesiącach przed zajściem w ciążę, a długim okresie znacznie poprzedzającym starania. Najlepiej gdy prawidłowa dieta nie jest krótsza niż 4-5 miesięcy przed planowaniem.Kluczowe jest tu wyeliminowanie niewłaściwych zachowań jak palenie papierosów czy nadwaga. Zaleca się natomiast suplementację witaminami i ruch. Należy również przestrzegać 5 posiłków dziennie bez podjadania o urozmaiconym poziomie białka, węglowodanów i tłuszczy. W tym rozdziale poznacie 16 złotych zasad jakich należy przestrzegać. 

Kolejny rozdział dotyczy już okresu ciąży. Z pomocą prawidłowego przybrania na masie przychodzą tabele odpowiednie dla waszego BMI, dzieki nim dowiesz się czy Twoja waga podczas ciąży jest odpowiednia. Autorka podkreśla jednak, że odchudzanie w ciąży jest wykluczone, bo choć mało kto o tym wie, z tkanki tłuszczowej której się pozbywa kobieta (mężczyzna też, ale nie o tym), nie wydalają się toksyny, ich stężenie może być groźne dla dziecka. W tym rozdziale znajdują się także rady dla przyszłych mam bliźniąt. W tym rozdziale dowiesz się również o ile zwiększyć kalorię (np. w I semestrze tylko o 150 kcal, czyli opakowanie serka homogenizowanego) i jakie witaminy oraz minerały są Ci potrzebne - a to wszystko umiejscowione w czytelnej tabeli. 

W książce znajdziecie również propozycje poszczególnych posiłków. Uzyskacie rady jaką wędlinę kupić i jakich składników unikać. Jeśli chcesz jeść zdrowo to warto mięso upiec samemu i tu w książce znajdziesz masę przepisów na takie pyszności. 
Znajdziecie tu odpowiedzi na pytanie co jeść i w jakich ilościach, co można pić i ile. Autorka rozwieje także wątpliwości co do picia kawy. 



Na początku powiedziałam o ruchu. W książce opisano jaką aktywność można podjąć w ciąży (spacery, pływanie, fitness) a z jakiej zrezygnować (jazda konna, jazda na nartach i inne urazowe) 

Odrębny rozdział poświecony jest zakazom. Czego nie można mniej więcej każdy wie. A co dla mnie było niespodzianką? 
Nie uraczę się wtedy oscypkiem (w ogóle odpuszczę sobie ukochane góry, bo ani narty ani oscypki, to już nie wiem po co żyć), ani cammembertem, bo prowadzą do listeriozy. Nie zjem też musaki, bo nie można jeść bakłażana (który ponoć powoduje wzdęcia, choć ja nigdy nie zauważyłam tego u siebie). Niestety też nie napiję się mocnej, czarnej herbaty. 
Za to rekompensatą w tym rozdziale jest kolejna dawka przepisów na pyszne i zdrowe dania. 

Ostatni już rozdział pomoże walczyć z ciążowymi dolegliwościami: zgagą, wzdęciami, obrzękami, niedokrwistością, cukrzycą ciążową i wieloma innymi. 
Na zakończenie autorka rozpisała kilka całodziennych jadłospisów. 

Pozycja Anny Rogulskiej jest fajnym kompedium wiedzy dla wszystkich przyszłych mam. Czasem bowiem każdego dopada wątpliwość co wolno, a czego zupełnie nie można.. Zamiast w panice wpisywać hasło w google: "zjadłam sushi jestem w ciąży" to po prostu na zaś warto mieć wiedzę na ten temat. 

Jedz dla dwojga, nie za dwoje. Poradnik dla kobiet w ciąży, Anna Rogulska
Moja ocena: 8/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 8/10

 


  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 0,9 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 95,5 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl

22 komentarze:

  1. Kiedy będę starać się o dziecko chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć w ciąży nie jestem to z chęcią przeczytałabym taką książkę. Dobrze jest mieć świadomość. Nie miałam pojęcia, że w ciąży ani oscypka, ani camemberta jeść nie można. Ciekawostka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem się zastanawiam na ile te zakazy wynikają z faktów, a na ile graniczy to już z obsesją i przewrażliwieniem. Najlepiej byłoby chyba przywiązać się podczas ciąży do łóżka i z niego nie wstawać, bo a nuż się przewrócisz, a nuż zjesz coś niewłaściwego, cokolwiek. Rozumiem dbać o siebie, ale nie dajmy się zwariować, ciąża to nie choroba :) Co do sushi w ciąży - nigdy nie rozumiałam tego popłochu, a bawiło mnie to tym bardziej wtedy, kiedy na ten temat wypowiadali się ludzie mający z sushi styczność równą zeru. Oni zawsze wiedzieli najlepiej, jakie to szkodliwe :) A przecież wystarczy zmodyfikować składniki w rolce i można wcinać nawet w ciąży - sushi z pieczonymi, gotowanymi czy grillowanymi rybami też jest smaczne! Ja będąc w ciąży jadłam sushi regularnie, bo jestem jego ogromną fanką (swoją drogą polecam warszawskie Sushiberry, zrobią idealne rolki dla ciężarnych); po prostu pewne składniki zastąpiłam innymi i voila! Niemniej jednak po książkę sięgnęłabym z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to kobieta ma wiedzę na temat odżywania (dlatego uważam, że książka jest warta przeczytania) i przede wszystkim w tak trudnym dla kobiety etapie jak ciążą. Ciążą nie jest chorobą, ale należy pamiętać, że każda kobieta inaczej ją znosi. Skoro ktoś pisze, że należy unikać pewnych rzeczy to ja zastosowałabym się do takich zaleceń i nie oglądałabym się, że np. mojej koleżance nic nie było po zjedzeniu sushi. Zwłaszcza, że w stosunku do ryb w czasie ciąży zdania dietetyków są podzielone i opatrzone wieloma wytycznymi co do ich jedzenia. Oczywiście kwasy tłuszczowe omega-3 mają bardzo duży wpływ na rozwój mózgu oraz systemu nerwowego u płodu, ale z drugiej strony posiadają substancje toksyczne, metale ciężkie oraz czasami te z hodowli antybiotyki. A jak wiadomo przyjmowanie antybiotyków w ciąży niesie za sobą duże ryzyko. Ten fragment o rybach jest umieszczony własnie na zdjęciu, które zrobiła autorka wpisu. Ja staram się zawsze podkreślać, że organizm ludzi jest bardzo skomplikowany i to co jednemu zaszkodzi, drugiemu może pomóc (a to szczególnie jest widoczne przy komentarzach na moim blogu).
      Co do działki, na której mniej się znam, czyli na ćwiczeniach, to wiem, że niektóre kluby oferujące ćwiczenia dla kobiet w ciąży życzą sobie na piśmie, od lekarza, czy dana klientka nie ma żadnych przeciwwskazań do ćwiczeń np. w wodzie, bo one z tego co słyszałam akurat te ćwiczenia są najodpowiedniejsze dla kobiet w ciąży.

      Usuń
    2. A ja zgadzam się z Blueberry i wiem, że przy jej świadomości żywieniowej i fachowym wykształceniu ma wiele racji.

      Usuń
  4. Świetna książka. Nie planujemy jeszcze dzieci ale już nie raz zastanawiałyśmy się jak to będzie z naszym menu podczas ciąży :) Taka książka jest na pewno bardzo pomocna i warto ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ja nie wyobrażam sobie rezygnowac z niektorych produktow :)

      Usuń
  5. Dobra książka dla przyszłych mam i starających się par :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W sam raz dla mojej koleżanki która teraz spodziewa się dzidziusia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna książka dla przyszłym mam lub kobiet, które myślą o dzieciach :)
    http://luksusowezycie.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja na początku przeczytałam, że się właśnie starasz o potomstwo i dlatego tak mało piszesz i się chwilę zastanawiałam czy aż tak non stop się starasz :D
    Ale potem przeczytałam poprawnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tia :) z łóżka nie wychodzę :D

      Usuń
    2. Hahahaa, rozbawił mnie ten komentarz :D

      Usuń
  9. "zjadłam sushi jestem w ciąży"<3

    OdpowiedzUsuń