19 września 2016

Układanka z uczuć, Małgorzata Garkowska


Są książki, które już z okładki mówią o swojej wyjątkowości.
Gdy patrzę na tą okładkę widzę siebie :) Sobotni poranek, aromatyczna filiżanka, kobieta w męskiej koszuli (co prawda ja nie preferuję tego rodzaju odzienia:P) zapatrzona w okno, taka która przystaje na chwilę, zatapia się w przeszłości i próbuje coś wykrzesać z przyszłości.
Do tego piękne turkusowe litery.
Piękna okładka. Dawno już żadna tak mnie nie urzekła :)

Paweł goszcząc na wernisażu dostrzega na obrazie niesamowicie piękną dziewczynę. Postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się kim jest ta zjawiskowa istota. 
Agnieszka jest młodą dziewczyną, która mieszka na wsi z rodzicami. Ze względów finansowych i rodzinnych nie poszła na studia. Jej życie tkwi w martwym punkcie, bo jej chłopak Piotrek właśnie dostał się na wymarzony kierunek i opuścił rodzinne strony.
Agnieszka pozuje młodemu studentowi ASP by zarobić na własne wydatki. 

Paweł zakłada się z przyjacielem, że zdobędzie dziewczynę z obrazu. 
Gdy poznaje Agnieszkę zakład nie jest już najważniejszym celem jaki sobie założył.
Dziewczynie imponuje zainteresowanie nieco starszego faceta, który przyjeżdża świetnym samochodem, ma dochodową kancelarię, własny, luksusowy dom i bogatą rodzinę. 
Dla Agnieszki ślub z Pawłem to szansa na lepsze życie, na wyrwanie się z wioski i odetchnięcie innym powietrzem.

Związek dwojga nie podoba się rodzicom Agnieszki, którzy nie widzą Pawła jako zięcia. Wyczuwają, że chłopak ma złe zamiary. Paweł tymczasem nalega na ślub, który jest dla niego niczym tort, z którego będzie wykrawał smakowite kawałki: będzie miał piękną żonę, która nie będzie miała zbyt wielkich wymagań i wiele do powiedzenia, urodzi mu dziecko, a po ślubie Agnieszka odziedziczy po ojcu świetnie zlokalizowane działki.

Tuż przed ślubem umiera ojciec dziewczyny, a Agnieszka nie zamierza odwoływać wydarzenia. Matka obraża się na dziewczynę i zrywa z nią kontakt.

Agnieszka po ślubie zostaje zamknięta w złotej klatce. Ma pięknie wyglądać, zakładać markowe ciuchy, poprawiać makijaż i być dobra w łóżku. To wszystkie wymagania jakie stawia jej mąż. Dziewczyna ma gosposię, więc nawet nie musi prać, prasować czy gotować.
Paweł po ślubie staje się mężem-tyranem. Wydaje rozkazy i nakazuje Agnieszce, chce seksu, a gdy dziewczyna się sprzeciwia bierze siłą, co do niego należy. Po wszystkim wyśmiewa ją gdy zrozpaczona płacze.
Agnieszka z dnia na dzień staje się bardziej wyobcowana i bierna, gdy odkrywa, że Paweł nie zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia jak myślała, tylko wygrał ją "w zakładzie" chce uciec, jednak nie ma dokąd i nie dysponuje żadnymi pieniędzmi. Paweł by załagodzić jej stan kupuje jej prezenty i rekompensuje straty wyjściami do modnych restauracji. Dziewczyna widzi coraz więcej, ale stara się przymykać oczy na otaczającą ją rzeczywistość. Wie, że Paweł ma kochankę, ale nie robi sobie z tego nic, prócz własnych wyrzutów.
Nie robi mu awantury nawet gdy zabiera je na weekend do Lublina do tego samego hotelu i wędruje z łóżka jednej do drugiej.
W Lublinie gdy Paweł załatwia biznesy z kochanko-sekretarką Agnieszka spacerując po ulicach miasta spotyka Piotra, swoją dawną miłość.

To spotkanie po latach na dobre skomplikuje życie całej czwórki. 

Powieść Układanka z uczuć to debiut Małgorzaty Garkowskiej. Nie mogę powiedzieć nic innego niż to, że jest to debiut tak cudowny, że aż ciężko uwierzyć, że to pierwsza powieść. 
Niebywały psychologizm - autorka tak przedstawia losy bohaterów, że z każdym rodziałem chcemy coś zmienić w ich życiu, a gdy dochodzimy do wniosku, że nie mamy na to wpływu, staramy sie zrozumieć dlaczego postępują tak a nie inaczej. 

Jeśli życie Agnieszki to obraz, jestem pewna, że musiał namalowany być łzami. 



Układanka z uczuć, Małgorzata Garkowska
Moja ocena: 10/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 8/10

 

  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,7 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 96,4 cm

 Przeczytaj moją recenzję na BookHunter.pl
 

29 komentarzy:

  1. Też lubię książki, które już samą okładką jakoś do mnie przemówią. Choć przyznam szczerze, że odkąd mam Kindla - okładki śledzę czasem jedynie w Internecie, a to już nie to samo ;) Skoro to tak dobry debiut - warto sięgnąć :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie się do Ciebie zgłoszę, bo zamierzam właśnie kupić Kindla :)

      Usuń
  2. Ta książka jest dla mnie, czesto tak jest w prawdziwym życiu. Historia podobna do życia koleżanki której udało się uciec z tego więzienia mimo że nie ma nic ( w sensie materialnym ) to odzyskała życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie znam nikogo o podobnej hiistorii le teo typu motyw od czasu do czasu pojawia sie i w literaturze i w filmie

      Usuń
  3. Historia bardzo ciekawa, może wydaje się nieco przewidywalna ale i tak wciągająca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczescie autorka zadbała o to by pozniej zakonczenie bylo nieprzewidywalne

      Usuń
  4. Klasyczny schemat ale jednak coś zupełnie nowego, jestem naprawdę zaciekawiona, z chęcią rozejrzę się za tę pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie powieści mają to do siebie że bardzo szybko się je czyta, ja ostatnio "ulubiłam" sobie kryminały ale może zrobię sobie odskocznię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, choc przyznam ze posrodku ksiazki mialam maly kryzys :)

      Usuń
  6. bardzo zachęcająco opisałaś tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta okładka już do mnie przemawia za przeczytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak do poczytania pewnie niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  9. wow jaka wysoka ocena;D jak na powieść z kategorii - jak dla mnie - ślub, romans i przemoc domowa;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzmysłowiłaś mi, że to druga pod rząd książka z takiego kręgu :)

      Usuń
  10. Bardzo wysoka ocena :) nie mogę przejść obojętnie obok tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A wydawało się, że będzie kolejna "szmira" a tutaj więcej się zamieszania dzieje niż we wspaniałym stuleciu (nie pytaj - moja babcia wielka fanka, to samo ciotka, musiałam słuchać ile osób w jednym odcinku ubiła hurrem), książka wydaje się być bardzo interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, słyszałam coś o wspaniałym stuleciu :) to może jakiś zamiennik Mody na sukces :D

      Usuń
  12. Mnie okładka również przyciągnęła, a po takiej rekomendacji, muszę ją przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie, bo nie tylko kładka jest piękna

      Usuń
  13. Wysoka ocena, czyli warto zajrzeć tylko ja ostatnio mam zastój w czytaniu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jesieńspotęguje czytelnicze doznania :)

      Usuń
  14. Czuje, że ta książka jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, że Twój opis bardzo mnie zaciekawił. Książka ląduje na mojej liście i mam nadzieję, że jak stale powiększający się stos książek do przeczytania trochę się zmniejszy, i po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiem co to znaczy miec stosik :) a moze raczej stos "D

      Usuń