20 lipca 2016

Laboratorium Cosmeceuticum - niezbędniki wakacyjne

Dziś post typowo kosmetyczny.



Chciałabym opowiedzieć Wam o dwóch kosmetykach, skrajnie różnych, a jednak tak pomocnych zwłaszcza latem.

Dlaczego? I jakim cudem chronią mnie i moich bliskich?
Za chwilę Wam opowiem.
Tymczasem po prostu powiem co to za cudeńka:


Mazidło pszeniczne, Polny Warkocz
Krem do cery suchej i dojrzałej


Szklany słoiczek o pojemności 50 ml przywołuje mi wspomnienia o kremach mojej babci z lat 80tych. Nie wiem czy one tak wyglądały, czy ja chciałam je takimi przywołać, ale tak właśnie je widzę. Słoiczek posiada plastikową zakrętkę więc łatwo sie odkręca.

Etykietka ma musztardową barwę i nakropkowane plamki, do tego ta czcionka pierwszoklasisty sprawia, że ciężko przejść obok niego obojętnie.

Mazidło - już sama nazwa przyciąga. My blogerki często się tym sloganem posługujemy do wszelkiego rodzaju balsamów czy maseł. A tu brzmi swojsko i jak najbardziej miło.

Mazidła z linii Polny Warkocz to gęste kremy o konsystencji lekkiej pianki, które po aplikacji zamieniają się w kremowe masełko.W ofercie marki mamy nie tylko powyższe mazidło pszeniczne ale też ze skrzypu polnego oraz konopne.

Będzie dobry rok, będzie plon obfity. Złoty kłos pszenicy ziarno swe odsłoni, wiatr po polu je rozrzuci. Purpurowy brzask ogrzeje ziemię, żywa woda wznieci młode pędy. Będzie plon obfity, będzie dobry chleb. Podnieś to ziarno, oleistą moc wydobądź z niego i ludziom daj. Niech festiwal życia trwa.
Powiadają, że pszenicę Adam zabrał z Raju. Daję Ci więc to, co w niej najlepsze.

Mazidło pszeniczne zawiera w swym składzie szereg substancji odżywczych: witamin i składników mineralnych. Jego bazą są zdrowe kwasy tłuszczowe a w środku mieśczą się substancje tzw. przeciwutleniacze. Mazidło pszeniczne swoją nazwę zawdzięcza olejkom z zarodków pszennych i to właśnie one mają zbawienne działanie dla skóry: ujędrnia i redukuje procesy starzenia.

Mazidło w swoim składzie zawiera też skwalan, czyli przezroczysty i bezwonny olejek, który zapobiega utracie wody, nawilża i dotlenia a także redukuje przebarwienia



SKŁADNIKI: Masło Shea, Olej ze Słodkich Migdałów, Zimnotłoczony Nierafinowany Olej z Kiełków Pszenicy, Skwalan Roślinny z Oliwek, Zimnotłoczony Olej Rycynowy, Witamina E

Jak widać mazidło pochodzi tylko z naturalnych składników 

Konsystencja jest stała, jednak po nabraniu palcem mazidełka czuć napowietrzone bąbelki. Oznacza to, że mazidełko jest niczym innym jak nieco bardziej stałą pianką. Niczym mocno ubita śmietana. Gdy nabierze się je na palec i położy na skórze zamienia się w stała substancję tłustego masełka

Właściwie jest to produkt niemal bezzapachowy, gdzieś tam delikatnie przebija się jakiś aromat naturalnych składników, ale nie jest on na ogół wyczuwalny. 

Teraz chciałabym powiedzieć Wam, że jest to fantastyczny produkt, który złagodził podrażnienia po opalaniu i właściwie dotąd nie spotkałam takiego kosmetyku, który by w tak natychmiastowy sposób łagodził objawy poparzenia słonecznego. Wszystkie chłodzące kosmetyki mogą się schować. 

Jest idealny jeśli chodzi o pielęgnację ust. Działa jak wazelinka, ale jest zdecydowanie mniej twarde i przyjemniej się je aplikuje. 



Wreszcie chciałam powiedzieć, że idealnie sprawdził się na drobne przebarwienia, które powróciły na moim dekolcie. Ostatnio kilka lat temu musiałam zwalczać je maścią z apteki. Teraz na szczęście uratował mnie ten krem. 

Zdecydowanie go polecam. Planuję zakupić także ten ze skrzypem polnym jesienią i sprawdzę czy da radę z moją naczynkową cerą. 

Plusy: 
- idealna konsystencja
- mocno nawilża
- redukuje przebarwienia
- łagodzi podrażnienia skóry
- naturalny i bezpieczny

Minusy:
(brak) 

Cena: 33 zł / 50 ml 







Skoncentrowany hydrolat z róży damasceńskiej, Laboratorium Cosmeceuticum




Hydrolat jest niczym innym jak znaną wodą Różaną. Ten tutaj wyróżnia się wygodą buteleczką w sprayu. 

Butelka jest szklana, co z jednej strony jest idealnym zabezpieczeniem, a z drugiej zawsze może ulec potłuczeniu gdy nosimy ją w torebce. 
Buteleczka mieści w sobie 100 ml hydrolatu. 
Ta woda różana różni się od innych, bo pozyskiwana jest z róży damasceńskiej rosnącej w Bułgarii i łączona jest z parą wodną pozyskiwaną z alpejskich źródeł. 

Producent wymienia różnorodne zastosowanie i wiele sprzyjających właściwości. 
Hydrolat koi podrażnienia, zapobiega starzeniu się skóry. Wzmacnia naczynia krwionośne i przypiesza gojenie się ran. Łagodzi poparzenia i działa kająco jako okład na zmęczone powieki. Delikatnie odżywia i oczyszcza skórę. 

Jeśli czepiałam się już wcześniej szklanej butelki, to teraz przyczepię się do atomizera. Niestety dość mocno trzeba naciskać by rozpylić wodę. 

Hydrolat posiada delikatny zapach różany, ale nie jest ona tak wyczuwalny jak w standardowych wodach.

Doceniłam właściwości hydrolatu. Pisałam już, że na wakacjach troszkę się przysmażyłam na słońcu i wtedy hydrolat był idealny jako mgiełka chłodząca. 

Uwielbiam stosować go również na włosy. Czuję, że są wtedy fajnie odświeżone. 

Niezastąpiona jako mgiełka do twarzy - spryskuję nią twarz i już. Albo spryskuję jeszcze i wtedy nadmiar wycieram wacikiem. 

Światnie się sprawdza jako ekspresowa baza pod wszelkiego rodzaju glinki


SKŁADNIKI: Hydrolat z kwiatów róży Damasceńskiej, kwas cytrynowy, Sorbinian potasu, Benzoesan sodu



Plusy:
- odświeża
- łagodzi 
- delikatnie oczyszcza

Minusy:
- szklana butelka i stawiający opór przycisk 

Cena:  20 zł / 100 ml




34 komentarze:

  1. Woda różana jest w sam raz na tą pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taki hyndrolant z tej róży ale inna firma a krem kusi mnie od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mysle ze hydrolaty beda niemal identyczne, ale krem zdecydowanie polecam

      Usuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o czymś takim jak hydrolat. ;-;

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem Polny Wianek wydaje się naprawde ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajne produkty ale narazie staram się nie kupować kosmetyków ;DPs. Mogę prosić o poklikanie w linki? Bardzo mi pomożesz. Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Obydwa produkty wydają się ciekawe, nigdy takich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę fajne produkty, ten krem na super skład :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też się do nich przekonałąm :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. jest bardzo wydajny wiec starcza na dlugo :)

      Usuń
  10. Nigdy ich nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba mam chęć na hydrolata;D

    OdpowiedzUsuń
  12. O ja, rewelacyjny skład ma to mazidło! Chociaż odzwierciedla się to w cenie. Sobie raczej bym nie kupiła (mam cerę mieszaną), bo niektóre olejki mnie zapychają, to mamie bym zafundowała - musi niezwykle koić skórę :)
    A hydrolat - zawsze chciałam spróbować wody różanej. Pamiętam, że pierwszy tonik, jaki miałam (zakupiony przez mamę :)), był z Garniera, taki różowy, właśnie różany (chociaż pewnie prawdziwych wyciągów z róży było tam tyle, co kot napłakał) - pięknie pachniał i dlatego mam do tego pewien sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ono jest jak olejek i tłustą cerę mogłoby zapchać jeszcze bardziej :)

      Usuń
  13. Nigdy nie stosowałam hydrolatów, ani takiego kremu, ale może kiedyś spróbuję ;)
    http://fashioon-update.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  14. O obu produktach słyszałam dużo dobrego i oba mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawią nas takie naturalne produkty :) Super się zapowiadają :D

    OdpowiedzUsuń