2 maja 2016

Svalja - batonik twarogowy w belgijskiej czekoladzie (jagodowy i z galaretkami)

Nie mam w swojej wiejskiej i sielskiej okolicy Almy, więc wyobraźcie sobie jakie zakupowe szaleństwo mnie ogarnęło gdy będąc na wypadzie w górach trafiłam do Almy w Nowym Targu.

Chciałam wziąć wszystkie, a jest ich nie mało. Natomiast ze względu na niezbyt długą datę ważności musiałam się ograniczyć do dwóch.

Svalja - batonik twarogowy w belgijskiek czekoladzie z jagodami i z galaretkami

Batoniki opakowane są kolorowe opakowania właściwe dla swoich smaków, więc na półce bez obaw nie pomylimy je z żadnymi innymi. Wersja z galaretkami ma kolor pomarańczowy, natomiast wariant jagodowy jest w fioletowym opakowaniu.

Na stronie głównej najważniejsza jest nazwa produktu, ale po prawej stronie zaraz znajduje się określenie smaku.
Na głównej stronie znajduje się także informacja, że przechowywać należy go w lodówce.
Na odwrocie natomiast wszelkie inne informacje potrzebne konsumentowi.

Oba batoniki mają wagę 40 g.

Jednak jak możecie zauważyć batoniki choć podobnej grubości nie mają jednakowej długości. Jagodowy jest nieco dłuższy niż galaretkowiec.
Pewnie fakt nie do wychwycenia gdybym jadła je z osobna.

Batoniki oblane są ciemną czekoladą. Czekolada wygląda na matową, co często mozecie zaobserwować nawet wkładając zwykła tabliczkę do lodówki.
Po wyjęciu czekolada się poci i pojawiają się na niej kropelki pary.
Posiada drobne nierówności, małe kolce tudzież pryszcze, ale generalnie wygląda jak wszelkiego rodzaju twarogowe batoniki.
Tu dowiozłam je w całości choć w torebce i prawie przez 400 km do domu. A czesem zwykłego batonika twarogowego innych marek gdy niosę ze sklepu 5 minut to całego wykruszę.
Więc muszę dać mu dobrą ocenę za solidne wykonanie bo niemal nigdzie nie popękał, troszkę się mu ścianka ukruszyła (ale na zdjęciach to ukryłam)

Oba batoniki mają podobną strukturę: twarogową, ale nieco zżelowaną w środku. Przypominają piankowe wnętrze, ale nie są puszyste a raczej zwarte.

Batonik jagodowy ma delikatną fioletową barwę a w jego wnętrzu nie pojawiają się żadne niespodzianki.

Batonik z galaretkami ma natomiast w swoim wnętrzu maleńkie kafelki z galaretek w różnych kolorach (żółty, czerwony, zielony).

Oba batoniki są bardzo smaczne. Niezbyt słodkie i delikatnie kwaskowe. W jagodowym wyraźnie czuć posmak jagód i jest naprawdę pycha, bo ja jagody uwielbiam. Galaretkowy batonik ma delikatnie waniliowy posmak, ale jest on bardziej mleczny w smaku niż poprzednik.

Batoniki wybornie współgrają z ciemną nieco gorzką czekoladą. 

Skład (jagodowy): Twaróg 57%, czekolada belgijska 18%٭, wsad jagodowy 13%٭٭, cukier, masło.
Masa kakaowa minimum 50% (cukier, masa kakaowa, masło kakaowe, tłuszcz mleczny, pełne mleko w proszku, emulgator: lecytyna (z soi), naturalny aromat waniliowy).
** Cukier, jagody 40%, substancja zagęszczająca: pektyna, aromaty, regulatory kwasowości: kwas cytrynowy, cytryniany sodu; barwnik: antocyjany.
Może zawierać śladowe ilości orzechów.

Skład (galaretkowy): Twaróg 47%, czekolada belgijska 18%٭, cukierki galaretki 18%٭٭, cukier, masło, masa kakaowa minimum 50% (cukier, masa kakaowa, masło kakaowe, tłuszcz mleczny, pełne mleko w proszku, emulgator: lecytyna (z soi), naturalny aromataromat waniliowy), cukier, syrop glukozowy, żelatyna, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, substancja zagęszczająca: agar, substancja glazurująca: wosk carnauba, wanilina.


Skład batonów nie jest najgorszy, nie ma tam nic groźnego pomimo być może dziwnie i obco brzmiących nazw. Jedynie baton z galaretkami ma mniej twarogu a dodatkowo jeszcze syrop glukozowy.
Oba batony są dość bogate w tłuszcze.

Na pewno jeszcze raz będąc w Almie zakupię kolejne smaki i pewnie kiedyś jeśli powrócę to na pewno do jagodowej wersji. 

Svalja - batonik twarogowy w belgijskie czekoladzie (jagodowy i z galaretkami)
Ocena:
- jagodowy (5/6)
- z galaretkami (4/6)
ok. 140 kcal/1 batonik (szczegóły w tabelce)
Kupione w: Alma
Cena: ok. 1,89 zł
Czy kupię jeszcze raz? tak (i inne smaki na pewno)

35 komentarzy:

  1. Jakoś nie przemawiają do mnie tego typu słodycze - twaróg na słodko zachęca mnie tylko w formie sernika a i na niego od dłuższego czasu nie mam ochoty (w ogóle na twaróg). Jedno musze przyznać - opakowania mają bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię i nawet wczoraj na kolację jadłam twaróg kakaowy z truskawkami :)

      Usuń
  2. Żaden z nich mnie nie zachęca - galaretek nie lubię, a jagody najbardziej lubię w postaci naturalnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świeże jagody mmm... to moje ulubione owoce

      Usuń
  3. Jagodowy mnie zaciekawił, bo to nietypowy smak w tych batonikach. :-) Za to galaretek nie lubię, więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tek, jagodowy wygrywa i nie jest tak oklepany jak np. waniliowy czy z makiem :)

      Usuń
  4. Kuszą oba! Chcę do Almy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :)
      Na szczęście za dwa tygodnie znów jadę w góry więc odwiedzę tę w Nowym Targu

      Usuń
  5. Dawno już nie jadłam takich rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, noe sa to przekaski które kupuje się zbyt często

      Usuń
  6. Jadłam z innej firmy ale jakoś średnio mi podeszły :) chyba że mam dużą chrapkę na słodkie to zjem wszystko :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli masz na mysli Vilvi to są do siebie bardzo podobne

      Usuń
  7. Oj nie nie nie, jadłam jeden batonik twarogowy, niestety nie pamiętam firmy - ale skutecznie zraziła mnie do reszty tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dość specyficzne i to prawda, że ten smak trzeba lubić i juz

      Usuń
  8. Jagodowy chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dawno nie jadłam jagodowych słodkości, a ten batonik wygląda dość apetycznie. Zdecydowałabym się właśnie na wersję jagodową. Nie próbowałam typowo twarogowych słodyczy. Pozdrowionka serdeczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jagody generalnie są pyszne czy to w słodyczach czy solo :)
      a twarogowe batoniki są dość specyficzne i albo można je lubić albo nie :)

      Usuń
  10. Lubimy batoniki twarogowe Magija (?) tych nie widziałyśmy bo do ALmy jeszcze nie zaszłyśmy (!!!!). Jagodowy powoduje u nas ślinotok xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magija też są smaczne :) Zajdźcie jak macie blisko, to rewelacyjny sklep :) Ja mogłabym w nim zamieszkać :D

      Usuń
    2. No i właśnie tego się boimy! Dziś poszłyśmy do naszego marketu z półką "zdrowa żywnosć" i wyniosłybyśmy ją całą!!! xD A w Almie to pewnie byśmy kilka stówek musiały zostawić xD

      Usuń
    3. ja jakoś mam tam zdrowy rozum i fortuny nie wydaję
      gorzej wypadam przy półce z jogurtami, kupuję nowe smaki, przyoszę do domu, termin krótki i szybko mi się marnują...

      Usuń
    4. Tak ma Monika xD Wypatrzy każdą nowość jogurtową :)
      Jeszcze nam się nie zdarzyło abyśmy zostawiły w sklepie stówkę za same słodkości i nowości spożywcze ale serce boli kiedy zostawia się te półki przy których czujemy się jak małe dzieci w sklepie z zabawkami xD

      Usuń
    5. Dbrze, że przemaia do nas jeszcze zdrowy rozsądek

      Usuń
  11. O nie, nie moja droga. Jak batoniki twarogowe to tylko "Woow". Wanilia <3 Najlepsza na świecie. Ja, chociaż nie bardzo takie rzeczy lubię, zajadałam się niesamowicie. I cena też o wiele fajniejsza! Powinnaś je znaleźć za 99 groszy, wiem co mówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. woow, przekonałaś mnie@ tylko gdzie ja je znajdę? w Almie/?

      Usuń
  12. zawiera kwas cytrnowy

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypadek pociągu z politykami w górach... Górale po wypadku z udziałem polityków ... czemu szybko pochowali wszystkie ciała.. http://almoc.pl/img.php?id=7602

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam batony twarogowe. To moje odkrycie tego roku, nigdy wcześniej o nich nie słyszałam :) To chyba przysmak litewski. Jak dobrze że produkują je też u nas :D W lidlu też są takie batoniki tylko innej marki malinowe i zwykłe za 99 gr. Osobiście mi się przejadły i postanowiłam poszukać czegoś nowego. Magija z kauflanda do mnie nie przemawia, Svalja jest całkiem ok, mają naprawdę duży wybór (przetestowałam wszystkie możliwe) czekolade ma zupełnie inną, mało słodką. Bardzo mi przypasowała ta z mlekiem skondensowanym, z galaretkami też jakaś nowość. Czasami można je dostać na promocji za 99gr w lclerc lub w carefour. Batoniki Vilvi też próbowałam ale mam wrażenie że ich konsystencja jest bardzo zwarta i jakaś bardziej tłusta niż u konkurencji oraz mają znacznie mniejszy wybór. Mój hit to twarogowe desery, takie kwadratowe kosteczki z twarogu z rodzynkami. Jakaś czeska marka (nie pamiętam nazwy) do kupienia w lclerc. Nie często się pojawiają ale jest to mój hit, takiego smaku twarogu jeszcze nigdzie nie spotkałam, coś niesamowitego. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń