19 maja 2016

Koszmarny Karolek. Władcy mroku, Francesca Simon

Czy wśród Was jest ktoś kto nie zna Koszmarnego Karolka?
Nie sądzę...
Choć, jeśli nie jesteście na topie to powiem wam, że to taki  Dennis Rozrabiaka naszych czasów.
Dodam tylko, że dzieciaki go uwielbiaja :)


Koszmarny Karolek. Władcy mroku, Francesca Simon
Nowe opowiadania 2016
Wydawnictwo Znak Emotikon, Kraków 2016




Koszmarny Karolek to seria książek o bardzo psotliwym chłopcu. Powstała już w 1993 roku i do tej pory ukazało się naprawdę wiele książek z tej serii i chyba doliczyłam się dwudziestu pięciu.

Na podstawie książeczek z cyklu powstał serial animowany pd tym samym tytułem co cała seria. Do tej pory to właśnie z ekranizowaną wersją miałam do czynienia.

To książka wyjątkowa, bowiem zawiera zbiór opowiadań o Koszmarnym Karolku.
W każdym opowiadaniu towarzyszą mu znane już widzom czy czytelnikom postacie z najbliższego otoczenia chłopca. Są one zabawnie skonstruowane językowo na zasadzie paronomazji (co obecne jest też w oryginale choć tam akurat imiona nie są odpowiednikami tych w przekładzie).



Władcy mroku rozpoczyna rozdział Koszmarny Karolek i Mroczna Zmora na który składają się cztery opowiadania Mroczna Zmora, Zemsta szkolnej stołówki, Puszek się puszy i Dzień Matki.
W tym rozdziale dowiadujemy się, że nawet najbardziej dokuczne dzieci też miewają swoje strachy i nie ma kogoś kto się "niczego nie boi". Zemsta szkolnej stołówki to ulubione opowiadanie wszystkich uczniów bez względu na klasę. Uwielbiamy czytać je z podziałem na rolę. Śmiechu jest po pachy. W tej części książki dowiemy się o tym, że zwierzaki też miewają swoje fochy a także, że nie każda mama cieszy się z okazji Dnia Matki, zwłaszcza gdy jej dziecko jest nieposłuszne i zbyt leniwe, by zrobić laurkę.

Drugi rozdział nosi tytuł Koszmarny Karolek i wszechwładni władcy. Dedykowany jest raczej już starszym dzieciom, które odrobinę znają historię i geografię a także wykazują zainteresowanie faktami historycznymi. Rozdział ten przedstawia naprawdę solidną dawkę faktów przedstawiający ich dziwactwa, ciekawostki, etymologię przydomków, morderstwa wśród królów, cytaty władców, legendy czy rekordy władców. Zapewne młodsze dzieci mogą się czuć znużone. W moim przypadku rozdział ten sprawdza sie dopiero koło 6tej klasy.

Królowa Szwecji Krystyna (1632-1654) bała się pcheł. Zrobiono dla niej maleńką armatkę, z której strzelała do nich miniaturowymi kulkami.

Królowa Anglii Elżbieta I (1558-1603) uwielbiała słodycze. Pochłaniała tak dużo cukru, że jej zęby całkiem zgniły i zrobiły się czarne!
... a kąpała się zaledwie cztery razy w roku. 
(Ach te przywileje...:P)

Król Haiti Henri Christophe (1811-1820) postanowił sprawdzić lojalność swoich straży, rozkazując im maszerować prosto w przepaść. Jeśli byli posłuszni, spadali i umierali. Jeśli odmówili, Henri skazywał ich na tortury i stracenie. 

Gdy król Szkocji Aleksander III (1249-1286) galopował w ciemnościach do domu na urodziny swojej żony, jego koń poślizgnął się, a król spadł i skręcił kark. 

Trzeci rozdział nosi tytuł Koszmarny Karolek i konieczny keczup.. Zawiera również zbiór czterech opowiadań. W pierwszym Koszmarny Karolek ratuje ciasto mamy przed pożarciem przez nianię, ale po to by zjeść go samemu i zwalić winę na niewinną kobiecinkę. Karolek w tym rozdziale kręci film, ale sam montuje dialogi. Aktorzy, czyli rodzina mówią w nim to czego on sam chce, a nie to co naprawdę powiedzieli. W kolejnym opowiadaniu Karolek wielbiciel keczupu dowiaduje się, że jest zrobiony z pomidorów, więc przestaje się nim zajadać. Dowiemy się także w tym rozdziale, że opieka nad zwierzakami przynosi niesamowite korzyści.

Ostatni już rozdział należy do faktów, tym razem na temat świata owadów i nosi tytuł Koszmarne Robale. W rozdziale tym przedstawiono rekordy, robacze osobliwości, ciekawe nazwy i wiele innych fantastycznych i zadziwiających faktów.

Ul produkuje w ciągu lata 22 kilogramy miodu - to mniej więcej 50 pełnych słoików - co stanowi pokarm dla pszczół na zimę. 

Mity na temat owadów są naprawdę świetną częścią książki. Dowiadujemy się o tym, że nie prawdą jest liczenie wieku biedronki po jej kropkach, że z przeciętej dżdżownicy uzyskamy dwie, że skorki wchodzą przez ucho do mózgu. To mit, że tarantule są zabójcze dla człowieka a motyle żyją tylko jeden dzień. 

Niektóre ćmy żywią się łzami jeleni, antylop, krokodyli - an nawet śpiących ptaków. 

Jak widzicie książka przeplata się opowiadaniami i faktami, 
O ile fakty są świetna dawką wiedzy w pigulce zebranej z najciekawszych części świata owadów i historycznych dziejów. O tyle opowiadania są bardzo zróżnicowane. Są wśród nich takie, które bardzo mi się podobają i niesamowicie mnie bawią, ale także są takie, które w pewien sposób deprawują dzieciaki. Bo Karolek  jest jaki jest. Mówi "larwo" na młodszego brata i przezywa wszystkich wokoło. Zresztą cała książka wysypana jest postaciami z przywarami: Ordynarny Olo, Chciwy Henio, Ruda Rebeka.
Koszmarny Karolek nie powinien być wzorem do naśladowania, ale jego pomysły bawią dzieci i wielu chłopców ma ochotę brać z niego przykład.
Karolek to postać kultowa, choć należy do książki podchodzić z dawką racjonalizmu. Ja czytam tylko wybiórcze opowiadania swoim uczniom, te które sama uznaję za stosowne.



Książka pisana bardzo dużą czcionką, dość sporej objętości bo zawiera aż 416 stron, jednak przeczytanie jej zajmuje niewielką chwilę. Ot kilka krótkich seansów wieczorkiem każdego dnia (jeśli mówimy o czytaniu własnym dziecka). Opatrzona dodatkowo zabawnymi czarno-białymi ilustracjami Tony Ross. 

A jak Wy podchodzicie do tego typu literatury dla dzieci?


Francesca Simon jest Amerykanką, która mieszka w Londynie z mężem i synem Joshuą. Dorastała w Kalifornii. Pracowała jako dziennikarka, głównie zajmując się teatrem, a także pisząc o restauracjach. Teraz pisze dla dzieci w różnym wieku – od książeczek z obrazkami po powieści dla nastolatek.




 Ps. Na ostatniej stronie książki jest konkurs któy trwa do 31 maja :)

Moja ocena: 6/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 9,1/10

Średnia ocena z goodreads.com: 4,4/5   (średnia ocena jest wypadową ocen 4 różnych książek, które ukazały się w wersji anglojęzycznej)
  • Po przeczytaniu tej książki zyskałam 3,7 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 126,80 cm




 

20 komentarzy:

  1. Poczytałabym sobie o tym psotniku, co dziwne wyszło tyle książek, a mi żadna nie wpadła w oko. Trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja dziwnym trafem też dotąd nie czytałam

      Usuń
  2. Połączenie rozrywki z nauką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubiłyśmy czytać takie książki w dzieciństwie :) Kiedyś miałyśmy ich całkiem sporo ale wszystkie wydałyśmy kuzynkom.... niestety nie sądzimy, że zostały przeczytane przez nie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sporo wydałam i są dni kiedy tego żałuję :)

      Usuń
  4. MOja siostra czytała Karolka jak była mała z kolei ja wybierałam nieco poważniejsze lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja stara kobita i nadal mnie bawi :)

      Usuń
  5. Hehe i będzie idealny prezent dla mojego męża Karola :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc dawno nie sięgałam po literaturę dla dzieci. U mnie w rodzinie nie ma obecnie wiele maluchów, więc i czytać nie ma komu. Ale pamiętam jak chodząc do gimnazjum brałam udział w "Cała Polska czyta dzieciom" i często z koleżanką czytałyśmy dzieciakom (przez co byłyśmy zwalniane z lekcji - ku naszej uciesze) ;) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo fajna akcja w której uczestniczylas :)

      Usuń
  7. okładka cudna, zachęca do zakupu. niestety nie miałam jeszcze przyjemności czytać. nadrobię! pozdrawiam ciepło : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam Cię że masz czas na czytanie książek. Ja to nawet nie mam kiedy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, choć i z czasem u mnie jest ciężko :) Ważne by sobie to wpisać w grafik i oczywiscie sie nie zmuszac

      Usuń