6 maja 2016

Antyperspirant Nivea Protect & Care

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania niepełnowymiarową wersję nowego antyperspirantu Nivea.
Nie mam w zwyczaju recenzować próbek - tak mam ich całkiem sporo, ale dostałam je nie w ramach konkretnego przedstawienia i tak właśnie je traktuję, jako coś co mogę spróbować i ocenić jedynie pod względem konsystencji czy zapachu, bo o dzialaniu nie da się powiedzieć stosując dwukrotnie krem z bezpłatnej saszetki.

Tu jednak sytuacja wyglądała inaczej.
Produkt wystarczył mi na kilka użyć więc spokojnie mogłam wyrobić sobie o nim opinię.

Antyperspirant Nivea Protect & Care



Antyperspirant umieszczony jest w metalowym pojemniku z aerozolem. Kolorystycznie nawiązuje do kultowego kremu Nivea.
Mój produkt posiada jedynie 35 ml, można go dostać w takim rozmiarze w Rossmanie. Taka pojemność sprawia, że mieści się on nawet do kopertówki, więc można zabrać go ze sobą na wieczorne wyjście.
Ale nie martwcie się do wyboru jest jeszcze opcja 150 ml (czyli klasyczna) oraz powiększona 250 ml.

Produkt ma zapewnić ochronę i pielęgnację. Te 48h nie odnoszą się wcale do tego, że produkt chroni nas przed poceniem na dobre 48h (więc umyć trzeba się częściej niż raz na dwa dni) lecz do pielęgnacji skóry pod pachami, co osiągalne jest dzięki glicerynie, pantenolowi, wyciągowi z korzenia lukrecji i olejkowi z awokado.

Produkt ma jedna ogromną wadę i dotyczy ona jedynie opakowania mini - strasznie ciężko się naciska spust by cokolwiek z niego wydusić. Jedną ręką trzeba się mocno natrudzić, nie raz łamiąc przy tym paznokieć, dwoma rękami natomiast trzeba się nieźle nawyginać (albo potraktować to jako rozgrzewkę przed treningiem).

Antyperspirant nie tylko opakowaniem przywodzi na myśl najsłynniejszy krem świata, jego zapach odwołuje się także do tego kultowego kosmetyku. To te same nuty zapachowe, jednak tu czuć je trochę w innym wymiarze, jednak tego zapachu nie da się z niczym pomylić.
Ja nie przepadam za nim bo .. (nie wiem czy chcecie usłyszeć tą historię, ale jeśli to powiem w dużym skrócie: sturlałam się kiedyś ze skarpy prosto w pokrzywy, ogromne połacie pokrzyw. Miałam wtedy jakieś 8-10 lat. Dobiegłam upłakana do domu, wszystko mnie szczypało i bolało. Mama wysmarowała mnie całą kremem Nivea i próbowała mi wmówić, że to  najskuteczniejszy sposób na oparzenie pokrzywą) od tamtej pory mam jakiś psychiczny uraz, choć np. Nivea Soft bardzo lubię.

Po rozpyleniu można zaobserwować białą, mączystą strukturę. Niestety nie najlepiej znosi starcia z czarnymi ubraniami, ale też ogromnej szkody nie czyni, dobrze się spiera.

Nie podrażnia skóry po depilacji, spełnia nieźle swoją rolę przeciw poceniu i nieprzyjemnemu zapachowi przez długi czas. 
Bardzo szybko się wchłania, już w kilka sekund robi się "suchy" i można to od razu odczuć na skórze.

Wiem, że wiele z dziewczyn znalazło w nim sprzymierzeńca, w zasadzie u mnie nie stało się nic co mogłoby sprawić, że go pokochałam.
Może gdybym miała wrażliwą skórę, może gdyby mama nie zraziła mnie do tego zapachu moja opinia byłaby bardziej przychylna.

Plusy:

- mieści się w kopertówce
- pielęgnuje
- nawilża
- sprawdza się w ochronie przed poceniem

Minusy:
-  trudna aplikacja
-nie mój zapach

Cena: 35 ml/ 5 zł, 150 ml/12 zł 250 ml/17 z;
Czy kupię ten produkt ponownie: raczej nie



31 komentarzy:

  1. Widzę, że trochę uciązliwy ten kosmetyk :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam co do niego bardzo mieszane uczucia

      Usuń
  2. Nie lubię antypespirantów z nivea, po i h użyciu mogłabym się zadrapać pod pachami.. chyba to przez jakiś składnik ale w sumie nie wiem który

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe czy ten też byłby taki, bo jest rekomendowany dla osób z problemami skóry, więc nie powinien powodować takiej reakcji

      Usuń
  3. nie lubię Nivei w antyperspirantach drapałam się pod pachami;p wolę rexonę;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś się zraziłam do antyperspirantów Nivea, już nawet sama nie wiem dlaczego i jakoś nie kupuję. Ale to było tak dawno. Wiele mogło się zmienić i chyba się znów skuszę ;) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie nie pamiętam czy miałam wcześniej jakąś Niveę :) Musisz sama się przekonać i np. kupić tę maą wersję na jakiś wyjazdowy wypad :)

      Usuń
  5. Dawno już nie miałam dezodorantów tej firmy i raczej to się nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dla mnie one są trochę zbyt klasyczne :)

      Usuń
  7. Nie miałyśmy jeszcze takiego antyperspirantu ale z reguły każdy działa na pewien krótki okres a później skóra już się do niego przyzwyczaja i pocenie powraca. Kupiłyśmy medispirant ale jeszcze nie zaczęłyśmy go używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ciekawa jestm czy medispirant jest skuteczny :)

      Usuń
    2. Jest skuteczny! Jesteśmy zachwycone :D

      Usuń
  8. Ja chyba jednak wolę pozostać przy kulkowych. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taki i taki i w zależności od potrzeb używam raz w sprayu raz w kulce

      Usuń
  9. o nie, jak się ciężko naciska przycisk to nie dla mnie, jestem lamusem i pewnie by mi sie nie udało xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogólnie lubię kosmetyki z nivea, nawet miałam jakiś antyperspirant, jednak ta trudna aplikacja mnie już mnie zniechęciła..

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Nivea uwielbiam klasyczny krem Nivea :D :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie raczej Nivea się niue sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja kupilam kolejny Nivea vby przekonac sie czy cala marka antypersiprantow jest taka..

      Usuń
  13. Miałam kiedyś antyperspirant z Nivea,pięknie pachniał i to by było na tyle jego zalet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi właśnie ten zapach nie podchodzi

      Usuń
  14. Hm... może kupię i przetestuję, zobaczymy jak się u mnie sprawdzi ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że u Ciebie bedzie lepiej

      Usuń
  15. Ciekawa jestem jak zadziała na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem jak zadziała na mnie.

    OdpowiedzUsuń