4 kwietnia 2016

Pomysł na... soczystą pierś z kurczaka w suszonych pomidorach z bazylią, Winiary

Zazwyczaj nie kupuję tego typu ułatwiaczy w gotowaniu.
Uważam to za zbędną sprawę, bo podobny efekt mogę uzyskać stosując papier do pieczenia bądź torebki do smażenia, odrobinę oleju i ulubione przyprawy.
I tak to też wygląda u mnie zazwyczaj. A właściwie to powinnam powiedzieć wyglądało, bo od dwóch tygodni jestem szczęśliwą posiadaczką grilla elektrycznego.

Nie powiem, że nie znam papirusów. Znam i to doskonale - pojawiły się w czasach gdy studiowałam i gdy mieszkałam z chłopakiem, więc takie rozwiązanie uważaliśmy za szczyt oszczędności czasu.

Od tamtych czasów a to już grubo ponad 5 lat na rynku pojawiły się nowe warianty smakowo-zapachowe.
Akurat w sklepie była promocja, pomyślałam więc: a co... no tak dawno nie jadłam, że muszę to wziąć pod lupę :)

Pomysł na... soczystą pierś z kurczaka w suszonych pomidorach z bazylią, Winiary


Z zewnątrz opakowanie klasyczne jak dla większości tego typu produktów od Winiary.
Na głównej stronie znajdziemy wizualizację przygotowanej potrawy, czytelną nazwę a także listę zakupów.

Na opakowaniu znajduje się także informacja o liczbie dostępnych w opakowaniu papirusów.

Na dole głównej strony umieszczono także skrócony znacznik GDA

Na odwrocie znajduje się sposób przygotowania, tabela wartości odżywczej, skład i inne informacje typu dane producenta itd.

Wewnątrz opakowania znajdziemy 4 arkusze papieru pergaminowego o formacie mniej więcej a6 czyli takiej powierzchni jednej kartki z zeszytu :)
Papier jest składany na pół i na wewnętrznej stronie obsypany jest przyprawami.
Przyprawy te trzymają się dzięki pokryciu powierzchni cieniutką warwą tłuszczu.

Wśród przypraw główne pole zdominowała czerwień na którą składają się w większości suszone pomidory. Czerwień nadaje także pojawiająca się w składzie czerwona papryka w proszku.
Wśród tej czerwienia gdzieniegdzie porozmieszczane są kawałki suszonych ziół - a w głównej mierze wyróżniona w nazwie bazylia.

Przyprawy całkiem nieźle trzymają się pergaminu. Wiadomo, że jakaś część się osypuje, ale jest to naprawdę niewielki ułamek w całości.

Jak się tym obsługiwać?
Bardzo prosto.

Rozgrzewamy patelnię i nie wlewamy do niej ani grama tłuszczu. Pierś z kurczaka o miej więcej wadze 150 g (moja była mniejsza i też spoko, ale 200 setka się już nie mieści) trochę rozbijamy (na ok. 1,5-2 cm wg producenta) by równomiernie się usmażyła. Mięso umieszczamy na jednej połówce wewnętrznej strony i nakrywamy drugą. Smażymy na małym ogniu po ok. 5 min z każdej strony (ja uważam, że z drugiej strony wystarczą już 3 minuty).
Wyciągamy mięso uważając by się nie poparzyć.


Pergamin obsypany przyprawami naprawdę pięknie pachnie. Mocno wyczuwalna nuta pomidorów suszonych (baaajka) miesza się z dość wyraźnie zaakcentowanym aromatem suszonego czosnku. Zioła z bazylią na czele nie oddają aż tak mocnego aromatu lecz pozostają gdzieś w tle i uzupełniają kompozycję.

Przygotowanie potrawy jest bardzo proste a usmażone mięso zyskuje naprawdę wyraźny smak lekko słodkawych suszonych pomidorów. Osobiście uważam, że to świetne połączenie, gdyż jestem fanką piersi z kurczaka łączonej z suszonymi pomidorami.
Mięso jest odpowiednio słone, mocno  aromatyczne i naprawdę soczyste.

Pomysł na... soczystą pierś z kurczaka w suszonych pomidorach z bazylią, Winiary
Ocena: 4.5/6
111 kcal/100g
173 kcal/1  porcja (150 g)
Kupione w: Lewiatan
Cena: ok. 2,49 zł/szt
Czy kupię jeszcze raz? Myślę, że tak

48 komentarzy:

  1. Moi rodzice kupili taką dawno, dawno temu, ale była mocno za słona nawet dla nich i więcej nie kupowali. O istnieniu nowych smaków zapewne nie mają pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam Twoje przeczulenie na sól, więc w zasadzie nie będę się dziwić, że Ci nie podeszło :)

      Usuń
  2. Nie korzystam ale wydaje mi się że wegetarianie mogliby przygotowac w niej kotlety sojowe:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm.. w zasadzie to niezły pomysł, trochę chyba nowatorski ale jednak można :)

      Usuń
    2. Ale nie dla mnie bo tak jak Ania jestem wrażliwa na sól :)

      Usuń
  3. Nie próbowałam jeszcze tego wynalazku, ale suszone pomidory przyciągają :) Myślałam, że jesteś wegetarianką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam, więc tak :)
      Nie, wegetarianką byłam przez 15 lat a około 5-6 lat temu przestałam :)

      Usuń
  4. Uwielbiam kurczaka w papirusie, ostatnio nie mogłam trafić na swojego ulubionego dlatego też zrobiłam go sama, dodałam przyprawy, które lubię i powstał na prawdę ciekawy smak, którego się nie spodziewałam.
    Pozdrawiam :)

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pierś w kurczaka w zamrażalce i zero pomysłu na jutrzejszy obiad. A teraz właśnie się to zmieniło. Posmak pomidorów z ziołami też mi bardzo odpowiada. Pozdrowieńka cieplutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie przepadam za susoznymi pomidorami, ale mimo wsyztsko to wygląda przepięknie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja bardzo lubię :) a kiedys mialam podobnie jak Ty :)

      Usuń
  7. Swego czasu zajadałam się papirusem z papryką :) teraz mam wstręt do drobiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, z papryką? nie wiem czy jadłam, ale to racja ja ostatnio tez za drobiem nie przepadam

      Usuń
  8. Pyszności, muszę wypróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś jadłam nałogowo - moja mama mi je tak przyrządzała i były smaczne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja mama to raczej tradycjonalistka i nie korzysta z gotowcow

      Usuń
  10. Strasznie zrobiłam się głodna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wygląda :) aczkolwiek ja zawsze sama wszystko przyprawiam i nie korzystam z gotowych "pomysłów na" których skład mi nieco nie leży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podzielam Twoje zdanie, ale sama czasem robie wyjatki

      Usuń
  12. Jak dla mnie te papirusy są trochę za słone ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze? Korzystałam nie raz, kiedy jeszcze mogłam bez problemu jeść mięso. Pyszne to jest. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem smaczne, ale dla mnie bez szalenstw

      Usuń
  14. Nie stosuję tego typu produktów, ale mięsko wygląda smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla nas akurat zbędna rzecz w kuchni ale pamiętamy, ze jak wchodziły na rynek to nasza babcia byłą nimi zachwycona. Teraz już chyba nie widziałyśmy aby je kupowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj chcialabym miec babcie ktora gotuje i piecze... :)

      Usuń
  16. Trzeba przyznać wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. warto mieć taki "pomysł na" pod ręką, jak nie ma czasu na gotowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez bardzo sporadycznie korzystam z tego typu rozwiązań, no ale zdarza się. Kupuję głównie z ciekawości. Od jakich dwóch tygodni leży u mnie papirus Curry i kiedyś pewnie spróbuję jak smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie mialam ochoty go kupowac, ostatnio curry mi nie smakuje...

      Usuń