18 marca 2016

Deser Monte z dodatkami (8 wariantów), Zott - udział w projekcie trnd

 O kampanii

Całkiem niedawno na platformie ambasadorskiej trnd ruszył projekt, który ma na celu promocję nowych wariantów smakowych Monte od firmy Zott. 

Gdy tylko dowiedziałam się o tym, że udało mi się zakwalifikować, jak się domyślacie pękałam z dumy i nie mogłam się doczekać :)
Ta kampania była zupełnie inna od dotychczasowych, gdyż produkt nie został przesłany ambasadorom, a trzeba było pofatygować się i samemu zakupić warianty.
Wszystkie Monciaki w Kauflandzie w promocji były już wykupione, kupiłam więc moje na dwa razy: w Carrefourze po 2,29 (bez wersji Cookies, bo nie było) i w Kauflandzie dwa tygodnie po pierwszych zakupach po 2,49 (bo promocja po 1,88 już się skończyła).
Zwrot kosztów realizowany jest za pomocą platformy wewnętrznej serwisu. Muszę przyznać, że wszystko działa jak należy. Akceptacja paragonów przebiega bez trudu. Pieniądze jeszcze się nie pojawiły, ale ja też mam żółwie tempo i dopiero kilka dni temu dopełniłam formalności z tym związanych.

Kwota jaką dysponowali ambasadorzy to 80 zł. W ramach tej kwoty udało mi się zakupić 32 opakowania deserków. Osiem z nich zjadłam sama, natomiast większość rozdysponowałam pomiędzy rodzinę i znajomych. Zostało mi jeszcze kilka sztuk, którymi zamierzam jeszcze poczęstować kilka osób.
Nie tylko ja miałam frajdę.


Deser Monte, Zott

Deserków Monte chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.
Towarzyszą mi one od początku moich wypraw do szkoły. Dziadek po wypłacie emerytury zawsze nam je kupował, a z tego co pamiętam nie kosztowały one mało :) Dlatego nie dostawaliśmy ich z rodzeństwem odziennie, na smak Monte czekaliśmy więc z utęsknieniem i rozkoszowaliśmy się nim nie pochłaniając go od razu a dawkując sobie tę dawkę przyjemności. Po jednym kubeczku na jeden dzień:)


Monte to kremowy deser, ktory łączy w sobie aksamitny  mleczny krem na górze kubeczka oraz czekoladowy krem z orzechową nutą w dolnej warstwie kubeczka. 

Mleczny krem ma barwę koloru ecrue, jest gęsty i aksamitny w swej konsystencji. Nie spływa z łyżeczki utrzymuje się na niej.
Dolną warstwę stanowi odrobinę mniej gęsty krem czekoladowy o barwie mlecznej czekolady (czyli średniego brązu).
Krem nie jest sprawiedliwie podzielony i czekoladowego kremu jest mniej niż mlecznego. Myślę, że ciemny krem stanowi ok. 1/3 całości

Oba kremy są pyszne w smaku i bardzo słodkie. Na szczęście nie da się zjeść na raz więcej niż kubeczka, bo ta słodycz mocno zamula :) (to znaczy mój tata zajada dwa i mówi, że mało, a mój siostrzeniec 4, ale on jest dziecko-sumo:D).
Mleczny krem ma bardzo łagodny smak. Czuć tę całą mleczną ideę z delikatną waniliową nutą, którą powinien mieć każdy mleczny deser świata.
Krem czekoladowo-orzechowy to poezja smaku, wspaniale mocno kakaowo-czekoladowy, bez żadnej nuty goryczy. Wyraźny smak laskowych orzechów, to to co kocham najbardziej.

Istnieją dwie grupy konsumentów: Ci którzy jedzą kremy warstwami (jak ja) i Ci którzy je razem mieszają. Ale wtedy według mnie zatraca się ten balans :)

Ocena Monte bez dodatków
5,5/6


Monte z dodatkami


W kampanii bierze udział 8 wariantów Monte z dodatkami.
Z kampanii wyłączone zostały produkty z dodatkiem ciasteczkowych Pand

Wśród nowych Monte znalazły się
  • Waffle Sticks
  • Choco Flakes
  • Cacao Cookies
  • Choco Balls  
  • Cappuccino Balls
  • Crunchy
  • Cherry
  • Cookies
 
To co łączy wszystkie warianty to taka sama gramatura (125 g) i opakowanie, które różni się jedynie grafiką przedstawionego wariantu smakowego oraz innym rodzajem czcionki, która oznajmia wariant smakowy.

Monte Cappuccino Balls, Zott

Monte Cappuccino Balls posiada charakterystyczny dodatek w postaci małych chrupiących kuleczek. 

Kuleczki Cappuccino są idealnie okrągłe i niewielkie w swym rozmiarze.

Z zewnątrz obsypane pyłkiem który przypomina drobne kakao. Jednak pyłek nieźle się trzyma kuleczek i nie osypuje się.
Pod posypką znajduje się idealnie okrągła kuleczka przypominająca w strukturze mały chrupek, mocno napowietrzony w środku. 

Spodziewałam się, że obsypane będę proszkiem podobnym do tych, które znajdujemy w preparatach do sporządzania napojów instant typu Cappuccino. Jednak miło się rozczarowałam, że tu jednak nie chodziło o ten mdły proszek, a o kuleczki delikatnie kawowe. 
Już sam zapach przywodzi na myśl delikatnie kakaowo-kawową nutkę.

Smak kuleczek wcale nie jest mocno kawowy. Nie nachalny i na pewno nawet dzieciom przypadnie do gustu.
Kuleczki są chrupiące i fajnie strzelają między zębami. 
Po zmieszaniu z kremem nadal zachowują swoją chrupkość i nieznacznie miękną, a posypka fajnie rozpuszcza się w kremie.

Monte Cappuccino Balls dedykowane jest ludziom biznesu :)

 mleko (46%), śmietanka, cukier, kulki zbożowe w czekoladzie mlecznej 6,4% (cukier mąka pszenna, mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, mąka ryżowa, serwatka słodka w proszku, zmielone orzechy laskowe, mąka pszenna słodowa, ekstrakt słodu jęczmiennego, glukoza, olej kokosowy, sól, emulgator lecytyna sojowa, substancja glazurująca guma arabska, substancje spulchniające: E450, E500; aromat), skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,7%), zmielone orzechy laskowe (0,5%), czekolada w proszku (0,5%), substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego; regulator kwasowości cytryniany wapnia, aromat.


Monte Cappuccino Balls, Zott
Ocena: 4/6
215 kcal/100g
269 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Chyba nie

Monte Choco Balls


Monte Choco Balls to niemal identyczne w strukturze wewnętrzne zbożowe kuleczki jak te w wersji Cappucino.
Pierwotnie również okrągłe ale nieregularnie oblane mleczną czekoladą, aczkolwiek dosć ciemnego koloru.
Chrupki wewnątrz są chrupkowate i mocno napowietrzone.
Dość słonawe w smaku ale w połączeniu z czekoladą idealnie się komponują.
Czekolada, która oblewa chrupek jest bardzo słodka i mleczna, ale bardzo smaczna.

Całość przyjemnie się chrupie.

Po dodaniu kulek do deseru nie zmieniają one swojej struktury nadal pozostaja chrupkie a czekolada się nie rozpuszcza w kremie.
Mamy więc deser i zatopione w nim chrupiące kulki, które fundują ciekawe doznanie smaku, ale całość jest mega słodka.

Z pewnością swoje przeznaczenie odnajdą tu fani czekolady, bo jest jej tu podwójna ilość :) i w kremie i w kulkach :)

Monte Choco Balls dedykowane jest dla Sportowca Roku :)

Mleko 46%,śmietanka,cukier,ciasteczka kakaowe 6,4%:mąka pszenna,cukier,tłuszcz roślinny(palma),kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 6%,serwatka słodka proszku,syrop glukozowo-fruktozowy,mleko w proszku odtłuszczone,sól,aromat,substancje spulchniające:E 500,E 503,regulator kwasowości:kwas cytrynowy;skrobia modyfikowana,kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,7%,zmielone orzechy w laskowe 0,5%,czekolada w proszku 0,5%,substancje zagęszczające:karagen,mączka chleba świętojańskiego;regulator kwasowości:cytryniany wapnia,aromat.
 

Monte Choco Balls, Zott
Ocena: 5/6
214 kcal/100g
268 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Tak


 Monte Choco Flakes, Zott


 Monte Choco Flakes zawiera dodatek w postaci płatków kukurydzianych oblanych czekoladą
Dla uzyskania ciekawego efektu płatki są oblane naprzemiennie ciemną i białą czekoladą. 
Białych płatków jest o wiele mniej. Powiedziałaby nawet, że stanowią one 1/4 całości. 
Płatki kukurydziane są niewielkie, o wiele mniejsze od tych które zazwyczaj serwujemy sobie na śniadanie. 
Oblane są czekoladą. 
Te oblane ciemną czekoladą tak naprawdę stworzone są z identycznej czekolady jak ta w przypadku kulek Choco Balls. Mleczna, bardzo słodka w ciemnym kolorze. 
Te oblane białą czekoladą są mniej smaczne, oblane tłustą pomadą. Nieszczególnie przypadły mi do smaku i cieszę się, że jest ich w mieszance zdecydowanie mniej. 


Płatki fajnie chrupią w zębach. 
Po dodaniu do kremu nadal pozostają chrupiące, czekolada się nie rozpuszcza a płatki nie ulegają napęcznieniu. 
 Uzyskujemy wiec idealnie chrupiące płatki oblane czekoladą zatopione w pysznym mleczno-orzechowym puddingu. 

Założę się, że ten wariant smakowy pokochają wszystkie dzieciaki. 

Płatki te dedykowane są dla osób określanych mianem "Chodzący spokój" 



MLEKO(45%), ŚMIETANKA, cukier, płatki kukurydziane w czekoladzie* (7,2%)(cukier, kasza kukurydziana, tłuszcz kakaowy, MLEKO w proszku pełne, miazga kakaowa, SERWATKA słodka w proszku, LAKTOZA, ekstrakt słodu JĘCZMIENNEGO, sól, emulgatory: lecytyna słonecznikowa, lecytyna SOJOWA, substancja glazurująca: guma arabska, aromat, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu(0,7%), zmielone ORZECHY LASKOWE(0,5%), czekolada w proszku(0,5%), substancja zagęszczająca: karagen, mączka chleba świętojańskiego


Monte Choco Flakes, Zott
Ocena: 4/6
218 kcal/100g
273 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Chyba tak

Monte Waffle Sticks




 Monte Waffle Sicks to jeden z moich faworytów. Sądziłam już tak przed otwarciem i nie pomyliłam się aż nadto. 

Dodatek w tym wariancie to maleńkie wafelki. Co prawda sticksów one nie przypominają a bardziej formę "cube" znaną z kitkatów czy liona. Nie są one jednak tak idealne jak znane uprzednio smakołyki. 

Waffle Sticks to nieregularne kształty oblane mleczną ale tak samo ciemną czekoladą jak poprzednie wersje. Jest to smakowo ta sama czekolada co w Choco Balls czy ciemnych kawałkach Choco Flakes: słodka i mleczna. Wewnątrz znajdują się dwa cienkie płatki kruchego wafelka przełożone kakaowym kremem. Są naprawdę pyszne i smakowite. Mocno słodkie i świeże. Przyjemnie się je chrupie i czerpie przyjemność z jedzenia. 

Ten wariant smakowy dedykowany jest Umysłom Ścisłym - ale ja jako humanistka pełną gębą mam chrapkę na ten wariant 


mleko 45%, śmietanka, cukier, wafelki w czekoladzie mlecznej 7,2% (cukier, mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, mąka pszenna, miazga kakaowa, tłuszcze roślinne (palma, kokos), serwatka słodka w proszku, skrobia z pszenicy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, syrop glukozowy, sól, emulgator lecytyna sojowa, substancja glazurująca guma arabska, syrop karmelowy, substancja spulchniająca E500, aromat), skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,7%), zmielone orzechy laskowe (0,5%), czekolada w proszku (0,5%), substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego; regulator kwasowości cytryniany wapnia, aromat. 
 


Monte Waffle Sicks, Zott
Ocena: 6/6
219 kcal/100g
274 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Tak

Monte Cherry, Zott

Monte Cherry to egzemplarz wyjątkowy i wydawać by się mogło, że odbiega swoją ideą od pozostałych ciasteczkowo-chrupiących wariantów. 
Tu głównym dodatkiem jest wiśniowa frużelina
Na ten dodatek liczyłam najbardziej. To świetna idea połączyć owoce z czekoladowo-mlecznym kremem, to zdecydowana nowość na rynku i coś co jeszcze się nie opatrzyło. 

Konfitura wiśniowa ma ciemno bordowy kolor. Składa się z wydrylowanych owoców wiśni w całości, czyli wspaniałych mięsistych kuleczek oraz z frużeliny w której są zatopione. Ma ona dość gęstą konsystencję, ale też fajnie półpłynną, wręcz idealną. Tworzy razem idealne połączenie wiśni w pysznym wiśniowym sosie. 
Pachnie również obłędnie, bo ja generalnie jestem fanką przetworzonych wiśni. 

Dodatek wiśniowy jest lekko słodki ale zdecydowanie kwaśny, nie jakoś wybitnie ale tak, że po prostu mocno mi smakuje. 
Tego dodatku nie da się raczej jeść odrębnie. Trzeba go połączyć z kremem Monte. 

Połączenie kwaskowatej konfitury i słodkiego kremu mlecznego z czekoladowo-orzechową masą jest apogeum szczęścia. Smaki tak idealnie się komponują, przenikają i balansują na granicy mocnej słodkości i kwaskowatości. 
By się przekonać jak bajeczne to połączenie po prostu musicie go sporóbować.

Wariant dedykowany dla Artysty Romantyka, to dlatego jest dla mnie idealny. 

mleko 38%, śmietanka, sos wiśniowy 20% (wiśnie, sok wiśniowy z koncentratu 12%, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, skrobia modyfikowana, barwnik: antocyjany, regulator kwasowości: cytryniany sodu, substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego, aromat naturalny, aromat), cukier, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,6%, zmielone orzechy laskowe 0,4%, czekolada w proszku 0,4%, substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromat




Monte Cherry, Zott
Ocena: 6/6
181 kcal/100g
226 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Tak



 Monte Crunchy, Zott

 
 Monte Crunchy to dodatek smakowy w postaci chrupiącego musli. Na musli w głównej mierze płatki owsiane oblane słodkim syropem, ale także kiełki pszenicy i różne rodzaje mąk np. pszenna czy jęczmienna. 

Płatki pachną całkiem przyjemną miodową słodyczą. Mają złocisty kolor i są twarde w swojej strukturze. 
Dobrze wypieczone i chrupiące sprawiają, że połączenie ich z słodkim kremem stanowi pożywną przekąskę na niemałą chwilę przyjemności. 

 mleko 44%, śmietanka, cukier, chrupiące musli 7,7% (płatki owsiane, mąka pszenna, olej roślinny (palma), cukier, mąka ryżowa, oligofruktoza, syrop glukozowo-fruktozowy, kiełki pszenicy, gluten pszenny, mleko w proszku odtłuszczone, sól, mąka jęczmienna słodowa, mąka pszenna słodowa, aromat naturalny), skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,7%, zmielone orzechy laskowe 0,5%, czekolada w proszku 0,4%, substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromat
 

Monte Crunchy, Zott
Ocena: 3/6
214 kcal/100g
268 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz?Raczej nie


 Monte Cacao Cookies, Zott


 Wariant Monte Cacao Cookies zawiera dodatek w postaci maleńskich okrągłych ciasteczek. Ciasteczka mają wygląd kół zębatych, tudzież kół od wozu :) 
Kolor ciemnobrązowy zdecydowanie mocno kakaowy. Są urocze w swoim wyglądzie. 

Pachną również zdecydowanie ciemnym gorzkim kakaem. 

Ciastka mają twardą strukturę, jak na takie maleństwa śmiało mogłabym powiedzieć, że dorównują twardej powierzchni Oreo.
W smaku dokładnie wyostrzono nutę ciemnego kakao. Nie są słodkie a wręcz powiedziałabym, że da się wyczuć nutkę goryczy. 

Po dodaniu ciasteczek do kremu świetnie chłoną wilgoć, stają się bardziej miękkie i po czasie tworzą paćkę. 


MLEKO(46%), ŚMIETANKA, cukier, ciasteczka kakaowe(6,4%)(mąka PSZENNA, cukier, tłuszcz roślinny(palma), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu(6%), SERWATKA słodka w proszku, syrop glukozowo-fruktozowy, MLEKO w proszku odtłuszczone, sól, aromat, substancje spulchniające: E500, E503, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu(0,7%), zmielone ORZECHY laskowe(0,5%), czekolada w proszku(0,5%), substancja zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromat.


Monte Cacao Cookies, Zott
Ocena: 3/6
210 kcal/100g
263 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz?Raczej nie





Monte Cookies, Zott

 Monte Cookies posiada w swym dodatku maleńkie maślane herbatniczki.

Herbatniki mają bardzo ładny jasnobrązowy kolor. 
Są małe, kwadratowe i posiadają wokół zewnętrznej krawędzi ząbkowane wyżłobienia. Na środku każdego herbatnika znajduje się dziurka. 

Herbatniki są kruche i świeże. Niezbyt słodkie i naprawdę smaczne. Wśród smaku mocno wyraźna jest delikatnie maślana nutka. 

Ciasteczka są pyszne solo, ale już w połączenia po niedługiej chwili rozpuszczają się w kremie i zagęszczają go tworząc breję. 

mleko 49%, śmietanka, cukier, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,8%, zmielone orzechy laskowe 0,8%, czekolada w proszku 0,5%, substancje zagęszczajace: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromat, składniki herbatników: mąka pszenna, cukier, masło 9,5%, skrobia z pszenicy, syrop glukozowo-fruktozowy, mleko w proszku pełne, sól, serwatka w proszku, regulatory kwasowości: węglan wapnia, kwas cytrynowy, substancje spulchniające: E500, E503
 
 

Monte Cookies, Zott
Ocena: 4/6
209 kcal/100g
261 kcal/1 opakowanie
(125 g)
Kupione w: Kaufland
Cena: ok. 2,49
Czy kupię jeszcze raz? Może



Monte Zott z dodatkami to ciekawa opcja wzbogacenia deserków.

Fajna propozycja dla tych, którzy znudzili się już standardową wersją deseru. 
Produkt, który pokochają dzieci bo wszelkie dodatki typu ciasteczka czy cukiereczki są pożądaną opcją nie tylko przez najmłodszych :) 

Ps. Musicie wiedzieć, że były próby włamania się do mojej tajnej skrytki z Monte. Głównym podejrzanym był mój tata. 
Na szczęście zatrudniłam ochroniarza :D 


Zapraszam do obejrzenia filmiku stworzonego specjalnie w ramach kampanii




74 komentarze:

  1. Ja zatrzymałam się jeszcze na etapie Monte z dzieciństwa - gdzie była tylko klasyczna wersja. Swoją drogą z początku wyjadałam z niej tylko jasną część, dopiero po jakimś czasie się przekonałam do całego deserku. Jeśli chodzi o nowe smaki to Monte Cherry mnie kusi i ta ciasteczkowa wersja.
    PS: Widzę, że kot już się zajął zapasami Monte :D
    Serdeczne pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też bylo dopiero pierwsze doswiadczenie z nowym polaczeniem Monte i dodatków :)

      Usuń
  2. Moja ulubiona wersja to ta z a'la Oreo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pyszności, monte nie jadłam kilka lat :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też był powrót do lat dzieiństwa :)

      Usuń
  4. Z tych jadlam tylko cookies i cacao cookies, ale szalu nie bylo. Slyszalam, ze te Cappuccino sa nie dobre juz od Lilli osob, ale widac musze sie sama przekonac. I zachecilas mnie do tych z wafelkami-a kocham waffelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te wszystkie wersje z czekoladą sa najlepsze :)

      Usuń
  5. Masz rację, to była fajna kampania. Mnie udało się trafić na dwie promocje, więc zjedliśmy więcej deserów. Fakt, że trzeba było samemu kupić produkt dodał zabawie dreszczyku emocji. Najlepszy smak? Cappuccino i wafelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kampania była świetna i dostarczyła sporo zabawy.
      Mam nadzieję, że tego typu kampanie jeszcze się pojawią;)

      Usuń
  6. Lubię takie polaczenia w gotowych deserach typu Monte, fantazja, muler(nie pamiętam jak się pisze) ale raczej je unikam i ograniczam. Mleczne desery wolę sama robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię :) ale również zazwyczaj przygotowuję sama :)

      Usuń
  7. Ja nie jestem fanka tego deseru,w przeciwieństwie do mojej córy, która mogłaby żywić się tylko monte, wg niej najlepsze są Monte Cookies.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo smaki doroslych i smaki dzieci się od siebie zdecydowanie różnią

      Usuń
  8. Monte to dla mnie smak dzieciństwa.... Moja mama prawie codziennie kupowała 4-pak wersji czekoladowej (2 pudełeczka dla mnie i 2 dla siostry). Czasem jak nie było wersji czeko kupowała karmelową, która nam nie smakowała, ale dla mamy Monte to Monte ;P Już nie pamiętam, czy mieszałyśmy te warstwy, czy nie - wydaje mi się, że jednak nie ;P Od czasów dzieciństwa nie jadłam Monte - może to i dobrze... podobno w smaku jest już inne a tak mam miłe wspomienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam zbyt dużej różnicy, choć może to dla mnie tak odległe doświadczenie, że już nie pamiętam :)
      Karmelowego nigdy natomiast nie jadłam... :)

      Usuń
    2. Spotkałam się z opiniami, ze smak jest inny ;)

      To karmel lub toffi - nie dobre było.. jak dla mnie mdle :P

      Usuń
    3. Też myślę, że mi by nie przypasowało :)

      Usuń
  9. ja monte pamiętam z dzieciństwa. teraz wyrosłam z tych smaków;p

    OdpowiedzUsuń
  10. A dla mnie najlepsze jest monte... zwykłe, bez dodatków. :-) Choć i tak to już nie to samo co kiedyś kiedy jako dziecko jadłam dziennie 2-3 te małe kubeczki. <3 6-pak był w mojej lodówce obowiązkowym elementem, ważniejszym niż jakiś tam ser czy szynka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :0 ciekawe doswiadczenia, ja miałam wydzielane :D

      Usuń
  11. Po raz pierwszy udało mi się dostać do Projektu trnd. Tym razem była to kampania Monte z dodatkami.
    Desery Monte są doskonałym połączeniem tradycyjnego Monte z różnymi smacznymi dodatkami.
    Testerzy mogli posmakować 8 wariantów smakowych Monte.
    Zapewne każdy uczestnik kampanii znalazł wśród nich swój ulubiony smak ;)
    Ludzie może i dziwnie spoglądali jak masowo pakuję tyle deserków Monte do koszyka, ale co tam. Wszystko na potrzeby projektu.
    Kiedy zaopatrzyłam się już we wszystkie warianty smakowe, zaczęło się testowanie !

    Pierwszym deserkiem, który zjadłam było Monte Crunchy. Smak całkiem ciekawy. Jest to deser połączony z pysznym, chrupiącym muesli.

    Następne było Monte Cherry.
    Słodki smak Monte w połączeniu z kwaśnymi wiśniami tworzy bardzo smaczne połączenie, przyjemne dla naszego podniebienia.

    Monte Choco Flakes
    Tworzą chrupiące płatki oblane czekoladą. Ten wariant smakowy bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ jestem wielbicielką czekolady ;)

    Monte Waffl e Sticks
    Wafelki oblane czekoladą to wariant dla smakoszy słodyczy i przede wszystkim wszelkiego rodzaju wafelków.

    Monte Choco Balls
    To ulubiony smak mojego męża, ciężko mi się było załapać, na spróbowanie bo wyjadał wszystkie jak tylko się pojawiły w lodówce :D Monte Choco Balls to chrupiące kuleczki czekoladowe.

    Monte Cookies
    Ten smak Monte wybrała większość osób, z którymi sie podzieliłam deserkami. Uważali, że jest on najsmaczniejszy ze wszystkich. Monte Cookies to po prostu maślane ciasteczka połączone z tradycyjnym Monte.

    Monte Cacao Cookies
    Chrupiące kakaowe ciasteczka. Mi osobiście najmniej przypadły do gustu, ale moi znajomi je zachwalali.

    Monte Cappuccino Balls
    Ten wariant smakowy jest moim ulubionym. Są to kuleczki o smaku kawowym, które mają też w sobie trochę czekolady. W przyszłości napewno to Monte będę wybierać najczęściej :)

    Wszystkie deserki Monte są w wygodnych niewielkich opakowaniach, dzięki czemu można je bez problemu zabrać w torebce do pracy/szkoły/w podróż. Smakują wyśmienicie.
    Mam nadzieję, że po zjedzeniu tej sporej ilości moja waga nieznacznie się zmieni ;)
    Polecam wszystkim Monte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za tak obszerny komentarz :)
      Nasze preferencje są raczej spójne :)

      Usuń
  12. Monte to smak mojego dzieciństwa i dla mnie nie potrzebuje ono żadnych dodatków :) Nie próbowałam żadnych smakowych wersji, ale może czas to zmienić.
    I pamiętam z dzieciństwa wersję waniliową, smakowała mi jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli sporo mnie ominęło w dzieciństwie :) to wszystko przez tą wieś i brak marketów :P

      Usuń
  13. Uwielbiam Monte, dla mnie to smak dzieciństwa. Gdy na sklepowej półce zobaczyłam ten ogrom smaków - jak to ja - spanikowałam. Który najlepszy, który wybrać, jaki będzie smakować mojemu dziecku?? Wybór nie był łatwy, ale odpowiedź już tak - po prostu wszystkie są dobre. Ostatnio moje dziecko zaprosiło do siebie trzech kolegów. Nie chcieli domowego ciasta, tylko od progu wołali o Monte. Cóż, Monte to Monte - tak mercedes, to po prostu mercedes. Rodzinnie uwielbiamy pyszny, aksamitny smak serka, a wybory smaków to już dodatkowa zabawa - zwłaszcza gdy smakują wszystkie. #momentzmonte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu masz rację, jakikolwiek by smak ne wybrać, choć oczywiście wszystkie pyszne to samo monte jest najlepsiejsze :)

      Usuń
  14. Monte jakoś zawsze zostanie w naszej dziecięcej pamięci :D Wszelkie dodatki do tego deseru są ciekawym urozmaiceniem ale jedzony solo zawsze będzie miał to coś :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Odkąd pamiętam zawsze przepadałam za Monte :) Kiedy pojawiła się okazja aby je przetestować dzięki udziale w projekcie TRND, ani chwili się nie zastanawiałam i wypełniłam zgłoszenie. Ku mojemu zaskoczeniu zostałam wybrana :D. Dowiedziałam się, że Monte jest teraz dostępne aż w 8 wariantach :). Czym prędzej ruszyłam do sklepu :) Troszkę mi to zajęło- bo aby uzyskać wszystkie warianty musiałam odwiedzić 3 sklepy (no ale je w końcu zdobyłam) :D. Na początku myślałam ,że jest to „zwykły” kremowy jogurt + dodatki....kiedy pierwszy raz spróbowałam zostałam mile zaskoczona, że jest to moje ulubione „klasyczne Monte” połączone z różnymi dodatkami. Według mnie jest to pyszna przekąska i każdy z Nas powinien ją spróbować bo na pewno znajdzie coś dla siebie :D Moim ulubionym jest Monte Cherry...mniammm! Polecam wszystkim, którzy preferują mleczne desery :D Mogę Wam również zagwarantować, że Wasze dzieciaczki będą je tak wcinać aż im się uszy będą trzęść. :D Kto jeszcze nie spróbował to niech leci do sklepu :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obszerny i bardzo rzetelny komentarz :)

      Usuń
  16. Ojeja, ale mi smaka zrobiłaś! Niedobra ty!: >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodź, chętnie sie podzielę, mam dużo jeszcze :)

      Usuń
    2. No, trochę by ta podróż zajęła:D Mama nieświadomie zażegnała kryzys kupując jakieś słodkie, więc do następnego:D

      Usuń
    3. hehe :0 zabiłaś głodomora i nie jestem Ci potrzebna :P ok.. zapamiętam to sobie :P

      Usuń
    4. Spójrz na to z drugiej strony- będzie więcej dla ciebie:D

      Usuń
  17. Uwielbiam Monte <3 :) Zawsze jak jestem w Pl to choć mały kubeczek zjem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niezapominajka2623 marca 2016 13:46

    Ja równiez miałam przyjemność testować monte w projekcie TRND dzięki czemu zakupiłam mega ilość deserków. Obdzieliłam wszystkie dzieci w rodzinie a resztę zostawiłam dla moich domowych łasuchów. Ja osobiście wolę klasyczne monte, jednak mój mąż i syn byli zachwyceni. Smakowały im chyba wszystkie warianty:) Pojemniczek z dodatkami bardzo poręczny i nawet mój mały synek bez problemu sam sobie radził z wsypywaniem. Super pomysł z tak dużym wyborem dodatków, każdy znajdzie coś dla siebie:) niestety nie wszędzie są dostępne wszystkie wersje:(
    #momentzmonte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam w szoku, że 3 letnie dzieci to potrafią :)

      Usuń
  19. monte z dodatkami to nowy inny smak na każdy dzień tygodnia plus jeden, który można podarować , co tu można więcej dodać,
    sprawdź sam i wybierz swój smak
    #momentzmonte

    OdpowiedzUsuń
  20. monte z dodatkami to nowy inny smak na każdy dzień tygodnia plus jeden, który można podarować , co tu można więcej dodać,
    sprawdź sam i wybierz swój smak
    #momentzmonte

    OdpowiedzUsuń
  21. One wszystkie tak cuudooownie wyglądają, ale ja je(to znaczy to zwykłe) tak miło wspominam z dzieciństwa, że nie chcę sobie znów psuć wspomnień, bo jest teraz dla mnie za słodkie. ;c - jakiś czas temu spróbowałam, no i staram się to wspomnienie nadmiernej słodkości wymazać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smaki ponoc zmieniaja sie co 7 lat wiec kto wie..

      Usuń
  22. Desery są przepyszne, dodatki doskonale komponują się z delikatnym, aksamitnym budyniem. Ze wszystkich ośmiu smaków najbardziej smakuje mi Monte Cappuccino Balls, za to moja mama zajada się Monte Cherry. Odkąd spróbowaliśmy po raz pierwszy tych deserów już zawsze będą gościć w naszej lodówce. Polecam wszystkim, warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też załapałam się do testów w trnd. Fajna akcja, a testy słodkie i przyjemne. Mi się udało kupić Monte z dodatkami w Kauflandzie za 1,66zł. A mój ulubiony dodatek to Monte z ciasteczkami maślanymi i chrupki kukurydziane w czekoladzie, czyli Monte cookies i Monte Choco Flakes. Najmniej mi smakował z Musli, bez rewelacji, za to z wiśnią za słodki. Mamy 8 wariantów smakowych, także każdy znajdzie swój ulubiony.

    Ps. fajny blog, szkoda, że zdjęcia nie wszystkie Ci wgrało na bloga z Monte
    Zapraszam na mojego bloga,pozdrawiam http://moje-testy-bio-garden.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety nie wstrzeliłam się w promocję, co swiadczyć może też odużej popularności tych deserów :)
      W zasadzie chyba nie wgrałam wszystkich :)

      Usuń
  24. Od dwóch tygodni desery Monte to mój codzienny deser. Uwielbiam, smaków jest tyle że każdego dnia można rozkoszować się innym. #momentzmonte

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też biorę udział w testowaniu. Nam Monte bardzo smakuje. Praktycznie wszystkie warianty przypadły nam do gustu. Jeżeli mielibyśmy wybrać faworyta to dużo osób obstawiało Monte Cherry, Coco Flakes i Cappuccino Balls :) #momentzmonte.

    OdpowiedzUsuń
  26. Deserki są wyśmienite! Naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni z odkrycia wspaniałych 8 wariantów smakowych - każdy znalazł coś dla siebie :-) Polecam wszystkim, bo jest to świetna przekąska:-) Monte zawsze zaskakuje czymś wyśmienitym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monte jest idealne dla każdego bo spośród tylu smaków zapewne każdy coś wybierze

      Usuń
  27. Również miała okazję testować desery Monte. To była bardzo smaczna kampania.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie że także Tobie się udało

      Usuń
  28. Dla mnie na stałe w menu ulubionych deserów zamieszka waffle sticks oraz cappuccino bals ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Desery Monte z różnymi dodatkami… Miałem przyjemność testować produkty Monte z dodatkami. Moim zadaniem było smakować i rozdawać desery i zbierać o nich opinie. Właściwie wszystkie opinie wskazują na to że deser smakuje wszystkich. Sam deser Monte jest lekka przekąską o czekoladowo orzechowym smaku . Dodatki sprawiają że deser może być wyjątkowo inny. Nie mamy do wyboru 2 smaków lecz dużo więcej po przez co możemy skomponować swój ulubiony. W moim przypadku najlepiej wypadł Monte Cherry. Polecam deser jako smaczne drugie śniadanie lub podwieczorek.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cieszę się, że mogę testować te deserki. Są one moim codziennym śniadaniem, a kiedy mam ochotę na coś słodkiego w ciągu dnia to również po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fana przekaska ktora szybko dostarcza energii

      Usuń
  31. Dla mnie pycha, również uczestniczę w kampanii i moje monte rozeszło się w mgnieniu oka. Znajomi byli bardzo zadowoleni że mogli spróbować deseru. Twierdzą, że od teraz to ich ulubiony deser.

    OdpowiedzUsuń
  32. Monte z dodatkami firmy Zott to pyszny deser w 8 wariantach do wyboru, dzięki czemu każdy łasuch znajdzie swój idealny zestaw.
    Dodatki świetnie komponują się z mleczno-czekoldowo-orzechowym smakiem. Moim faworytem był bezsprzecznie smak Cherry,
    mężowi smakowały Cappuciono Balls, zaś pociechy były zachwycone wszystkimi dodatkami oprócz właśnie Cappucino Balls.
    Właśnie dzięki dodatkom deser ten za każdym razem smakuje inaczej i możemy po raz kolejny rozkoszować się nim od nowa.

    OdpowiedzUsuń
  33. Deser Monte gości w naszym domu już od dawna, ale teraz miałam okazję razem z rodziną przetestować go z dodatkami.
    Już po testach, więc czas na podsumowanie. Mnie i mojemu mężowi najbardziej przypadł do gustu smak Cherry,
    a dzieciom najbardziej posmakowały Choco Balls i Waffle Sticks. Wśród przyjaciół, kolegów i znajomych zdania
    były podzielone, ale większość jako najlepsze wybierała smaki Cappucino Balls i Cherry. Wszyscy jednak zgodnie przyznali,
    że dzięki połączeniu mleka z czekoladą i orzechami laskowymi z różnymi dodatkami powstaje deser, który zadowoli każdego smakosza.

    OdpowiedzUsuń
  34. Również miałam przyjemność testowania monte. Nasz faworyt to monte cherry i monte cookies. Jesteśmy zachwyceni. Monte w nowej odsłonie - każdy musi spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widze, że wszystkim posmakowało cherry :)

      Usuń
  35. Monte – smak, którego nie da się zapomnieć. Kto nie próbował, ma czego żałować. 8 wariantów dodatków – dla każdego coś pysznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mysle ze wczesniej czy poznej kazdy nadrobi te strate :)

      Usuń