4 lutego 2016

Poduszki czekoladowe - chrupki zbożowe, Polskie Młyny

Leżały w Delikatesach Centrum na półce dwa smaki tych płatków (te i kokosowe).
Wzięłam czekoladowe choć miałam już żadnych słodzonych płatków nie kupować.


Poduszki czekoladowe - chrupki zbożowe, Polskie Młyny

Standardowa paczka, kolor biało brązowy - czcionka odpowiada produktom zbożowym marki. Na obrazku w mlecznej kąpieli zatopione owe poduszki i rządki czekolady. 
Na głównej mamy chwytliwe hasła: "Czuj czekoladę" i "Nie ma śniadania bez chrupania". 

Z tyłu prócz tych standardowych informacji podane są również pozostałe warianty smakowe (kółka - miodowe, poduszki kokosowe i waniliowe oraz kulki - czekoladowe)

W opakowaniu znajduje się 150 g poduszek. 

Całe opakowanie jest dość spore i w połowie wypełnione powietrzem, nie wiem dlaczego takie opcje się praktykuje, może mi to ktoś wyjaśni :)

Jak się dobrze przyjrzycie to zobaczyć można linię, która wskazuje poziom płatków w paczce przed otwarciem. 

Poduszki są bardzo leciutkie, co już widać po gramaturze, jeśli płatków w takim opakowaniu zazwyczaj mieści się 400-500 g to tych jest zaledwie 150 

Płatki mają postać niewielkich kwadracików, napompowanych i wybrzuszonych. Boki tych kwadracików oscylują w granicy 0,5 - 1 cm i są raczej regularne. 
Kolor jest beżowy, co przejawia się w nieczystości zbożowej :D
W środku tych lekkich kosteczek znajduje się całkiem spora jak na takie maleństwa warstwa zbitego czekoladowego nadzienia. 


 
Kosteczki wykonane są z chrupiącej skorupki zbożowej, przypominającej strukturę i smak chrupkiego pszennego pieczywa typu chaber. 
Lekko słonawe i troszkę mdłe w smaku, ale ja akurat ten smak i zapach bardzo lubię. 




Po rozgryzieniu rozpadają się na nieregularne części. Rozpuszczają się na języku, ale da się wyczuć minimalne części grubszego przemiały. W środku odnajduję czekoladowy krem, który stanowi pasek czekoladowego masła utwardzonego. Pachnie przyjemnie mleczną czekoladą i też fantastycznie smakuje. Jest to jeden z tych bardzo słodkich kremów, ale słonawa skorupka poduszki trochę rekompensuje tę słodkość. 

 



Podsumowując są to bardzo dobre poduchy, pewnie na rynku znajdziecie ich odpowiednik, bo ja sama już kilka widziałam (nawet na wagę w Kauflandzie). 








 
Próbowałam je jeść z mlekiem kokosowym ale nie podeszły mi bo są zbyt słodkie jak zaczną się rozpuszczać. 
 Próbowałam z jogurtem naturalnym, ale nim doniosłam do pracy miałam napompowane ciapiaste kawałki.
Najbardziej odpowiadają mi jako ciasteczkowa przekąska i w takiej formie może jeszcze kiedyś do nich wrócę, bo w formie śniadaniowej nie ma takiej opcji.
A już z całą pewnością kiedyś wpadnie do mnie kokosowy wariant, bo jednak wanilia to nie moja bajka
Jogurt Jogobella Breakfast Choco Crunchy - Blueberry, Zott

Ocena: 5/6
Kupione w: Delikatsy Centrum
453 kcal/100g

Cena: 4,99 zł
Czy kupię ponownie: Myślę, że tak


Dziś padnięta wróciłam wieczorem z zaległego przez ferię Dnia Babci i Dziadka:)
Mama z sąsiadką usmażyły oponki i faworki.
Poległam i się skusiłam :)
A tu  wstawiam Wam zdjęcie moich dzieciaków na występie :*

Teraz marzę tylko o tym by ktoś wymasował mi stópki :)
Dobranoc, pchły na noc :)

47 komentarzy:

  1. Ojej, nie widziałam ich jeszcze! Ja zawsze myślałam, żeby kupić sobie jakąś wersję Poduszkowych płatków, ale odważyłam się tylko raz- na te bez nadzienia z granexu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te bez nadzienia takie sobie, tym bardziej dla mnie jako że nie jestem fanką słodkich płatków

      Usuń
  2. Wiele razy widziałam już produkty ej firmy w internecie, ale jeszcze nigdy w sklepach! Chcę poduszeczki waniliowe :<
    Dlaczego do połowy wypełniają powietrzem? Bo w tedy wychodzi większa masa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :)
      U mnie są to dość popularne produkty, sporo zbożowych batoników w każdym sklepie i takie sypkie produkty jak mąki czy kasze

      Usuń
  3. Nie zachęciło by mnie ich opakowanie i skład, zresztą w sklepach nie spoglądam nawet na takie produkty i jedyne chrupkie poduszki jakie pamiętam, to takie kokosowe firmy chaber - były dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj takich nie kupuję i te dowiodły po raz kolejny, że nie powinnam kupować, bo ani mi w formie śniadaniowej nie smakują, ani też nie urzekają składem

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jem takich chrupek wolę coś słonego;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chipsy, paluszki, krakersy? Czy orzeszki?

      Usuń
    2. ja mam takie fazy przez okresem :D

      Usuń
    3. ja przed @ bardziej na czekoladę "D

      Usuń
  6. Nie jadłam jeszcze takich chrupek.

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie śliczniochy :D mwahahaha oj poszłabym na taką akademię :) Polskie młyny! mwahahaha a jadłaś od nich już wafle ryżowe? Są słone i naturalne! Ja te płatki pierwszy raz na oczy widzę, ale muszę je mieć. Zebym ja jakiś płatków śniadaniowych nie przetestowała, skandal. Dzięki za info :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są kochane :* Taka akademia to dla mnie mega stres :) Nie wiem dla kogo większy :))
      Nie wafli nie jadłam i właściwie nawet ich nigdzie nie widziałam.
      Skandal, skandal :)

      Usuń
    2. Ale daliście czadu z tego co widzę! Brawo :* :)
      Jeszcze spotkasz :D

      No skandal :D

      Usuń
  8. Takie poduszki mają to do siebie, że zjesz całą paczkę przed tv i nawet nie wiesz kiedy xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty masz dzieci? Nie wiedziałam. :o Aż mi przypomniałaś o tym jak kilka(naście) lat temu to ja występowałam na te dni. :') Szkoda, że dziadek nie mógł przyjechać, ale babcia była.
    Widziałam tą firmę, ale nie pamiętam jakie to był produkt. Niemniej jednak tego bym spróbowała. Zupełnie jak płatki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam :) Choć nie biologiczne to co roku inne :)
    Ja recenzowałam już kiedyś batoniki zbożowe (bananowy i migdałowy) od Polskich Młynów

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam ich w swoich delikatesach ale mnie nie kuszą ;P

    Dzieciaki słodziaki :D Jak tu nie kochać takich buziek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żadna strata dla Ciebie :)
      Kochane, kochane :))

      Usuń
  12. Nie pomyślałabym, że masz już dzieciaki :)
    Poduszki kojarzą mi się z dzieciństwem, uwielbiałam takie z biedronki, siadałam z bratem ciotecznym i zjadaliśmy całą pakę na raz.. Teraz nie znalazłam godnego zastępcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zobacz ile :D
      O a ja z Biedronki nigdy nie jadłam, ale prawda, najlesze prosto z paki :)

      Usuń
  13. Smak dzieciństwa :)) Uwielbiałam te wszelkie poduszeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przyznam szczerze, że nie często je jadłam

      Usuń
  14. Mmm jak smakowicie wyglądają!:)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga !:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś jadłam ich mnóstwo. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje ulubione! <3 Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli miałąbym wybierać spóśród wszystkich tego typu to chyba też bym to powiedziała :)

      Usuń
  17. Poduchy lubię, ale same bez mleka:)tak tylko do pochrupania;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeju jak byłam mała to uwielbiałam te poduszki tylko, że z nadzieniem toffi <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Jadłam to ostatnio! Nawet smaczne :)

    OdpowiedzUsuń