7 lutego 2016

Dziewczyna z portretu, David Ebershoff

Dziewczyna z portretu, David Ebershoff
Wydawnictwo Znak Literavova, Kraków 2016



Małżeństwo Grety i Einara niespiesznie płynie przez życie w kopenhaskim mieszkaniu. Urokliwe zakątki Skandynawii znajdują odzwierciedlenie na pejzażach Einara. Jego żona Greta także jest malarką, lecz w przeciwieństwie do męża maluje portrety.
Ich związek wydaje się jednością i tak też jest, mimo, że oboje bardzo się od siebie różnią, nawet pod względem fizycznym, gdzie Greta jest postawna, wysoka i twardo stąpa po ziemi niemal w całości odbiega od charakteru i postury swojego drobnego męża.

Jest rok 1925. Greta w pracowni oczekuje śpiewaczki operowej Anny by dokończyć portret. Anna się nie zjawia a obraz musi zostać ukończony. Greta prosi męża by ubrał pończochy i suknię wcielając się w postać Anny. Einar ze względu na głęboką przyjaźń, która łączy małżonków i zaufanie spełnia prośbę żony.

Ta niecodzienna sytuacja rozbudza w duszy Einara przedziwne pragnienie. Wkładając damskie ubrania zrozumiał, że tak naprawdę nigdy nie czuł się mężczyzną. Einar gorączkowo pragnie zostać kobietą. 
Greta, której spodobała się wizja nowej kreacji męża przyzwala na przedziwną grę małżeńską.
Lili zjawia się więc w kopenhaskim mieszkaniu pod nieobecność Einara, plotkuje z Gretą, pije herbatę i wychodzi na proszone przyjęcia.
Greta jest bardzo szczęśliwa, że zyskała oddaną przyjaciółkę. Problem rodzi się w momencie gdy Greta nakrywa Lily na pocałunku z mężczyzną.

Od tej pory kobieta wie, że zyskując wiele straciła. Nie ma już męża ani miłości, która ich łączyła. Wszystko zmienił jeden portret.

Mimo wszystko Greta wciąż ze względu na uczucie do Einara i sympatię do Lily postanawia pomóc tym  dwóm osobom zrodzonym w jednym ciele. Odnajduje specjalistę, który postanawia podjąć się eksperymentalnemu leczeniu Einara i przeprowadzić na nim operację zmiany płci. 

Historia Grety, Einara i Lily to niesamowita opowieść o spełnionej lecz utraconej miłości, o rodzącej się przyjaźni, o narodzinach nowego choć już dorosłego człowieka. 
To opowieść o pragnieniu, przekraczaniu granic i spełnianiu marzeń. 

Powieść ponownie została wydana w 2016 roku za sprawą filmu. Wcześniej otulona w zupełnie inną okładkę wydana w 2012 roku również nakładem wydawnictwa Znak (pierwsze wyd. na świecie 2001 r.).

"Dziewczyna z portretu" podzielona jest na 4 części, których akcja rozgrywa się w miastach Europy: Kopenhadze, Paryżu i Dreźnie, obejmuje sześć lat z życia małżeństwa.
Liryczna opowieść prowadzona narracją trzecioosobową, język utworu jest naprawdę wysublimowany, piękny i liryczny.
Powieść oparta jest na prawdziwej kanwie biografii Lily Elbe, która była pierwszą transgenderową osobą i jako prawdopodobnie pierwsza osoba została poddana operacji zmiany płci, podobnie jak bohaterka miała żonę Gretę, lecz pozostałe elementy powieści są twórczą wizją autora powieści.

Obecnie w kinach obejrzeć można film oparty na książce Davida Ebershoffa o tym samym tytule.
Film zyskał kilka nominacji do Oscara. Dla mnie niewątpliwie może go dostać któryś z aktorów: bowiem główna rola Eddie'go Redmayne'a (Einar) jak i drugoplanowa rola pięknej i subtelnej Alicii Vikander (Greta) zasługuje na uznanie.
Film jest świetnym dopełnieniem lektury. Prawdę powiedziawszy sądziłam, że ekranizacja przysporzy mi rozczarowania, jednak bardzo mile mnie zaskoczyła. 

Zostawiam Was z trailerem:



 Moja ocena: 8/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,8/10

Średnia ocena z goodreads.com: 3,8/5 


  • Po przeczytaniu książki zyskałam  2,85 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 152,80 cm 

29 komentarzy:

  1. nice blog =)
    following each other via GFC, G+ and Instagram?
    have a nice sunday =)
    xoxo

    http://freaky-like-gnui.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  2. Znamy ją z widzenia, tytuł przewijał się co jakiś czas w internecie więc może w końcu po nią sięgniemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można zapoznać się z ksiązką przed obejrzeniem filmu :)

      Usuń
    2. Istnieje ryzyko, że jak książka będzie słaba, to filmu się nie obejrzy.

      Usuń
    3. Zgadzam się, najpierw chyba się dlatego skuszę na film :)

      Usuń
    4. i książkę i film oceniłabym tak samo :)

      Usuń
  3. widziałam, ale nie czytałam. Nadrobię jak licencjat napiszę xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biedaku... jak Ci idzie pisanie?

      Usuń
    2. problem, że nie idzę... musiałam jeden cały podrodział 1.3 pisać od nowa :< Ale już wysłałam cały zatwierdzony pierwszy rozdział. Teraz znowu za drugi mogę się brać. Nie masz czegp współczuć, sama musiałaś to biedna przeżyć :)

      Usuń
    3. Ja musiałam cały pierwszy rozdział pisać od nowa :D

      Usuń
    4. rety, ja bym się na maksa zestresowała chyba gdyby coś szło nie tak jak trzeba :)
      u mnie szło jak z płatka, bo zawsze pisałam o tym o czym ja chcę, a nie co mi narzucono :) na magisterce musiałam pisać podanie o indywidualną opiekę promotora, bo się uparłam :) a koniec końców tak się rozpisałam, że napisałam aż 140 stron pracy :)

      Usuń
    5. O matko... ja bym oszalała Agato :O
      Właśnie dlatego tak się stresuję... pisze 2.1 podrozdział i to rzeź dla mnie... filozoficzna koncepcja edukacji w oparciu o starożytne wzorce, zahaczając o dziedziny działaności ludzkiej (kultury)... mało co rozumiem, a co dopiero sama mam o tym pisać, dzisiaj aż pochlipiwałam. 140? Jak z płatka... marzenie. Jak piszę góra dwie strony dziennie jestem z siebie dumna... dzisiaj siedziałam od 13-19 i napisałam jedną... ... ...

      Usuń
    6. na pocieszenie powiem, źe poczatki są najtrudniejsze

      Usuń
    7. to już prawie połowa, a ja mam ochotę tym rzucić :<

      Usuń
    8. mi wstęp przysporzył sporo problemów i musialam go poprawiac.

      Usuń
  4. Nie wiem czy kiedyś ją przeczytam, pewnie nie, ale na pewno jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porusza ciekawy problem w czasach międzywojnia

      Usuń
    2. Przeczytałabym :) NA razie udało mi się zarezerwować Kwiat orchidei :)

      Usuń
    3. Wydawało mi się, ze recenzowałaś u siebie na blogu ale pomyliłam się:)

      Usuń
    4. nie miałam okazji, ale kto wie.. :)

      Usuń
  5. byłam w kinie na tym filmie z koleżanką, bardzo nam sie podobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękne sceneria i fajna gra aktorska, fabuła też całkiem niezła, choć mnie po lekturze już tak nie zachwyciła :)

      Usuń
  6. czytałam książkę. Urzekła mnie. Film już nie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam podobne wrażenia :) książka bardziej wpłynęła na moją świadomość, a film na estetykę

      Usuń
  7. Nie czytałam i nie oglądałam, ale przyznam, że zaciekawiła mnie ta pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zależności od ilości wolnego czasu polecam obejrzeć bądź poczytać :)

      Usuń