16 stycznia 2016

Sekretnik, czyli przepis na szczęście, Katarzyna Michalak

Sekretnik, czyli przepis na szczęście, Katarzyna Michalak
Wydawnictwo Znak LiteraNova, Kraków 2015

W swoim życiu miałam już nazbyt wiele okazji przeczytać kilkanaście poradników. I każdy kolejny kończył się moją irytacją i przekonaniem, że ktoś sztampowymi sloganami chce mnie wsadzić w szufladę, dając mi rady i ucząc jak mam postępować.

Tym razem ma być inaczej. Autorka zapewnia, że nie jest to typowy poradnik za 20 złotych, który w 10 minut pomoże ci stać się demonem seksu.
To książka, która nie wykorzystuje ognia, a staje się zapalnikiem do działania. Jak pisze Michalak, tu nie znajdziesz gotowego przepisu na szczęście a narzędzie.

A propos samego tytułu. Spójrz na tytuł książki, a teraz na tytuł bloga. Michalak ma przepis na szczęście, a ja już odnalazłam na swoje szczęście zaklęcie.
Co więc dała mi ta książka, która ma uczyć mnie być szczęśliwą w momencie, gdy ja szczęśliwa jestem od zawsze?



Katarzyna Michalak traktuje o tym, że centrum naszego szczęścia znajduje się w umyśle a "umysł ma moc" i "siłę ma słowo pisane", więc te dwa argumenty mają zapewnić Cię, że sięgając po Sekretnik, na pewno przybliży twoje szczęscie.

Książka ma poradnikową strukturę, dzieli się na rozdziały, które pytają nas o sprawy życiowe, chociażby rozdział II "O czym marzysz i czy na pewno morzysz o tym, o czym wydaje Ci się, że marzysz?". Prócz takiego psychologicznego bełkotu, który tu akurat ma funkcję zabawową i w mojej opinii kreowany jest na czasoumilacz a nie śmiertelnie poważne doradztwo znajdziemy także dialogi. Rozmowy prowadzi Katarzyna M. (której nie należy utożsamiać z autorką, o czym zapewnia nas sama - a może jednak należy?) - pisarka wraz ze swoją wykreowaną w pierwszej powieści bohaterką Patrycją Marynowską, typową drimerką (od 'dream' marzenia).

O czym kobiety rozmawiają. O życiu i dążeniu do szczęścia. Analizują aspekty drogi, którą należy podążać by szczęście osiągnąć.
A oto przystanki marzeń na tej trasie: praca, rodzina, facet, zdrowie, uroda, pieniądze, marzenia materialne oraz umiejętności/nauka.
Jeśli masz wybrać tylko trzy spośród tych przystanków, to na których się zatrzymasz?

Szczególnie spodobał mi się poradnik dotyczący pracy, gdzie na wstępie znajduje się cytat:
"Praca jaka jest każdy widzi. Zabiera nam 1/3 życia, a drugą 1/3 tracimy z powodu stresów, jakich nam przysparza, trzecią 1/3 na szczęście przesypiamy"

Ciekawie też wypada poszukiwanie idealnego faceta, z którym zbuduje się szczęście. Bo jeśli wybrać kilku spośród tłumu i określić je w kategorii życiowego partnera, to okazuje się, że niezwykle trudno znaleźć tego, który spełnia normę. Mężczyźni są zbyt młodzi, zbyt starzy, zbyt otyli, żonaci, obsesyjni, z nałogami. A jeśli już ma być perfekcyjnym facetem, to musi przejść przez wszystkie kryteria wyglądu, społecznych doświadczeń i przynależności, sytuacji życiowej i materialnej i wielu, wielu, wielu innych.

Cały poradnik opiera się na dostrzeganiu szczęścia w obrębie filozofii i psychoanalizy Freuda, choć nie są to aż tak dogłębne i wnikliwe wnioski a jedynie opływowe stwierdzenia. Ale też dlatego, że nie chodziło tu o poradnik jako taki, który znamy z amerykańskiego świata zdesperowanych mamusiek, którym wydaje się, że gdy staną się zołzami, to mężczyźni będą słać różami bruk, po którym idą do rzeźnika po schab. Chodzi o to by dobrze się bawić szukając szczęścia.

Jak wspomniałam wam już wcześniej. Ja swoje zaklęcie na szczęście znam już od dawna i nie potrzebuję dostawać przepisu od autorki. Nic nie pokrywa się z moimi doświadczeniami i tak jak nie zgadzam się z większością poradników tego świata, tak i z tym nie mam zamiaru.
Słyszałam już wcześniej o zdolności autorki do kreowania świata przedstawionego, do rezolutnego języka.
Niestety jako, że "Sekretnik" był moją pierwszą pozycją, to autorka startuje u mnie ze spalonego.
To nie był dobry mecz, to nie było dobre zagranie.

O autorce:

Katarzyna Michalak z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. Urodziła się w 1969 roku w Warszawie. Uważa się ją za jedną z najbardziej wszechstronnych polskich pisarek - swobodnie porusza się po gatunkach takich, jak powieść obyczajowa, sensacyjna, fantasy, romans, czy erotyk. Pisarka zadebiutowała w 2008 roku, wydając powieść pod tytułem "Poczekajka" (...)Do tej pory Michalak napisała już kilkadziesiąt powieści w kilku seriach - m.in. z kokardką, z czarnym kotem, kwiatowej i innych - większość z nich szybko zyskała popularność i została doceniona nagrodami przyznawanymi przez publiczność
Źródło: empik książkoville.com


Moja ocena: 3/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 5/10


  • Po przeczytaniu książki zyskałam  1,35 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 162,35 cm

 

19 komentarzy:

  1. Jedyne książki pani Michalak, które przeczytałam z przyjemnością to Sklepik z niespodzianką i to dwa pierwsze tomy - inne książki to jakaś porażka.. za tą również podziękuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli są w jej dorobku książki mieszane, nie wiem czy prędko coś przeczytam tej autorki

      Usuń
    2. Mieszane??? Według mnie większość jest nieczytelna a kolejne serie bardzo podobne do siebie a w szczególności do "Sklepiku.." (trzy przyjaciółki, jedna jest właścicielką kawiarni, jest kot...) nuda ;/
      Według mnie to literatura z niskiej półki a niektórzy sądza, ze z najniższej

      .........
      Wiem, że pasuje - trzeba tylko lubić pierogi na słodko ;)

      Usuń
    3. toś mnie wcale a wcale nie zachęciła, więc dam sobie na wstrzymanie poki co ...

      Usuń
    4. Panią Michalak masz na myśli ? :)
      ........
      Tylko moczę w wodzie przez 30 minut, potem obtaczam w pieprzu ziołowym i chilli a potem piekę :) Tak samo robię frytki :)

      Ja od filmów wolę książki:)

      Usuń
    5. tak, a zwłąszcza, że jest tyle polskich autorek, które miło się czyta

      Usuń
    6. Michalak do nich nie nalezy :P
      ...........
      Spokojnie upieką się :) Mi zawsze wychodzą upieczone - z zewnątrz chrupiące a w środku miękkie :)

      Usuń
  2. nie słyszałam nigdy o tej autorce, dobrze o niej wiedzieć... tylko ciekawe na jak długo uchowa się to w mojej pamięci :D Za książkę podziękuję, nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz, ja akurat słyszeć dużo słyszałąm ale nigdy nie czytałam, cieszyłam się, że mam Sekretnik ale jak widać zupełnie nie potrzebnie

      Usuń
  3. Przeczytałyśmy "SERNIK czyli przepis na szczęście".... głodnemu chleb na myśli xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo sernik... to jaki dziś zjemy?? :)

      Usuń
    2. Teoretycznie mogłybyśmy zrobić gotowany bo piekarnika brak ale wiemy, że babcia czeka na nas przyjazd i zrobi swój popisowy sernik więc poczekamy jeszcze tydzień i zjemy całą blachę xD

      Usuń
    3. Uważam, że lepiej poczekać na tak wspaniały sernik :)

      Usuń
  4. Świetne książkowe wyzwanie :) Gratuluję wytrwałości i cierpliwości :) Powodzenia w dalszym czytaniu! Pozdrawiam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cytat o pracy jest świetny, bardzo życiowy :) Koniecznie rozejrzę się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, to też mogę przyporządkować do siebie :)

      Usuń
  6. Interesująco ją opisałaś :) Chętnie sięgnę jak uporam się z obecnie czytanymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak chcesz :) mnie nie zachwyciła, ale może akurat tobie przypadnie do gustu

      Usuń