3 stycznia 2016

Pensjonat Czerwone Maki, Danuta Korolewicz

Zła Klaudia, bardzo zła. Bo czyta za mało!
Może się ruszy w 2016.
Ma na głowie zbyt dużo a zbyt mało przyjemności.
Zmieni to, zmieni...



Pensjonat Czerwone Maki, Danuta Korolewicz
Wydawnictwo Lucky, Radom 2015

Wyobraź sobie, że masz dwadzieścia lat, ukochanego i wizję wyjazdu wakacyjnego do Chorwacji.
Bajkowo prawda?
Jednak tę sielanką niejako na własne życzenie bohaterka książki przerywa.
Beata na życzenie ojca studiuje weterynarię, okazuje się jednak, że nie jest to jej życiowe powołanie i dziewczynie nie udaje się zaliczyć roku.
Karą za to niepowodzenie ma być zesłanie do pensjonatu Czerwone Maki mieszczącego się w miejscowości Stomew na północy kraju.
Beata jest wściekła, gdy dociera na miejsce jej gniew się pogłębia, bowiem okazuje się, że w pensjonacie nie ma pojedynczych pokoi, więc będzie go dzielić z wścibską współlokatorką Sabiną.
Uwagę wszystkich gości przykuwa nadzwyczajny, ponad stuletnie serwis kawowy z wyjątkowej porcelany. Na jego ściankach wytłoczone zostały czerwone maki.
Pewnej nocy dochodzi do dziwnego zdarzenia: nieżywa kelnerka zostaje znaleziona na dole schodów. 
Czy ktoś pomógł jej przedostać się na drugą stronę świata umarłych?
Niespodziewanie okazuje się, że kelnerka była siostrą mieszkającej w pokoju obok Sabiny. Na domiar wszystkiego znika również jedna filiżanka w czerwone maki z gabloty.
Beata postanawia zgłębić historię tajemniczego kompletu. Okazuje się, że serwis był ostatnim produkowanym w fabryce Hackelmana. Zapis w księdze głosi natomiast, że majątek pozostaje tam gdzie jest miejsce serwisu.
Wszystkie zdarzenia więc zaczynają krążyć wokół porcelany.
Okazuje się, że przedziwna jest nie tylko historia testamentu czy majątku, ale także uczucie, które rodzi się pomiędzy Beatą a Danielem.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Historia jaką Danuta Korolewicz umieściła na kartach książki wciąga czytelnika i sprawia, że historia czerwonych maków musi pozostać rozwiązana. Prosty szyk, zgrabna fabuła - wszystko to zachęca do sięgnięcia po  książkę.
Ciekawa i poprawnie poprowadzona powieść, trzymająca w napięciu.



Książkę otrzymałam od autorki, ale fakt ten nie wpłynął na moją ocenę.

Moja ocena: 7/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,8/10

Zaczynam od nowa z akcją "Przeczytam ile mam wzrostu"



Po przeczytaniu książki zyskałam  2,5 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 166,5 cm



 
,



18 komentarzy:

  1. Już o niej czytałam pochlebną recenzję, chętnie po nią sięgnę. Lubię takie lekkie książki, kiedy nie mam humoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widzałam kilka kolejnych wydanych w ostatnim czasie książek tej autorki

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. uwielbiam, gdy takie goszczą na mojej półce :)

      Usuń
  3. Książka zapowiada się ciekawie, ale raczej nie trafi w moje ręce - mam dużo książek w kolejce, a czasu brak :/ Jednak mimo wszystko, chciałabym w nowym roku więcej czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tez jest mój zamiar więc trwajmy w nim razem :)

      Usuń
  4. Ciekawa akcja, chyba się dołączę :) A książka.. interesująca, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już wiekowa akcja i na blogu na którym powstała już nie aktualizowana :) ale ja prywatnie od roku mierzę się z tym wyzwaniem :)

      Usuń
  5. jeśli ty mało czytasz, to ja prawie wcale :O Jeszcze przed pisaniem pracy, było w miarę bo dostałam ciekawą literaturę, ale teraz... aż wstyd sie przyznawać... ale tak będzie dopóki pracy nie napiszę :< gratuluję dedykacji, nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, chciałabym więcej, czasem właśnie sobie marzę, że pracuję gdzieś w jakimś archiwum, gdzie mogę się skryć pod biurkiem i czytać :) u mnie w pracy to zupelnie nie mozliwe i jak słyszę od koleżanek zdanie: "ale dziś był dzień, nawet w pracy jednej gazety nie przeczytałam" to samej siebie mi żal :D

      Usuń
    2. Nie martw się, więc ja Cię żałuje 3 razy bardziej! mwahahaha :* :)

      Usuń
  6. Bardzo fajna recenzja, zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam i nie widziałam tej książki.. może po nią sięgnę jeśli ją zajdę ;)

    OdpowiedzUsuń