30 grudnia 2015

Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze

Siedzę i próbuję sobie przypomnieć pierwsze spotkanie z twórczością Jana Twardowskiego.
Pewnie zdarzyło się ono w szkole, w podręczniku.
Ale tak naprawdę największy wpływ miało na mnie na przełomie gimnazjum i liceum. Każdy konkurs recytatorski, każde poetyckie spotkanie musiało nosić ślad mojego ulubionego poety. Nieśmiertelne trio Poświatowska, Twardowski, Gałczyński. Troje ulubionych poetów, którzy towarzyszą mi zawsze i jestem pewna, że już na zawsze.

Do poezji księdza wracam często: gdy jest mi smutno, gdy nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nie wiem dlaczego, ale daje mi ona ukojenie i spokój duszy. Dla mnie Twardowski jest wielkim człowiekiem o ogromnym pokładzie niewymuszonej prostoty słowa.

Wybaczcie mi, że zasypuję was ogromem zdjęć, ale musicie to wszystko zobaczyć. Musicie choć troszkę się zachwycić tak jak ja. A to tylko ociupinka, mała namiastka.

 Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze
 Nasza Księgarnia, Warszawa 2015



Zawsze traktowałam wiersze Twardowskiego osobiście i zawsze dorośle. Nawet jak przysiadła nad wierszem sójka, jak wisienka zamieniała się w uczucie a aniołki fruwały tanecznie to nigdy nie miałam wyobrażenia, że mogą to być wiersze dla dzieci. Dla mnie były dorosłe, choć uczyły mnie, że nie wolno pompatycznie do nich podchodzić, że każdy człowiek jest wrażliwy i trochę nierozumny, tylko trzeba w sobie tę lekkość odnaleźć.
Aż trafiła do mnie i moich dzieciaków książka "Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze" i okazało się, że każdy z nich można dopasować do małej dziecięcej główki, nawet jeśli ukryto tam dojrzałe przesłanie czy na tapecie pojawił się trudny i niewygodny temat.
Dlatego obrazki są interpretacją wierszy i ściśle z nimi korespondują. Jeśli jest poruszany temat śmierci, to nie wygląda ona tak, jak my to widzimy (jako kostucha z kosą itd.) ale jest to wyobrażenie dość przyjemne i klarowne - jako dziewczynkę z czarnym kotem i czarnym balonikiem. Jeśli poruszany jest temat Matki Boskiej to zawsze jest ona mamusią, czułą dla Jezuska. Jeśli jest miłość beznadziejna, to są plasterki w serduszka. Wszystko jest tak słodkie i piękne, ale też w ciekawy sposób pozwala rozprawić się dzieciom z tym co niezrozumiałe.
Jan od Biedronki te wiersze pisał dużym ale "dzieci te wiersze po swojemu rozumieją, ale ja nie rozumiem tego, jak to się dzieje. Pewnie są bardziej dorosłe niż kiedyś, bardziej dojrzałe, mądrzejsze" (J. Twardowski, Autobiografia)


Zbiór został wdany w setną rocznicę urodzin księdza Jana Twardowskiego. Książka podzielona jest na pięć części według lat, w których wiersze powstawały. Począwszy od roku 1945 aż do 2000 roku.
W zbiorze znajdują się wiersze powszechnie znane, przynajmniej ja jako polonistka znam ich zdecydowaną większość. Pojawiają się też takie, które są niezbyt popularne, albo gdzieś w ogromnie innych zbiorów (m.in. moim ulubionym "Zaufałem drodze") zagubiły się czy gdzieś umknęły oczom.
To co wyróżnia książkę to przede wszystkim grafika. Począwszy już od samej okładki, która wita pięknym różowym tłem w kropeczki i ilustracją, aż po cudowne obrazki, które towarzyszą aż do ostatniej strony. Większość ilustracji jest subtelna, umieszczona na białym tle (choć zdarzają się też tła o innym kolorze) w przepięknych pastelowych barwach.
Obrazki podobają się dzieciom i zachwycą dorosłych. Są nowoczesne i niesamowicie kreatywne. 
Autorką tych wspaniałych ilustracji jest Marta Kurczewska, która już na stałe współpracuje z wydawnictwem Nasza Księgarnia.
Papier świetnej jakości, niemal albumowy. 


O poezji Twardowskiego napisano już wiele, dlatego nie będę analizować jego wierszy. Napiszę jedynie, że idea powstania zbioru była naprawdę fantastyczna i jestem szczęśliwa, że mogę pracować w oparciu o tak wspaniały egzemplarz.



Cudowna pozycja, zdecydowanie polecam wam ją nabyć, bez względu na to ile macie lat, czy macie dzieci, czy nie :)


A tera zdjęcia. Żeby zobaczyć w większym formacie - kliknij. Ja nie chcę tu się narzucać (jakby tego było mało:P) wiec dodaję miniatury :)























































 













Moja ocena: 10/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 9/10


Po przeczytaniu książki zyskałam  2,2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 101,58 cm


30 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na prezent taka piękna książka ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale najpierw warto ją sprawić sobie, naprawdę :)

      Usuń
  2. Piękna ta książka i w moim klimacie, bo właśnie pracę piszę na temat edukacyjnej roli bajek :) Mwahahaha oj podpasowałaś mi xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę :) a co w ogóle studiujesz?
      a jakie bajki już umieściłaś albo zamierzasz?

      Usuń
    2. na bajkach Ezopa głównie bazuje :) Ale będę musiała je zestawić z współczesnymi, ale nie mam narazie pomysłu z jakimi. Chciałam opisać też te bajkowe, ale moja Promotorka powiedziała, że musiałabym zachaczyć o historie filografii i to bardziej na doktorat xD O krasickiego i innych polskich bajkach tylko wspomnę :) No i filozoficznie zachaczę o hasło: piękno, dobro, prawda w bajce :) Muszę teraz znaleźć tylko jakieś opracowania na temat bajek Ezopa. Mam wstęp, jego życiorys, geneze bajek poprzez epoki, klasyfiacje bajek ogólnie... Ale drugi rozdział to dopiero będzie hardcore. Kulturoznawstwo studiuje, ale specjalizacja technik aktorskich z reżyserią, ale szczerze tyle jej ,a, cp kot napłakał. Więc spylam po licencjacie z tąd... hen hen daleko xDD

      Usuń
    3. Dla mnie temat bardzo bliski :) Kiedyś miałam na polonistyce lit. dla dzieci i młodzieży, a teraz na podyplomówce z wczesnoszkolnej i przedszkolnej od nowa :)

      Usuń
    4. ale zbieg okoliczności! A nie masz jakiś zaległych notatek? :D Siedzę i morduję, a dziś napisałam tylko pół strony... ręce mi opadają...

      Usuń
  3. Piękna!!! Pomyślę nad tym, czy nie sprawić jej mojemu chrześniakowi kiedyś :)

    SZCZĘŚLIWEGO I ZDROWEGO NOWEGO 2016 ROKU :)

    DO SIEGO ROKU!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :*
      Myślę, że to byłby wspaniały prezent, rozwija zupełnie inne receptory niż bajki czy czytanki.

      Usuń
  4. Piękna, warto sprawić ją nie tylko dzieciom. Wartościowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała i nie tylko dla dzieci :) Wszystkiego dobrego w Nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :)
      Dziękuję kochana :*

      Usuń
    2. Lubię takie książki - niektóre mimo iż są kierowane do dzieci czytam z przyjemnością, ponieważ mają w sobie jakieś przesłanie :) W moim dzienniczku lektur mam kilka takich pozycji :)
      .............
      Dziękuję <3 W grudniu przeczytałam ponad 20 książek różnej grubości a to tylko dwie z nich :) A właśnie o taką mini Nutellę mi chodziło - po co mi cały słoik jesli może mi nie posmakować? :P

      Usuń
    3. Ja też, chociaż ostatnio na przykład zauważyłam, że książki z kategorii Young Adult mnie trochę drażnią

      Usuń
    4. Ponad 20 - musiałabym policzyć :) Od lipca do końca grudnia wyszło mi ich ponad 100 ale wiesz to są też takie krótsze pozycje jak np. "Która to Malala" (według mnie to nie jest tylko i wyłącznie książka dla dzieci") :)
      W moim mieście nie ma takich mini Nutelli :)

      Musiałabym popatrzeć jakie to książki

      Usuń
    5. A w listopadzie w ogóle nic nie czytałam ;/

      Usuń
    6. zdarza się, ja w wakacje jestem bardziej prouktywna, a gdy chodze do pracy, to niestety po poludniu juz tez mam inne obowiazki i ... internet mnie gubi :D

      Usuń
  6. Te fragmenty które dodałaś mają w sobie moc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To moje ulubione wiersze w większości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. chyba kupie taka synkowi

      Usuń
    2. świetna sprawa :) zwłaszcza dla starszych dzieci

      Usuń
  9. Uwielbiamy takie grafiki! Książki z taką treścią długo pozostają w pamięci. Wiemy to po sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są cudowne :) naprawdę jeśli będzie okazja warto choc do nich zerknąć

      Usuń