29 grudnia 2015

Fig Bar z malinami

Pamiętam ten moment jak dziś gdy pierwszy raz ujrzałam Fig Bary na waszych blogach.
"Jeeezu to musi być coś wspaniałego..." - pomyślałam.
A co było dalej, czytajcie...

Ps. W moje ręce jako pierwszy wpadł figowy Fig Bar, ale póki co nie doczekał się jeszcze recki :)

Fig Bar z malinami

Opakowanie przyciąga wzrok. Jest klasyczne i wygląda trochę jakby przeniosło się na sklepowe półki z dzikiego zachodu.
Papierek czerwony adekwatny do smaku.
Na opakowaniu zawatrych jest mnóstwo bardziej lub mniej cennych informacji: bez laktozy, transfatu, cholesterolu gmo, za to koszerny, wegański, zdrowy, pełnoziarnisty, naturalny.
Reklama jest niezła zwłaszcza jeśli weźmiemy pod lupę przesłanie do nas głoszone, które od razu skojarzyło mi się z gadaniem pastora, który z moim ojcem pracuje:
Chcemy dać Ci naturalne, koszerne, bez cholesterolowe paliwo, którego potrzebujesz, aby wzmocnić siłę Twoich wszelkich życiowych podróży. Właśnie tak! Sprawić, aby były pełne smaku. Z błogosławieństwem Matki Natury, stworzyliśmy doskonałą harmonię pomiędzy odrobiną jej najlepszego dzieła a niczym nie naruszoną świeżością.
Dowiedz się więcej o naszych naturalnych przekąskach na www.naturesbakery.com. Nie zapomnij nas polubić i dołącz do rosnącego grona fanów na facebook.com/naturesbakery.
Szczęśliwych chwil na życiowych szlakach!

Co jest w środku:
dwa ciasteczka zwane batonikami. Jedno ciasteczko ma 28 g co daje nam 56,6 g na paczkę. 

 Ciasteczka mają kształt prostokątów i wyglądają jak paszteciki :) Wewnątrz znajduje się nadzienie.
Skórka jest ciemniejsza, wyraźnie widać wypieczenie, natomiast samo ciasto ma również brązowy kolor. Struktura jest dość zwarta, przypomina ciasto znanych toruńskich pierników w swojej strukturze.
W środku ciastczka znajduje się warstwa nadzienia, które śmiało można określić mianem konfitury.
Kolor malinowego wnętrza jest ciemno bordowy, wpadający w brąz. 

Zapach towarzyszący rozpakowaniu paczki jest naprawdę przyjemny, troszkę korzenny, troszke ciasteczkoy i delikatnie wyczuwalny figowo-malinowy. Nie nachalny, delikatny i naprawdę przyjemny.

Jeśli chodzi o smak, to jednak ja po tych wszystkich fanfarach i pokłonach widzianych u dziewczyn spodziewałam się czegoś wow, czegoś, co bezapelacyjnie wyciągnie mnie z kapci.
Niesety się rozczarowałam. Ciasto w tym batoniku jest bardzo bardzo słodkie. Aż łupie w zęby. Nie znoszę zbyt słodkiego ciasta, czekolada - to rozumiem może być słodka, ale samo ciasto? Przecież tę słodycz można było sobie odpuścić na rzecz słodszego nadzienia. Ciastko troszę gnieciuszkowate, wcale nie dostarcza przyjemności dla podniebienia, jest szorstkie jak to bywa z pełnoziarnistymi ciastkami.
Marmoladka jest mniej słodka niż ciasto, dość przyjemna w smaku. Pasta figowa połączona z malinami (których jest znikoma ilość, bo częściowo zastąpiono ją kapustą) daje ciekawe połączenia smaków. Figi naturalnie są słodkie więc liczę, że tu nie było konieczności wspomagać się słodzidłem. W marmoladce są ziarenka - zapewnie i z malin i z fig.

Ciasto - niezbyt, nadzienie - dobre

Mąka pszenna razowa z pełnego przemiału, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa (15%), olej rzepakowy, pasta malinowa (cukier mielony, suszony syrop trzcinowy organic, gliceryna, skrobia modyfikowana, maliny (1%), proszek jabłkowy, naturalne aromaty, pektyna, kwas cytrynowy – regulator kwasowości, mączka chleba świętojańskiego – substancja zagęszczająca, ekstrakt z czerwonej kapusty), płatki owsiane, błonnik owsiany, karmel – barwnik, sól morska, kwas cytrynowy – regulator kwasowości, naturalne aromaty, substancje spulchniające; wodorowęglan sodu, difosforan disodowy, fosforan monowapniowy. 
Zawiera gluten. Produkt może zawierać orzechy i orzechy ziemne.

Skład jak na tak mocno zachwalany batonik jest średni. Ma fajne składniki, ale też zdecydowanie zbyt dużo curu czy fosforanów

  
W 100 g ciastko-batona Fig Bar o smaku malinowym jest 380 kcal
1 baton Fig Bar malinowydostarcza 110 kcal
Paczka Fig Bar o smaku malinowym to dawka 220 kalorii. 

Fig Bar z malinami
Ocena: 3/6
380 kcal/100g
110 kcal/1 baton  (28 g)
220/kcal/1 opakowanie (56,6 g)
Kupione w: Delikatesy Centrum
Cena: 2,99

35 komentarzy:

  1. Jadłam podobne ciasteczka z automatu ze zdrową żywnością. Całkiem fajny smak. :)

    Dodaję do obserwowanych, będę wpadała częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :)
      Jest wiele smakow Fig Barów:)

      Usuń
  2. Chyba się skuszę jeśli gdzieś spotkam stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto samemu się przekonać czy posmakują

      Usuń
  3. śliczne te zdjęcia na tym tle :) ja jadłam jedynie figowy, ale mnie nie urzekł. Nie rozumiem trochę ich fenomenu... dla mnie takie średnie, ale każdy ma inny gust. Cieszę się, że i ty nic w nim wspaniałego nie zobaczyłaś xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że wiele pozytywnych opinii w internecie wiązało się z produktami za free do recenzji, które trafiły do obiegu
      a tło to podkładka z pepco, zamarzyłam sobie w czarno-białe pasy ale była taka to wzięłam :)

      Usuń
    2. robi mega wrażenie :D I w pepco? Patrz nie zwróciłam uwagii, zawsze zwracam uwagę na talerze, miski, kubeczki... a tu takie cuda się czają :) Nie no nikogo nie podejrzewam o kolaboracje xDD Być może po prostu za chemiczna jestem xDD

      Usuń
    3. zatkało kakao! Dodałaś mnie do paska! aż się wzruszyłam :D Dziękuję, to zaszczyt :* :)

      Usuń
    4. w Pepco ale Ci nic więcej nie powiem, bo ja jak robię zakupy to działam jak w amoku: tu biore, tam biorę, a potem się dziwię, że mi nie starcza do kolejnej wypłaty :F
      A dodałam, dodałam i kiedyś też już miałam ten pasek, a potem stwierdziłam, że mi bałagani. A wczoraj się ogarnęłam, bo robię poświąteczne porządki :D

      Usuń
  4. Ładnie wygląda :) Mam nadzieję, że kapusty nie czuć w ogóle, bo chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też dziewczyny narobiły na nie ogromnej ochoty, jadłam jedynie figowy, ale mi smakował, podgrzewany szczególnie :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstyd sie przyznac ale ja figowego podczas podgrzewania spaliłam :D

      Usuń
  6. Słodkie, słodkie i jeszcze raz słodkie :) Ale mają swój urok mimo składu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla zasady przetestuje wszystkie smaki i to wszytko :)

      Usuń
  7. mega bym chciała wypróbowac ! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje ze w koncu trafisz na nie i kupisz :)

      Usuń
  8. Już kiedyś o nich czytałam, kusi a ja nie jem słodyczy od 2 miesięcy (takie postanowienie) .. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie Ci idzie, ten batonik to niewielka pokusa, nie waro rzucać postanowienia, bo fenomenem nie jest, pozdrówki - ps. ja będę od stycznia starać się wyrzekać :P

      Usuń
  9. Ja jestem nimi zachwycona! Mogłabym jeśc codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Średnio lubię tego typu słodycze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jadłam ale dostałam jagodowego - czeka na swoją kolej. Jednak nie nastawiam się na fanfary :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie jagodowego chciałabym skosztować, bo jestem jagodową świruską :D

      Usuń
    2. Recenzji na bloga nie zamierzam wrzucać ale dam Ci znać co i jak ;)

      Usuń
  12. Bardzo je lubię, aczkolwiek już po połowie jestem zasłodzona i zostawiam sobie resztę na później :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po połowiempaczki czy batonika? co jak co ale jednak zamulające są ...

      Usuń