11 listopada 2015

Morderstwo na Korfu, Alek Rogoziński - recenzja książki

Są książki, na które nie tylko się czeka, ale oczekuje...

I oto jest wytęskniona druga książka Alka Rogozińskiego. 

Nim przejdę jeszcze do recenzji, chciałabym podziękować autorowi za możliwość recenzji, książkę (mam nadzieję, że będzie ich więcej, tak by Alek miał swoją półkę w moim domu:P) a w szczególności za umieszczenie mnie w podziękowaniach na końcu powieści.
Jest mi niezmiernie miło.

Morderstwo na Korfu, Alek Rogoziński 
Wydawnictwo Melanż, Warszawa 2015


Joanna Schmidt - do niedawna kobieta sukcesu, znana wyłącznie z dorobku literackiego - powieści kobiecych romansów, w których fabułę tak potrafiła się wstrzelić, że stała się niemal gwiazdą sceny wydawniczej - teraz znana również z wywoływania skandali z morderstwem w tle. Postać Joanny od podszewki poznać mogliśmy w debiutanckiej powieści Alka Rogozińskiego "Ukochany z piekła rodem"
Nie znasz Joanny? Nie szkodzi... Wciąż możesz, a wręcz musisz ją poznać. I tylko od Ciebie zależy czy zaczniesz od "Ukochanego..." i poznasz miłosne sekrety bohaterki, czy będziesz próbował zaznać relaksu w najnowszej powieści. Fabuła obu jest bowiem tak skonstruowana, że nawet nie czytając "Ukochanego..." z pewnością spodoba Ci się "Morderstwo na Korfu" tak, że zapragniesz doczytać debiut.

Joanna po wydarzeniach, które miały miejsce w niedalekiej przeszłości pragnie zaznać spokoju. Idealnym miejscem do odpoczynku wydaje się być Korfu - grecka, atrakcyjnie turystyczna wyspa. Czy istnieje lepsze miejsce by zaznać płodności autorskiego natchnienia?
Joanna nauczona doświadczeniem, (gdy to zdarzało się w hotelach zbiorowych stracić nie tylko twórczą wenę lecz także laptopa w basenie) wybiera spokojny pensjonat "Villa Zeus". 
Właścicielem pensjonatu jest przemiły Stefanos, który ukochał sobie polski naród, a Polacy chętnie odwiedzają jego zakątek. W terminie, który zarezerwowała Joanna na wyspę przybywa grupka Polaków. Niemal wszyscy znają siebie nawzajem, poza autorką, która jest tam po raz pierwszy. Goście znają już Joannę od strony literackiej, tudzież gwiazdorskiej, czego nie można powiedzieć o pisarce, gdyż sama czuje się trochę wyobcowana. Turyści są w o tyle lepszej sytuacji, że doskonale się znają, a wieczorami zajmuje ich gra w brydża, o którym Joanna ma słabe pojęcie.
Autorka postanawia nie zrażać się drobnostkami takimi jak uwagi o jej powieściach, nadmierne narzucanie się jej osobie, czy specyficzne zachowania współtowarzyszy.
Pierwsza połowa książki toczy się niespiesznie. Poznajemy w niej sylwetki bohaterów, opisy wyspy.
Moment kulminacyjny napotykamy w połowie czytania książki. 
Joanna spacerując wokół pensjonatu potyka się o zwłoki mężczyzny. Szybko orientuje się, że zamordowanym jest właściciel pensjonatu. 
Podejrzenia padają na wszystkich, którzy zakwaterowali się na miejscu.
Kto jest mordercą? Czy śledztwo dowiedzie prawdy? 
Tymi pytaniami zakończę opis fabuły, bo chyba nie chcielibyście się tego dowiedzieć ode mnie? :)



Autor w powieści kreśli świetnie skonstruowaną fabułę. Zrywa z koncepcją większości kryminałów, gdzie na wstępie wiadomo kto został zabity. Tu jeśli tytuł nie byłby tak wymowny, można by na początku nie podejrzewać książki o kryminał, a o powieść obyczajową.

Kryminał dostarcza ogrom, wcale nie czarnego humoru. Zabawne dialogi, sprzeczki Joanny i jej przyjaciółki, a zarazem menadżerki Betty wywołują uśmiech. Ale najbardziej śmiechu dostarczają aspekty celebryckie, których nie jedna salonowa kocica może się obawiać. Ja obawiałabym się o autora, że zostanie pożarty przez Zosię Gałczyńską, znaną projektantkę. :D

Podobnie jak w poprzedniej powieści autor na pierwszych kartach umieścił opisy bohaterów swojej książki, jeśli więc zdarzy się komuś zapomnieć kim jest ta i ta osoba, to szybko można się dowiedzieć tego, powracając do początku książki.

Narracja w powieści trzecioosobowa. Książka podzielona na 26 rozdziałów, dodatkowo zawiera prolog i epilog.

Kryminał "Morderstwo na Korfu" polecam, tym którzy uwielbiają powieści z morderstwem w tle, ale typowe klasyczne kryminały okazują się być ciężkie do przełknięcia. Z tym jest inaczej. Czyta się go bardzo lekko, zabawne opisy sprawiają, że po kartkach mknie się jak po tafli lodu.  Po przeczytaniu pozostaje tylko posmak w gardle, a mózg generuje komunikat "Chcę jeszcze". 


O autorze:

Alek Rogoziński - urodzony w 1973 roku w Warszawie, gdzie mieszka do dziś. Ukończył studia filologiczne (jak ja). Pracuje jako dziennikarz (jak kiedyś ja), obecnie dla magazynu Party. Kocha podróże i nie wykluczone, że kiedyś zamieszka na maleńkiej wyspie, skąd będzie czerpał siłę artystyczną. Prócz podróży jego pasją jest także muzyka.
Dotychczas ukazały się dwie powieści autora "Ukochany z piekła rodem" oraz "Morderstwo na Korfu", obie wydane w 2015 roku nakładem wydawnictwa Melanż.







Moja ocena: 8/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 8,1/10


Po przeczytaniu książki zyskałam 2,4 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 111,98 cm



24 komentarze:

  1. Jak kryminał to ja oczywiście już mam oczy jak pięć złotych. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja polecam, bo jest zupełnie inny niż wszystkie :) a szczególnie tym, którzy po kryminałach dopeiro raczkują

      Usuń
  2. Jedna z nas (Monika) ostatnio lubuje się w tego typu książkach :) Warto zapamiętać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poczytałabym z chęcią jakby się więcej czasu znalazło:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto go znaleźć, choćby w autobusie czy na szkolnej przerwie bądź chwili wytchnienia w pracy. Albo przed snem wygospodarować z 10-15 minut

      Usuń
  4. Coś zupełnie innego mimo iż kryminał, bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja ciężkich kryminałów nie lubię... hmm tzn nie przepadam a ten, polecam

      Usuń
  5. Zapomniałabym... bardzo Ci dziękuję za polubienie na face, i dodanie do obserwatorów, wiele to dla mnie znaczy. Dodaję Cię oficjalnie do moich zakładek po prawym boku, więc jak jacyś dziwni ludzie będą ode mnie włazić... co złego to nie ja :D I dodaję Cię do obs. :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :) Jak mi bloga nie zbanują to są mile widziani :)

      Usuń
  6. nie jest to gatunek książkowy, który jakoś szczególnie mi pasuje, ale recenzja jest na tyle ciekawa, że być może sięgnę po ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli kiedys bedziesz miec okazje, polecam

      Usuń
  7. Bawiłam się przy niej świetnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie zapytam jako jedyna - co zrobiłaś, że dostałaś dedykację? Gratuluję. ;)
    Gdybym miała tylko chwilę czasu, mogłabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Alkiem zapoznałam się jeszcze nim jego pierwsza książka została wydana. Więc po prostu ją dostałam :)

      Usuń
  9. Z pewnością przeczytam, książka idealnie trafia w mój gust, ale najpierw muszę przeczytać "Ukochanego z piekła rodem" ta książka jest już od jakiegoś czasu na mojej półce :) Ale na tę planuję zapolować jeszcze w tym miesiącu, mam nadzieję, że się uda :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zacznij od Ukochanego, skoro na Ciebie już czeka :))

      Usuń
  10. Bardzo fajna recenzja:) zachęca do przeczytania:)
    Recenzja książki Terry'ego Pratchett'a & Stephen'a Baxter'a - ''Długa Ziemia'' już na moim blogu :)
    Zaczynam Cię obserwować i zapraszam do mnie:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie czekam na pierwszy tom :) Długo się opierałam, ale w końcu uległam :)

    OdpowiedzUsuń