15 listopada 2015

Książka pod tytułem, Tom 2 - recenzja książki



Książka pod tytułem, Tom 2
Wydawnictwo Kaktus, 2015




Książka, (choć może raczej publikacja bądź zbiór kreatywnych zadań do zabawy) przywędrowała do mnie już w wakacje ale jakoś ciężko było mi zabrać się za jej recenzję.
W wakacje jak wiecie miałam więcej wolnego czasu niż teraz. I zupełnie przypadkiem opanowałam sztukę kreatywnego nienudzenia się. 
Totalny zachwyt początkowo wzbudziły wszelkiego rodzaju kolorowanki (POPATRZ NA CRAZY DRAWINGS) dla dorosłych i bardziej lub mniej zajmujące zadania.

Książka pod tytułem tom 2 zawiera obszerny zbiór ćwiczeń wzmagających wyobraźnię, rozwijających zdolności manualne, twórcze myślenie.
Pozycja ma na celu wywołanie w nas kreatywnych pokładów, które na co dzień drzemią sobie gdzieś w głębi nas i nie zawsze są aktywne.

Zadania w ksiązce do trudnych nie należą, dlatego świetnie będą się bawić przy niej i dzieci i młodzież. A dorośli, którzy po nią sięgną nie raz i nie dwa się odprężą i przeniosą do świata fantazji i czasów gdzie rysowanie patykiem na polnej drodze było apogeum naszych plastycznych możliwości.

Książka posiada  224 strony i na pierwszy rzut oka nie wydaje się obszerna.
Gdy wzięłam ją pierwszy raz do ręki pomyślałam sobie - pestka, zrobię w tydzień i po robocie :)
Przez pierwsze 2 tygodnie sięgałam po nią codziennie i tak jak pozwolił mi czas robiłam po 3-4 strony, potem zaglądałam do niej sporadycznie i zaczął się wrzesień - praca, potem studia i tak mi leciało...
Zrobiłam ponad połowę książki i niestety na jakiś czas się zablokowałam. Teraz znów wyjęłam ją z pudła, gdzie trzymam kredki i co bardziej fajne strony odkserowuję i wypełniamy wspólnie z moimi uczniami :)
Pewnie w ferworze długich wieczorów ukończenie 2 tomu książki pod tytułem będzie tylko formalnością :)



Od strony technicznej:

Słaby, gazetowy papier. DO wydzieranek, nacięć itd. jest jak najbardziej ok. Do kolorowania beznadziejny, bo nie wydobywa intensywności koloru, kredki ślizgają się jak po wosku. Trzeba by kolorować żelpenami, by uzyskać fajny efekt.
I właśnie ten papier nie raz zniechęcał mnie do wykonywania zadań, bo chciałabym mieć ładnie, a tu napotykam ograniczenia.

Co jeszcze było nie tak:

Niektóre zadania wydawały się być bardzo wymuszone, inne na odwal się. A jeszcze inne zbyt kłopotliwe: np. noszenie ze sobą krasnala przez kilka tygodni.
Dla dzieci może to fajna zabawa, dla dorosłego już nie koniecznie.

Nie wiem w zasadzie czy dać ocenę obiektywną z perspektywy wszystkich bądź danej grupy wiekowej, czy całkowicie subiektywną...
I sądzę, że jednak moja ocena będzie wypadową własnych doznań z lekkim uwzględnieniem grupy wiekowej, do której ma trafić książka.

Moja ocena: 7/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 8,1/10


Po przeczytaniu książki zyskałam 1,4 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 110,58 cm

14 komentarzy:

  1. Wiele osób uznałoby taką książkę za dziecinną tak samo jak kolorowanki dla dorosłych, jednakże ja uwielbiam takie książki :)
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewien sposób cofając się, rozwijamy kreatywność :D

      Usuń
  2. Super są tego typu książeczki :) Jedną podobną podarowałyśmy już kuzynce i ta też na pewno by ją ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podarowałam jedną córce koleżanki z pracy :) wiedziałam, że zachwycała się książką 'Zniszcz ten dziennik" i pomyślałam, że ta spodoba jej się na pewno

      Usuń
  3. Bardzo lubię te książki, kreatywny sposób na emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jeju nie miałam pojęcia, że coś tak fantastycznego i kreatywnego istnieje! Sama dla siebie bym ją wzieła :D Frajdę to bym miała ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie kreatywne książki. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale gdybym tak miała więcj czasu :P

      Usuń
  6. Jestem zdecydowanie za stara na takie atrakcje, ale pewnie owa pozycja spodobałaby mi się, gdybym miała jakieś 10 lat mniej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie takie książki nie kręcą :)

    OdpowiedzUsuń