15 listopada 2015

Góralki mleczne

Przy okazji recenzji Góralków truskawkowych pisałam już o fenomenie tych wafelków, a konkretniej jednego smaku, który mnie zachwyca do teraz: Góralków orzechowych.
W sklepach wciąż dostępna jest ta limitowana wersja truskawkowa.
Natomiast ja spieszę do was z absolutną klasyką. 
I wciąż pałam wspomnieniem do Horalków z Czech, które były nieporównywalne do współczesnych polskich Góralków.

Góralki mleczne

             Kruchy wafelek przekładany kremem o smaku mlecznym

Opakowanie klasyczne jak dla wszystkich Góralków,tu w kolorze niebieskim i z wafelkiem na zdjęciu. Dodatkowo dodano wiaderko mleka na głównej celem wyeksponowania smaku.
Na głównej poza tym znaczek "Smak po brzegi", na odwrocie skład, producent(I.D.C. Polonia), gramatura (50 g) tabela wartości i warunki przechowywania.



Na zewnątrz wafelek jest taki sam jak każdy inny smak Góralka. Jasny wafelek złożony z 5 waflowych listków, po bokach oblany czekoladą (a w zasadzie polewą kakaową). Polewa nie jest idealnie oblana, są wypustki i momentami ma się wrażenie, że zabrakło precyzji, ale ja lubię właśnie to w góralkach :)
W środku 4 warstwy kremu w kolorze raczej kremowym niż białym. Krem mocno zbity ale widać w nim drobinki mleka w proszku i cukru.



Zapach lekki i zdecydowanie mleczny. Nie jest to zapach prawdziwego mleka lecz jakaś dziwna postać,  trochę chemiczna i specyficzna. Całość sprawia niezbyt dobre wrażenie. 



Wafelek jak zwykle stanął na wysokości zadania (mam na myśli listki waflowe) - idealnie kruche, świeże i wspaniałe.. ah ah...


Polewa kakaowa słodka i bardzo dobra, ale ja zawsze ubolewam, że za mało. Choć wiem, że to właśnie ten minimalizm przyciąga góralkowych fanów. Pomimo, tego, że jest jej niewiele (choć producent mówi niemal o 8 % całości) to da się rozpozna, że jest to czekolada z gatunku tych "tłustych"



A teraz to co wyróżnia wafelek czyli mleczny krem - słodki, a zarazem delikatnie kwaskowy, ma dziwny posmak (nauczeni smakiem mleka w nadzieniach mlecznych czekolad czy mlecznych kanapek zdecydowanie nie odnajdziemy go tutaj), porównać go można do innych nadzień wafelkowych o tym smaku (jeśli jedliście kiedyś Familijne, bądź Skawę o tym smaku to będziecie znali ten smak doskonale). 



Nie zaprzyjaźniłam się z tym wariantem Góralek. 












oleje roślinne (palmowy, kokosowy), mąka pszenna, cukier, mleko pełne w proszku 12%, serwatka w proszku, polewa kakaowa 7,5% (cukier, oleje roślinne - palmowy, masło Shea, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 17%, serwatka w proszku, emulgatory - fosfatydy amonu, polirycynooleinian poliglicerolu, aromat), skrobie kukurydziane, olej roślinny (słonecznikowy), emulgatory (lecytyny), aromaty, substancje spulchniające (węglany sodu), żółtko jaja w proszku
Może zawierać sojęorzechy arachidowe i inne orzechy.



Wartości odżywcze:
W 100 g
W 1 wafelku (50 g)
Wartość energetyczna
550 kcal
275 kcal
Białko
7 g
3,5 g
Węglowodany
54 g
27 g
Tłuszcze
34 g
17 g





Ile kalorii ma Góralek mleczny?
Góralek o smaku mlecznym ma 275 kcal

I dla mnie jest to mega dużo :) I choć Góralek zapycha, to jednak na krótko. 
I to jest powód, dla którego nie kupuję Góralków, na rzecz innych wafelków. 


Góralki mleczne
Ocena: 2/6
550 kcal/100g
275 kcal/1 wafelek  (50 g)
Kupione w: Spar
Cena: 0,99


33 komentarze:

  1. Taaki długi post o zwykłych Góralkach o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym to polega :) A mogłabym więcej, ale polonistki juz tak mają :D

      Usuń
  2. Z kolei mleczne Góralki to ulubiony smak mojej córki, innych nie akceptuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Góralki czy też wcześniejsze Horalki to super wafelki :) Dla nas najlepszym smakiem jest kakaowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilee to ma kalorii :DD Nie lubię, strasznie słodkie i ten chemiczny posmak ;( Kiedyś smakowały mi bardziej, jak jakiś czas temu kupiłam to się meega rozczarowałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja mam w pamięci ten dawny smak i trochę przez sentyment czasem je kupię... ale fakt kalorii tyle co w Snickersie, a porównanie smakowe ... hmmm.. wiadomo

      Usuń
  5. Nie przepadam za góralkami. Jakieś cztery lata jadłam je po raz pierwszy i byłam zachwycona, ale ostatnio po wersji truskawkowej strasznie mi zbrzydły.

    Ej, bez przesady nie ma aż tak strasznie dużo kalorii ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie 250 to sporo :) A truskawkowy Góralek jest bleeeh

      Usuń
  6. mimo, że góralki są tak chemiczne, sztucznawe, dziwne w smaku... bardzo lubię te kokosowe... może to głównie sentyment, ale bardzo je lubię ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśne kokosowych nie jadłam, ale w sumie... hmm.. muszę to nadrobić

      Usuń
    2. teraz jest nowość intenso :) Poszukaj :)

      Usuń
  7. A ja nie znoszę tych wafli! Nigdy nie jestem w stanie zjeść całego, bo są sztuczne, słodkie i takie wielkie :P Fuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Ja bym zjadła akby był nawet 2x większy :D

      Usuń
  8. One są bardzo tłuste - sama wole kruche i lekkie to za nimi średnio przepadam, ale są smaczne. :-) Kokosowe bardzo lubię ,ale to norma. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wcześniej wspomniałam kokosowych nie jadłam. Ale masz rację, ja też wolę te jednoporcjowe :)

      Usuń
  9. Uwielbiam te mleczne :) Najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam wielką fankę opcji mlecznej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. nie są złe, natomiast dla mnie szaleństwa nie czynią :)

      Usuń
  12. Apropo lakieru SH: Na poczatku byc moze taka byla, ale drugi raz malowalam tuz po zmyciu poprzednich resztek, zmywacz do paznokci dziala odtluszczajaco, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, więc okazuje się, że byłto po prostu nietrafiony egzemparz

      Usuń
  13. Apropo lakieru SH: Na poczatku byc moze taka byla, ale drugi raz malowalam tuz po zmyciu poprzednich resztek, zmywacz do paznokci dziala odtluszczajaco, prawda?

    OdpowiedzUsuń