2 listopada 2015

Fynf und Cfancyś, Michał Witkowski - recenzja

Nie ma w Polsce chyba nikogo kto ostatnio nie słyszałby w mediach o Witkowskim.
Ale ja nim Michał stał się bloggerem, celebrytą i osobą kojarzoną z tą a nie inną twarzą, poznałam jego twórczość dzięki pani profesor od Literatury Najnowszej.
Wtedy to hurtem przeczytałam wszystkie powieści Michała Witkowskiego. A potem odsłuchałam możliwe audiobooki z wspaniałym i kompatybilnym do książek głosem autora. I to są właśnie te nieliczne książki, których lepiej mi się słuchało niż czytało.

Na "Funf und cfancyś" czekałam odkąd tylko usłyszałam o zamiarach wydania powieści. I jestem przeszczęśliwa, że dzięki współpracy z Wydawnictwem Znak mogłam ją zrecenzować jako jedna z pierwszych osób w Polsce :)


Fynf und Cfancyś, Michał Witkowski
Wydawnictwo Znak, Kraków 2015

Średnia długość członka mężczyzny zamieszkującego Europę to 14-16 cm. Tak powiada mój seksualny mentor, prywatnie wujek mojego przyjaciela Zbigniew Lew-Starowicz.

25 cm to legendarna długość członka. Drogie panie, szanowni panowie, jeśli po zmierzeniu wychodzi Ci powyżej dwudziestu to jesteś w zacnej trójce procentowej świata.

Bohaterem powieści Witkowskiego jest Polak o mitycznym dwudziestopięciocentymetrowym ekwipunku w gaciach. Pochodzi z Polski ale obecnie od ładnych kilku lat przebywa na terytorium Austrii i tam wykorzystuje swój cielesny gadżet. Nic więc dziwnego, że w świecie przepełnionym seksualnym, dworcowym i ulicznym syfem nosi on pseudonim "Fynfundcfancyś", całe 25 osławionych na mieście centymetrów.
Fynfundcfancyś to nie byle jaka kurwa spod latarni, bo są "kurwy i kurwy". On ma zasady, których trzyma się i żyje według własnej (nieco sponiewieranej) moralności. Ma tylko jednego Boga - siebie, dąży do celu za wszelką cenę. Kradzieże, kłamstwa i wybryki wbrew prawu są dla Fynfundcfancyś oczywiście akceptowalne.
Głównymi rozkoszami życia bohatera są pieniądze i seks. Jedne nie mogą istnieć bez drugich i odwrotnie. Fynfundcfancyś sprzedaje się i czerpie satysfakcję z seksu. Dupczy i jest dupczony by zarabiać pieniądze. Za pieniądze kupuje luksus, dzięki któremu zdobywa właściwych klientów. Trzeba mieć kredkę od Diora, torebkę LV by uchodzić z dobrą sztunię, solarium? obowiązkowo w stringach i łańcuchu na klacie, niech inni znają ten przepych. Życie bohatera to koło, w którym sam tkwi, ale jego życie wbrew waszej opinii jest godne. 

Upadek Lady Di

Nieco inną postacią obsługującą wiedeńskich, zamożnych klientów jest Dianka vel Dajana Spenser. Lady Di trafia do Austrii ze Słowacji jako szesnastoletni chłopiec o imieniu Milan. Gdy powieść dobiega końca Dianka ma już niemal 40 lat i skancerowane życie. Dlaczego? Bo nigdy nie umiała walczyć o swoje, bo brała co padło i cieszyła się każdym klientem. Wszyscy starsi panowie uchodzili w jej oczach za milionerów, a potem ją poniewierali i zostawiali z niczym, lub z kilkoma banknotami. A życie Dianka lubiła obfite i wszystko co zarobiła szybko przepuściła na jedzenie i nietani alkohol. A potem nie miała pieniędzy i klepała biedę. Chodziła głodna i niemyta, nie miała za co zjeść i nie miała jak zarobić, bo była zmarnowana i cuchnąca.
Dianka również tkwi w swoim własnym kole, ale koło Di jest obłędne a droga wyboista. Raz Dianka wznosi się na wyżyny, znajduje faceta i jest jej dobrze, a raz boleśnie wpada w bagno - jest więziona i bita.
Postać Milana jest dramatycznym obrazem destrukcji, pokazuje czym jest życie bez zasad w tak trudnym świecie.

Powieść Michała Witkowskiego to w zasadzie powrót do swoich literackich korzeni. 
Książkę czyta się lekko. Wątki jakie porusza autor w powieści są istotne i ważne, ale będą takie dla kogoś, kto dotychczas nic z twórczości Michała nie czytał.
Ja jestem rozczarowana odrobinę i czuję niedosyt, nie samą książką, bo ta w mojej opinii jest świetna, lecz samą koncepcją. Tym, że Witkowski do tej powieści nie wniósł niczego nowego, nic o czym już by nie pisał.

Narracja w powieści pierwszoosobowa. Książka podzielona jest na rozdziały. Język utworu jest naprawdę oszałamiający. Zawsze po lekturze Witkowskiego jestem bogatsza o słownictwo slamsowe :) Kreacja ułożona w sposób ciekawy.

Książka jest przyjemna i ciekawa. Polecam wszystkim, którym nie obce są zagadnienia LGBT, nie brzydzą się dosadnych opisów, skarpetkowego seksu, którzy nie przelecą wzrokiem, gdy ujrzą w tekście kurwę.


O autorze:


Michał Witkowski
(ur. 1975), jeden z najgłośniejszych polskich pisarzy. Autor m.in. dwóch zbiorów opowiadań Copyright (2001) i Fototapeta (2006) oraz powieści Lubiewo (2005) tłumaczonej na dwadzieścia języków (angielski przekład nominowany do The Independent Foreign Fiction Prize). Finalista Nagrody Literackiej NIKE 2006, laureat Nagrody Literackiej GDYNIA 2006, nominowany do NIKE 2007, laureat Paszportu "Polityki" za powieść Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej (2007). Prawa do wydania tej powieści, jak i wydanej w roku 2009 Margot, sprzedano do kilku krajów; na podstawie tych utworów przygotowano także spektakle teatralne. W 2011 r. ukazała się świetnie przyjęta przez krytykę i Czytelników powieść Drwal. Prawa do niej kupili wydawcy z Norwegii i Hiszpanii



Moja ocena: 8/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,9/10


Po przeczytaniu książki zyskałam 2,7 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 114,02 cm



26 komentarzy:

  1. Generalni nie lubię go jako "celebryty", tylko właśnie jako pisarza. Chętnie bym przeczyatała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam odrobinę zniechęcona gdy spozierał z każdego kąta na Pudelku

      Usuń
  2. Nie czytałyśmy jeszcze żadnej jego książki a znamy go głównie z bycia celebrytą niestety :/
    Książka wydaje się być nawet ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy, jest specyficzna, fabuły się jako samej tu nie znajdzie

      Usuń
  3. czytałam od Michała 'Lubiewo', potrafi zainteresować czytelnika, trochę rozbawic i pokazac zarazem dramatyzm i komizm sytuacji:)
    Pierwszej pozycji nie znam ale chętnie bym ją przeczytała :)
    katsuyatsu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie ta jest bliźniaczo podobna do Lubiewa

      Usuń
  4. jakoś nie ciągnie mnie jego twórczośćl Lubiewo czytałam i mam uraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ksiązki nie dla każdego, ale czasem wystarczy na nie spojrzeć przez inny pryzmat, nie jako na obleśne sytuacje ale na dramatyczne życie bohaterów w niewoli własnego zawodu

      Usuń
    2. tak to prawda. to książki inne ale do nich trzeba mieć przekonanie i powołanie aby przeczytać

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Szukaj zatem na półkach z nowościami :)

      Usuń
  6. Hmmm nie do końca moja tematyka chociaż kto wie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książka dla osób z marginesem tolerancji

      Usuń
  7. Ja nie rozumiem dlaczego młody, inteligentny facet robi z siebie takiego debila i salonowego pajaca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam na rozdanie z firmoo u mnie :) do zgarnięcia okulary !
    http://agadiar.blogspot.com/2015/11/wygraj-darmowe-okulary-z-frimoocom.html

    OdpowiedzUsuń
  9. O tym pisarzu nie słyszałam, ale nie lubię książek o tej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem oczarowana Michałem Witkowskim.Pamiętam jak na spotkaniu autorskim w maju czytał fragmenty tej właśnie książki.Od razu wiedziałam że będzie to dobra literatura do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiało byc doświadczenie, głos niepowtarzalny i stworzony do czytania takich właśnie powieści.
      Bardzo zazdroszczę :)

      Usuń
  11. Raczej nie dla mnie. Wolę czytać typowe kryminały, albo horrory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja od kryminałów dobrą obyczajówkę :)

      Usuń
  12. Ja się bardziej skupiam na jego twórczości i przyznam szczerze, że bardzo lubię jego styl. Brakowało mi jego cierpkiego dowcipu. Szkoda, że tyle przyszło czekać na tę książkę, ale najważniejsze, że jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a teraz z perspektywy sobie myślę, że ten humor z każdym dniem nabiera dla mnie takiego przytłaczającego wyrazu.

      Usuń