5 sierpnia 2015

Pewnego dnia, Emily Giffin - recenzja książki



Książka, która wpadła mi w ręce a właściwie w uszy. Bo trafiła do mnie za sprawą kuponu do Audioteki. Wybór był niewielki, ograniczony kuponem, czułam się zrezygnowana ale postanowiłam ściągnąc dwa audiobooki zważywszy na okładkę i .... wcale nie żałuję.

Pewnego dnia zdarzyło się coś, co koniecznie trzeba było wymazać z pamięci. 
Pewnego dnia, gdy życie biegło nowym, spokojnym torem w drzwiach staje Ona. 



Pewnego dnia, Emily Giffin 
Wydawnctwo Otwarte 2012



Dla Marianne ten wieczór był inny niż poprzednie. Nic nie zapowiadało jednak, że aż tak zaważy nad jej dalszym życiem.
Marianne, piękna, utalentowana, bogata i sławna producentka serialu telewizyjnego ma to o czym marzą miliony kobiet w całym Nowym Jorku. Sławę, pieniądze, urodę, ubrania z najnowszych kolekcji wielkich projektantów, władzę i nieziemsko przystojnego chłopaka, który jest właścicielem stacji emitującej jej serial.
Tego wieczoru sprawa początkowo rozchodzi się o niego. A właściwie o nich. Marianne liczy na to, że Peter w końcu się jej oświadczy. Sama przejmuje jednak stery i wyjawia mu plany na przyszłość, w których na czele stoi chęć posiadania potomstwa.
Peter jest facetem z przeszłością, ma już nastoletniego syna ze związku z eks-żoną. Małe dziecko, to ostatnia sprawa która zaprząta głowę dobrze usytuowanego mężczyzny po czterdziestce.
Między parą dochodzi do ostrej wymiany zdań i każde z nich wieczór ten spędza osobno. Marianne popija samotnie wino w swoim apartamncie. Z letargu szarej wizji nadchodzących dni wyrywa ją dzwonek do drzwi.
To co zdawało się zmienić życie Marianne tak naprawdę było tylko początkiem do tornada, które w tejże chwili nawiedziło jej życie.
Na progu stoi nastoletnia dziewczyna, tak nieziemsko podobna do Marianne, że ta wyzbywa się złudzeń i momentalnie odnajduje w swej przeszłości fakty, które każą jej myśleć "Ona jest moją córką".
Kirby w niczym nie przypomina swojej matki. Ani biologicznej, ani zastępczej - szalona, zbuntowana perkusistka, indywidualistka, na bakier z konwenansami, wbrew woli rodziców chce zakończyć naukę na szkole średniej. Kieruje się w życiu sercem i to właśnie uczucia, a raczej ich zryw prowadzi ją do domu biologicznej matki. Wreszcie ma 18 lat i może ją poznać. Chce także poznać swojego ojca. Nie zdaje sobie sprawy, że tym samym zmienia życie Marianne -  o tym czy je rujnuje, czy sprowadza na właściwy tor przekonacie się sami czytając powieść.

"Pewnego dnia" to powieść dla nastolatek, gdzie prócz zwariowanego życia Kirby, co rusz spotykamy się z retrospekcją do nastoletnich czasów Marianne. Kolorowe życie obu kobiet sprawi, że niejedna młoda dziewczyna będzie mogła się utożsamić z bohaterką. Nie brak tu bowiem pierwszych razów: pierwszego skręta, pierwszych pieszczot, pierwszego upojenia alkoholowego, pierwszego seksu.
Książka, która uczy miłości, przebaczania i mówi o tym, że prawda jest względna. Każdy popełnia błędy, ale także każdemu dana jest szansa, by je naprawić. 

Audiobooka wysłuchałam w ciągu dwóch dni. Akurat rwałam morele, więc łączyłam przyjemne z pożytecznym i tak wpadło mi 6 stówek niskim nakładem pracy i z korzyścią dla duszy :) 

O autorze:

Emily Giffin - urodziła się w 1972 roku w Stanach Zjednoczonych, ukończyła studia prawnicze, jednak porzuciła zawód na rzecz pisania powieści. Na co dzień żona i matka trójki dzieci





Okładka:

Po raz kolejny okazuje się, że polskie wydania są bogate w ciekawe okładki, natomiast ich pierwowzory to po prostu litery na jednokolorowym tle.
Polska okładka przedstawia śliczną dziewczynę (podobną delikatnie do autorki) w zasadzie możemy się tylko domyślać czy jest to Kirby czy młoda Marianne. Tytuł nie wybijający się, nazwisko autorki większym drukiem.
Amerykańska okłada to zwykłe morelowe tło i jeden rodzaj czcionki tej samej wielkości jeśli chodzi o nazwisko autorki jak i tytuł z finezyjnym sercem zamiast literki "o".




Moja ocena: 9/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 7,4/10
Średnia ocena z goodreads.com: 3,9/5


Po przeczytaniu książki zyskałam 3 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 139,34 cm


Jeśli ktoś byłby zainteresowany tym audiobookiem to tutaj jest LINK  cena 34,90 (niestety nawet drożej niż papierowe wydanie), ale gdyby ktoś bardzo bardzo mocno chciał, to niech się uśmiechnie do mnie.

6 komentarzy:

  1. Nie znam tej książki. Na razie mam fazę na wampiry :D
    Wszytkego najlepszego z okazji urodzin! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia, niestety w ksiązce nie ma wampirów :)

      Usuń
  2. Tyle się nasłuchałam o Giffin dobrego, że muszę wreszcie przeczytać coś tej autorki! :-) Spełnienia wszelkich marzeń kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo zasługuje na uwagę :) Dzięki kotek :*

      Usuń
  3. Książka totalnie nam nie znana. Najpierw trzeba jednak przeczytać te, które już do nas idą pocztą, bo jesteśmy przyzwyczajone do papieru :P
    1000000000000000000 latek xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, ja też mam dużo zaległości :)

      Usuń