15 lipca 2015

Uroczysko, Magdalena Kordel - recenzja książki

Istnieją książki, których okładka mówi: "To książka dla Ciebie. Jest taka jak ty..."
To właśnie jedna z nich. Od razu chcesz ją mieć, bo zaprasza Cię do świata piękniejszego niż Twój. A kobieta na okładce jest piękna i magiczna. Wiesz, że zaraz zabierze Cię w miejsce, które odwiedziłabyś bez dwóch zdań. Tym właśnie powita Cię "Uroczysko"



Uroczysko, Magdalena Kordel
Wydawnictwo Znak, Kraków 2015

O książce:

Życie to gama kolorów świata. Gdy uczucie łączy dwoje ludzi jest cukierkowy róż, potem nastaje szarość dnia codziennego, aż wreszcie nadchodzi burza. Czasem chmury bywają niebieskie i szybko przechodzą innym razem są granatowe i nadciągają gwałtownie rujnując świat, życie, związek, miłość, rodzinę, plany, ambicje... Wymieniać można bez końca.
Taki kataklizm spotkał Majkę, piękną kobietę w kwiecie swojego życia. Mąż - niegdyś facet scalający rodzinę Dropsów okazał się być totalnym dupkiem. Igor, jak to facet w "Tym" wieku dostaje zastrzyk drugiej młodości. Porzuca rodzinę na rzecz atrakcyjnej bankierki, która pomaga mu namieszać w finansowej stabilizacji całej rodziny.
Tak oto Majka zostaje w swym życiu odziana w granatową szatę samotności i bankructwa.
Każdy by się mógł załamać, ale od czego ma się prawdziwą rodzinę. Z pomocą nadciągają rodzice, osobą dla której Maja postanawia żyć normalnie jest Marysia jej jedyna i szalona nastoletnia córka.
I oto pojawia się tęcza w życiu bohaterki. Bo ona zawsze gdzieś tam jest, bledsza lub bardziej wyraźna ale czuwa...
Na Majkę czekała ona w Malowniczem, małej miejscowości w Sudetach. To tutaj życie toczy się niespiesznie, wśród kwiatów, owoców i zwierząt. Dotychczasowy jedyny podopieczny, niesforny kocur musi ustąpić miejsca innym zwierzakom, nawet tym niezwyczajnym. Ale jakim, oczywiście nie zdradzę.
Majka realizuje swój plan o jakim wcześniej nie przyszłoby jej do głowy:

"Nigdy nie przypuszczałam, że to powiem, ale cóż, jak widać, czasami robi się rzeczy, które wcześniej nawet przez myśl nam nie przejdą."

 Malownicze i dom po ciotce Klaudii stanie się Uroczyskiem, które zauroczy każdego. I tylko od Ciebie przyszły czytelniku zależy czy dasz się do niego zaprosić.

"To Uroczysko. (...) Tu uroki unoszą się w powietrzu a my możemy im tylko pomóc."

Nie wiem jak Ty, czytelniku, ale ja dałam się porwać tej fali. 
Wzięłam swój egzemplarz, wsiadłam w busa do Krakowa, w Krakowie na dworcu przesiadłam się w zdezelowanego PKS-a i ruszyłam w góry. Malownicze nie istnieje na mapie. Uroczysko jedno znam, to hotel pod Kielcami. Ale ja odkryłam swoje. 
Nie powiem wam gdzie, bo straciłoby ono swój urok:) 

Ale jestem pewna, że też odnajdziesz swoje... 



O autorce mogliście przeczytać więcej przy okazji recenzji Malownicze. Tajemnica bzów. 
Dodam od siebie, że tak polubiłam twórczość autorki, że jej powieści wyrastają jak grzyby po deszczu na moich półkach w biblioteczce. 

Okładka: 

 Okładka wydanie 1:
Białe tło, w tle góry i wioska... Na środku strony umieszczono głowę delikatnej blondynki. Kobieta szczęśliwa uśmiechająca się do słońca. 

 Okładka wydanie 2: (patrz wyżej) Rudzielec, szalona kobieta, pełna optymizmu. Niesie ze sobą kosz owoców. Widać, że odkryła raj na ziemi.

Według mnie zdecydowanie okładka wydania drugiego wygrywa. 



A premiera drugiego wydania już dziś! :)

 Podsumowując:

Po każdej burzy na niebie pojawia się słońce, wielkie szczęście ma ten, kto na niebie napotka także na tęczę. Maja przekonała się o tym w najmniej niespodziewanym momencie jej życia. Na końcu tęczy znajduje się Uroczysko. To przepustka do nowego życia. Kogo napotka na swej drodze? Jak wielka jest moc przyjaźni i czy porzucona kobieta ma jeszcze cień nadziei na znalezienie miłości? 
Tego dowiecie się czytając "Uroczysko"

Uroczysko jest pierwszą częścią cyklu o tym samym tytule. Niebawem ukażą się nowe wydania dalszych części. 
Ale jeśli jesteście mocno ciekawi, to biegnijcie do biblioteki - tam na pewno będą czekały na was pierwsze wydania. 

Powieść, którą chłonie się kartka po kartce i z tą chwilą żałuje się również, że czas nad lekturą tak szybko płynie. 
W powieści spotkacie dramaty, nadzieję, dużo humoru i zabawy przy kieliszku czegoś mocniejszego. 
Polecam. 





Moja ocena: 10/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,9/10



Po przeczytaniu książki zyskałam 2,36 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 142,02 cm 

3 komentarze:

  1. Podoba mi się okładka :)

    www.majkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha a mówi się, nie oceniaj książki po okładce xDD Pierwsze co jak zobaczyłam tą pierwszą okładkę byłam pewna, że to Shakira xDD Ale psikus :D

    OdpowiedzUsuń