27 lipca 2015

Bajecznie bogaci Azjaci, Kevin Kwan - recenzja książki

Ile razy w życiu marzyłaś o tym by dobrze się "ustawić"? 
Pewnie głośno się nie przyznasz, ale nie raz zastanawiałaś się jakby to było gdyby Twój facet był obrzydliwie bogaty, miał do dyspozycji kilka prywatnych odrzutowców i tyle posiadłości, że łatwo o której zapomnieć.
A gdyby do tego był bardzo przystojny i świetnie wykształcony? I z poczuciem humoru, a do tego czuły, kochający i znający się na dobrej kuchni? 

To nie bajka...
To...

Bajecznie bogaci Azjaci, Kevin Kwan
Wydawnictwo Znak, Kraków 2015


O książce:

Wyobraź sobie, że to co dzieje się w tej książce przerośnie Twoje najśmielsze oczekiwania. Nie wiem czy potrafisz to sobie wyobrazić. Ale nakreślę Ci tę historię piórem lekkim, niesygnowanym żadną marką, tak zwyczajnym jak Rachel Chu. 
Głównymi bohaterami powieści są młodzi Chińczycy, urodzeni w Azji, ale żyjący i przesiąknięci amerykańską kulturą i życiem w stylu Fast. Jeśli myślisz, że Nowy Jork to kraina bogactwa a ekskluzywne butiki wywieszają najnowsze kolekcje to jesteś w błędzie. Widocznie nigdy nie poznałeś takiego miejsca jak Singapur. 

Rachel Chu też nigdy nie była w Singapurze, ale nadarzyła się świetna okazja. Nicholas Young zabiera Rachel na ślub swojego kuzyna Collina, który zamierza poślubić gwiazdę telenoweli
Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie to, że po kilku latach związku Rachel Chu odkrywa, że jej chłopak to jeden z najbogatszych dziedziców na świecie. 
Rodzina Nicka nie akceptuje jego wybranki, matka wynajmuje detektywa by wytropił kim jest Rachel Chu. Zabawną omyłką jest informacja, że Rachel pochodzi z rodziny zamożnych przedsiębiorców. Tymczasem wychodzi na jaw, że jest tylko córką agentki nieruchomości, a nazwisko to zwykły zbieg okoliczności. Nie obchodzi ich to, że Rachel obroniła doktorat i sama pracuje na swoje osiągnięcia. Najważniejsze jest to, że jej rodowa linia w zasadzie nie nakreślona jest nawet ołówkiem.
Wyobraźcie sobie wściekłość "teściowej" dodając wszelkie intrygi Azjatek, które czyhają na posag Nicka i za wszelką cenę chcą pozbyć się Rachel.
Prócz głównego wątku poznamy też inne niemniej zawiłe historie.
Astrid, kuzynka Nicka ma szczęśliwą rodzinę - piękna kobieta zwana w "światku" boginią, stawia na indywidualizm i wychodzi za mąż za mężczyznę zupełnie niezwiązanego ze światem bajecznie bogatych Azjatów. To miało zapewnić jej szczęście i ułamek "normalnego" życia. Michael jednak zasmakował bogactwa i szczerych, pięknych Azjatek.

Powieść Kevina Kwana to opowieść o bajecznym majątku i pozornie bajecznym szczęściu. 
To świat gdzie Rolex, Porsche, Dior i Prada to przystawka przed śniadaniem.
Powieść pełna ekscytacji, marzeń i nierealnego życia.

Pomarzyć piękna rzecz...
Ale czy te marzenia nie kosztują zbyt wiele?

Zachęcam do przeczytania, tej zabawnej powieści okrzykniętej mianem "Dynastii na sterydach".

Powieść czyta się przyjemnie, na kartach spotkacie wiele nieznanych wyrażeń, obcobrzmiących słów i potraw, \ których nazwy nie zapamięta nawet Magda Gessler, ale dodam, że wszystko wyjaśnione jest przypisami i dokładnymi opisami.
A by nie pogubić się w skomplikowanej genealogii, to na początku książki znajduje się drzewo rodziny.

Powieść w USA wydana w 2013 roku.
Obecnie producenci Igrzysk Śmierci przymierzają się do ekranizacji powieści.




O autorze:


Kevin Kwan - urodził się w Singapurze, ale w wieku 11 lat przeniósł się do USA, ukończył kurs Kreatywnego Pisania i obecnie prócz wydawania książek współpracuje jako projektant Sztuki Nowoczesnej. Obecnie wydana w kilku krajach została jego nowa powieść "China Rich Girlfriend".





Okładka:

Porównując okładkę polskiego wydania i tę chociażby ze Stanów Zjednoczonych to wydawnictwo Znak naprawdę się postarało. Jest klasycznie, biało a na głównej pozycji sylwetka młodej dziewczyny (trochę mało azjatyckiej z wyglądu) obwieszonej w złoto. Jest gruby przepych, który bije blaskiem po oczach. I o to chodzi. W dodatku w tytule fajne azjatyckie symbole, które dodają szyku.
Okładka amerykańskiego wydania jest o wiele skromniejsza, w zasadzie to tylko czcionka na złotym piasku/brokacie. 

Moja ocena: 8/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 7,1/10

Średnia ocena z Goodreads.com: 3,6/5



Po przeczytaniu książki zyskałam 3,1 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 138,92 cm 

6 komentarzy:

  1. Jakby mi ktoś dał, to pewnie bym przeczytała, ale jakoś nie specjalnie mnie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie mam ochoty na tego typu literaturę. Nie mam ochoty czytać o bogactwach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A my chętnie przeczytałybyśmy taką książkę :) Tym bardziej, że Azję (i AZJATÓW) darzymy ogromną miłością :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytałabym taką pełną humoru książkę dla odmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero za kilka dni będę miała okazję zapoznać się z tym tytułem i szalenie jestem ciekawa swoich wrażeń. Tym bardziej, że interesuję się tematyką azjatycką, gł. chińską. Jakiś czas temu widziałam gdzieś artykuł na jej temat. Pomyślałam sobie, że chętnie przeczytałabym co miał do powiedzenia Kevin Kwan na temat bogatych Azjatów. W końcu bogacenie się i kasa dla Azjatów to rzecz tak piekielnie ważna...,że dla nas wręcz chwilami niepojęta.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym przeczytac tę książkę i pewnie jeśli wytropię ją w jakiejś korzystnej promocji - skuszę się,
    Taka bajka o bogactwie... Czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń