23 czerwca 2015

Ukochany z piekła rodem, Alek Rogoziński - recenzja książki

Na książce Alka Rogozińskiego zależało mi bardzo mocno. Już od dawna śledziłam FP na facebooku autora. Wiedziałam, że to jego debiut i słyszałam kilka bardzo pochlebnych opinii.
Poszłam do kilku księgarni w mojej mieścinie. Nigdzie książki nie było.
Pani pokręciła nosem, że może sprowadzić, ale jaką ma pewność, że jej nie wystawię. Chciałam zostawić zadatek, ona nie chciała...





I tak zaczęłam namiętnie brać udział w konkursach u Alka, bezowocnie. Narzucałam się mu chyba strasznie, gdyż po jakimś czasie napisał, że wyśle mi książkę w zamian za recenzję.

I tak oto dotarła do mnie książka z dedykacją <3





Ukochany z piekła rodem, Alek Rogoziński
Wydawnictwo Melanż, Warszawa 2015


O książce:

Czy w świecie celebrytozy jest miejsce na Sztukę?
Ona - pisarka. On - paparazzi. Dwa różne światy, choć połączone nicią sławy i popularności. Czy w takim związku jest szansa na stworzenie kochającego gniazdka? Czy związek to tylko wygodny układ, z którego źródła czerpią oboje?
Joanna jest popularną powieściopisarką. Wielbiona przez kobiety w różnym wieku, zabiegana i trochę ekscentryczna. Postać barwna i sympatyczna. Niestety swoje lata już ma, jednak w miłości szczęście ją omija. Chce stworzyć bezpieczną przystań. Kotwicą ma być dla niej Konrad, fotograf popularnego magazynu o gwiazdach. Cały światek gwiazdorski aż huczy od plotek. Przystojne ciacho i podstarzała autorka? Czy on jest z nią tylko dla pieniędzy? Wszak jest bardzo bogata i w dodatku nabyła starą willę w "szanowanej" okolicy. Joanna stara się ignorować zgryźliwe komentarze, lecz w głębi duszy postanawia rozwikłać tę zagadkę.
Na przeszkodzie "leżą" jej jednak znalezione na podłodze w łazience zwłoki ukochanego. Sytuacja staje się dramatyczna - jest morderstwo, nie ma sprawcy. Podejrzanych jest wiele.
Kto zamordował Konrada? Joanna? Była narzeczona? A może menadżerka Joanny? Albo ktoś z redakcji...?
Każdy ma alibi, ale na domiar złego na drodze kolejnym bohaterom zdarzają się dziwne losowe wypadki.
Powieść choć ze śmiercią w tle jest niesamowicie zabawna, pełna wyszukanego humoru. Do tego mocno na czasie wplątane są epizody z gwiazdorskiego świata. Tu fikcja sąsiaduje z rzeczywistością.

Książka rozpoczyna się opisem głównych postaci - to duże ułatwienie gdybyśmy pogubili się kto z kim i dlaczego.
Wstęp do książki to prolog, potem czytelnik śledzi kolejno dwadzieścia jeden rozdziałów, które zamyka epilog.

Powieść umieszczona w świecie mocno współczesnym, prowadzona narracja trzecioosobowa. Akcja toczy się w kilku miejscach m.in. domu Joanny, redakcji "Koktajlu", miejscowości rodzinnej Konrada

Polecam wszystkim, którzy lubią się przy książce dobrze pośmiać i nie traktują kryminałów jako odrębnych dzieł sztuki. To nie jest kryminalna biblia powieściowa. To lekka i przyjemna powieść z morderstwem w roli głównej. 

O autorze:

Alek Rogoziński - urodzony w 1973 roku w Warszawie, gdzie mieszka do dziś. Ukończył studia filologiczne (jak ja). Pracuje jako dziennikarz (jak kiedyś ja), obecnie dla magazynu Party. Kocha podróże i nie wykluczone, że kiedyś zamieszka na maleńkiej wyspie, skąd będzie czerpał siłę artystyczną. Prócz podróży jego pasją jest także muzyka.

Alek właśnie jest w trakcie tworzenia nowej powieści "Morderstwo na Korfu", która o ile się nie mylę będzie kontynuacją "Ukochanego..."







Okładka:

Tło okładki stanowi szare niebo nad Warszawą. Na okładce znajdziemy najznamienitszą budowlę stolicy. Na pierwszym planie natomiast jest bardzo seksownie. Bardzo :) Długonoga kobieta stojąca w rozkroku na szpilkach, w pięknej obcisłej sukience. W dodatku trzymająca w ręce siekierę. O, taaaakk :) Aż chciałoby się poznać tę panią i zobaczyć jej twarz.
Czcionka spójna, w zasadzie w podobnym rozmiarze i chyba nawet to ten sam font.
Całość utrzymana w fajnych kolorach, bardzo przejrzysta.

Podsumowując:

Od pierwszych stron powieść czyta się lekko i przyjemnie. Bohaterowie dają się poznać jako sympatyczni i otwarci ludzie ze świata showbizz: mamy tu cały wachlarz postaci począwszy od twórców: Konrad, Joanna, Klaudia poprzez snobów: znów Joanna, Klaudia czy szare myszki: Agnieszka, Kasia, Zofia aż po karykaturalne i mocno przerysowane postacie: Ryży Benio, Tygrys Złocisty.
Powieść do samego końca trzyma w napięciu a rozwiązanie zagadki "kto zabił?" jest pasjonujące i zaskakujące zarazem.
Jedyne do czego mogłabym uderzyć to kilka błędów stylistycznych i rzeczowych.



Moja ocena: 7/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 7,1/10


Po przeczytaniu książki zyskałam 1,7 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 147,48 cm


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz