25 marca 2015

Zakaz seksu we wtorki, Tracy Bloom - recenzja książki



Zakaz seksu we wtorki, Tracy Bloom
Wydawnictwo Świat Książki, 2011

Ogólnie o książce:

Powieść, która seksem krzyczy do nas już z  tytułu. I seksu można by się w niej spodziewać bez liku. Czy to kolejna porno-powieść na rynku?
Nie..
Seks jest tylko wstępem, preludium - do książki i do dalszych zmian w życiu, konsekwencją ciąży głównej bohaterki.

Kate jest 36-letnią kobietą świadomą swojej wartości, która osiągnęła w życiu wiele. Jest nowoczesna i co za tym idzie jej związek też jest nowoczesny, dojrzała kobieta w związku z o wiele młodszym od siebie facetem, trenerem i lekkoduchem. Ich związek owocuje niespodziewaną ciążą. Ale zaraz... czy Ben na pewno jest ojcem? Tego nie jest pewna nawet sama Kate, która odbyła jednorazową przygodę seksualną z dawnym kolegą z klasy Matthew, gdy spotkali się na zjeździe absolwentów.
Żeby skomplikować sytuację Matthew domyśla się, że może być ojcem dziecka Kate, ale jednocześnie do tej samej szkoły rodzenia chodzi jego żona, która niedługo powije mu bliźnięta.
Średnio zainteresowany sytuacją Ben, który obawia się o swe życie towarzyskie gdy ciąża dobiegnie finiszu o tym, że może nie być ojcem dowiaduje się ostatni.
Czy zaakceptuje fakt, że być może wychowa nie swoje dziecko? Czy po prostu odejdzie, a może to jednak Matthew poczuje się do odpowiedzialności, ale co z bliźniętami i bogu ducha winną żoną...
O tym będziecie mogli się przekonać sami. Ja jestem już sporo temu po lekturze i nie będę wyjawiać sekretu.

Z okładki:

Lekka powieść obyczajowa z humorem, porcją nostalgii za latami 1980. i sporą dozą życiowej prawdy.
Kate i Matthew, para w szkole, spotykają się po latach na klasowym zjeździe i spędzają razem noc. Wkrótce natykają się na siebie znów w… szkole rodzenia! Kate, przerażona ciążą, jest tam ze swym młodszym chłopakiem. Matthew z żoną. Czy to możliwe, by Matthew był ojcem dziecka Kate? I czy faktycznie są dla siebie stworzeni? A może tylko uciekają w słodkie wspomnienia, bojąc się stabilizacji w obecnych związkach?
 O autorze:

Tracy Bloom - powieściopisarka, która łączy fikcję z codziennością. Jej powieści wpisane są w centrum życia ludzkiego, zwykłej codzienności, która przeradza się w barwne sytuacje, które mogą spotkać każdego. Pisze by bawić i to jej artystyczne motto

Dla kogo?

Zdecydowanie dla kobiet. Powieść obyczajowa z lekko humorystyczną nutą. Każda z nas może znaleźć w niej coś dla siebie, bo nawet jeśli nie jesteś tą, która poszukuje ojca swojego dziecka, to na pewno w życiu przeżyłaś szkolną miłość, która gdzieś, kiedyś spotkasz na swej drodze i wszystkie zapomniane uczucia znów otworzą swoje wieko.

Okładka:

Klasyczna biała okładka, której grafikę stanowi pościel i dwoje ludzi ( a raczej elementy ich ciał). Na okładce spotkamy tylko odcienie czerni i bieli oraz mocny akcent czerwonych sandałów.  Czcionka prosta, przyjemna dla oka.

i tutaj okładka w oryginale:
i jej wersja we włoskim wydaniu:


Też uważacie, że polska okładka wypadła tu najlepiej?

Podsumowując:

Książka nie zaskakuje. Nie jest wybitnym dziełem literackim, ale czyta się ją lekko i przyjemnie. Można się przy niej zrelaksować i odprężyć.
Właściwie jest to taka pozycja, którą możemy wziąć do ręki po sobotnim sprzątaniu, rozłożyć się na kanapie i zacząć czytać, a w drugą rękę wsadzić kieliszek martini z zieloną oliwką.


Moja ocena: 6/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,1/10
Średnia ocena z goodreads.com: 3,4/5

Czy przeczytałabym tę książkę ponownie? Nie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz