19 marca 2015

Lindor, Lindt

Lind Lindor - klasa sama w sobie, produkt, którego nikomu przedstawiać bliżej nie trzeba.



Lindor, Lindt



Czekoladowe praliny Lindor wyróżnia okrągły kształt, piękne foliowe opakowanie, w które zawinięte są poszczególne czekoladki oraz smak. Jedyny w swoim rodzaju i niezapomniany. Ale czy na pewno? Z pewnością tak jest przy klasycznej wersji mlecznych pralinek. A jak jest z innymi?

Post będzie sukcesywnie edytowany, jeśli tylko pojawią się nowe smaki czekoladek :)


Opakowanie:




W zależności od gramatury poprzez edycje czekoladki Lindor można spotkać np. w kartonowych pudełeczkach, saszetkach, bombonierkowych opakowaniach, zamknięte w metalowe puszki w różnorakich kształtach itd.
Skupmy się bardziej na papierkach o których producent na stronie pisze tak:

w roku 1967 pojawiły się na rynku w formie okrągłych czekoladek – była to bożonarodzeniowa edycja specjalna. W tym czasie, pralinki LINDOR owijano w czerwoną folię z tradycyjnym wzorem z białej koronki, doskonale pasującym do dekoracji bożonarodzeniowych. Nowe pralinki LINDOR zostały przyjęte przez konsumentów tak entuzjastycznie, że w roku 1969 na stałe włączono je do asortymentu produktów LINDT. (1)

 Smak Strawberry & Cream - Różowy papierek


Smak White Chocolate - Złoty papierek






Smak Coconut - Niebieski papierek 






Smak  Milk - Czerwony papierek




Skład:

cukier, tłuszcze roślinne (kokosowy, z nasion palmy), tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, laktoza, odtłuszczone mleko w proszku, bezwodny tłuszcz mleczny, wiórki kokosowe, emulgator (lecytyna sojowa), ekstrakt słodowy jęczmienny naturalne aromaty, aromaty
Może zawierać orzechy laskowe, migdały.

Czego można się spodziewać po pralinkach - cukier i dużo tłuszczy, składniki E jednak nie zabiają, nie jest to wartościowy produkt jednak dla zaspokojenia bolączek duszy raz na jakiś czas można (w końcu pralinki dostaje się raczej z jakiejś okazji a nie konsumuje na codzień)

Wartości odżywcze:

W zależności od rodzaju wartość energetyczna waha się od 560 do 630 kcal. Rozbieżność spora więc nie podaję konkretów.
Można przyjąć, że jedna czekoladka to ok 75 kcal. 

Dużo jak na taką małą chwilę przyjemności.



Wygląd:


Smak Strawberry & Cream: Okrągła pralinka z białej czekolady. Na zawnątrz twarda, biała czekolada z elementami kawałków liofilizowanej (prawdopodobnie) truskawki. W środku biały, gęsty krem.


Smak White Chocolate: Okrągła pralinka w mlecznym kolorze. Na zewnątrz twarda w środku jasny mleczny krem o zwartej konsystencji.


Smak Coconut: okrągła pralinka w kolorze jasnobrązowym z zewnątrz. Czekolada twarda, w środku po rozgryzieniu widać biały krem o jednolitej i zwartej konsystencji.


Smak Milk: kolor średniobrązowy (choć zdecydowanie ciemniejszy niż smak kokosowy) krem czekolarowy w środku w niemal identycznym kolorze. Tak jak w przypadku pozostałych pralinka okrągła, klasyczna.


Zapach:


 Smak Strawberry & Cream: Klasyczny zapach białej czekolady, mocno mleczny, aczkolwiek sztuczny, wyczuwalna lekka nuta truskawki w czekoladowej toczce, natomiast w kremie mocniej uwypukla się zapach owocu.


Smak White Chocolate: Klasyczny zapach białej czekolady zarówno jeśli chodzi o warstwę czekoladową jak i o krem.


Smak Coconut: Czekolada zdecydowanie zawiera aromat olejków kokosowych, bo nawet wąchając samą pralinkę jeszcze przed wgryzieniem się w środek aromat kokosów jest dość dobrze wyczuwalny, ale nie nachalny, raczej lekki. W środku krem już o zdecydowanie bardziej intensywnym zapachu kokosa.


Smak Milk: zapach klasycznej mlecznej czekolady zarówno z wierzchu (czekoladowa otoczka) jak i wewnątrz (krem)

Smak:



 Smak Strawberry & Cream: Smak spodoba się z pewnością fanom białej czekolady, ja koneserem nie jestem, dlatego do gustu jakoś szczególnie ta pralinka mi nie przypadła. Natomiast krem w smaku mocno truskawkowy i bardzo dobry. Powiedzmy, że rekompensuje tą niechwalebną naturę sztucznej w smaku białej czekolady.



Smak white: Dość klasyczny i mocno rozpoznawalny smak białej czekolady. Dla fanów będzie to raj dla podniebienia, bo ta biała czekolada jest dość dobrej jakości. A w połączeniu z bardzo dobrym kremem tworzy duet na piątkę.


Smak Coconut: Mleczna czekolada aromatyzowana kokosem, w środku krem o sztucznym smaku kokosa. Zdecydowanie ta czekoladka do mnie nie przemówiła, myślę że jej smak nie odpowiada moim kubkom na języku, choć jestem fanką kokosa jako samego owocu.


Smak Milk: Zdecydowanie najpyszniejsza czekoladka z całej kolekcji. Mleczna czekolada, która tworzy zewnętrzną warstwę przenosi nas do niebios a krem czekoladowy, który znajduje się w środku przyprawia mnie o ekstazę. Uwielbiam chwile sam na sam z tą czekoladką. Rozkosz, rozkosz, rozkosz! Choć jeden mały minus, krem w tej czekoladce jest bardzo tlusty.


Podsumowując:

Pralinki Lindor należądo czekoladek, które są dobrej jakości a ich smak potrafi zachwycić nawet najbardziej wybredne podniebienie. Nic dziwnego, że kosztują swoje i nie należą do najtańszych. 
Są śliczne z wyglądu, mają wspaniały krem i pieszczą podniebienie jeśli jest okazja do ich skonsumowania :)
Postanowiłam na podsumowanie zrobić ranking.

Numer 1 - Pralinka mleczna MILK
Numer 2 - Pralinka biała WHITE CHOCOLATE
Numer 3 - Pralinka truskawkowa STRAWBERRY & CREAM
Numer 4 - Pralinka kokosowa COCONUT



Plusy:
- pięknie opakowane
- idealnie okrągłe
- cieszą oko
- pyszne w smaku (no może kokos trochę mniej)

Minusy:
- wysoka cena
- mnóstwo kalorii


Lindt Lindor,
Ocena: 5/6
Strawberry 5,5/6
Coconut 3/6
White: 5,5/6
Milk 6/6

Kaloryczność:
630 kcal/100g
ok. 75 kcal/sztuka
Kupione w: Kaufland
Cena: 12,99/100g

Czy kupię ten produkt ponownie? 
Tak, ale tylko wersję MILK (oraz limitowane smaki, których jeszcze nie testowałam)

3 komentarze:

  1. A ja właśnie zjadłam i mnie nie powaliło....owszem dobra czekolada z zewnątrz beznadziejne nadzienie....przereklamowane, niewarte swojej ceny....sama na pewno ich nie kupie...Pozdrawiam Daria

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nie lubię białej czekolady, tak w tym wypadku "white chocolate" jest najlepsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kokosowa rzeczywiście jest kiepska, ale mleczna, gorzka i gorzka z orzechem w środku dla mnie wymiata! :)

    OdpowiedzUsuń