27 października 2014

Corn Dog Muffin - muffinki z parówką bez tłuszczu w meksykańskim klimacie

Dziś przepis, który chodził już za mną od dawna.
Właściwie odkąd zobaczyłam na zszywce smażone Corn Dogi (parówki maczane w kukurydzianym cieście i smażone na głębokim tłuszczu).
Oczywiście takie danie byłoby dla mnie nie do przejścia, dlatego dziś powstał mocno odchudzony przepis na muffinki w stylu Corn Dog.

Muffiny można dowolnie modyfikować dodając ulubione składniki, ja dodałam parówki a by troszkę nadać meksykański klimat do ciasta wsypałam ostrą papryczkę a muffiny wzbogaciłam kolorową papryką i kukurydzą.

Muffiny są pyszne i świetnie smakują z sosami: przepis na sosy tu!
Takie muffinki są idealną propozycją na imprezę czy przyjęcia, a także kinderbale.
Sama też już wiem co przygotuję na imprezkę ostatkową :))

Mimo, że muffiny nie mają w sobie grama tłuszczu, to jednak doskonale odchodzą z foremki, wprost same z niej wyskakują :))


Corn Dog Muffin - muffinki z parówką bez tłuszczu w meksykańskim klimacie




Liczba porcji: 12 muffinów
Czas przygotowania: 10 minut + 15-20 minut pieczenia (30 minut w sumie)
Koszt: 9 zł / 12 muffinów
    0,75 gr / porcja



Póki co nie działa mi licznik kalorii.
Według moich obliczeń 1 muffina to ok. 140 kcal

Składniki:

  • 200 ml ayranu (albo jogurtu naturalnego, albo maślanki)
  • 2 jajka
  • 120 g mąki kukurydzianej
  • 130 g mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki sody
  • zioła prowansalskie, sól, pieprz, chili, czosnek w proszku (czy ulubione przyprawy do smaku)
  • 3 parówki
  • 85 g kolorowej papryki (u mnie czerwona i zielona)
  • 100 g kukurydzy z puszki



 Sposób przygotowania:

1. Do miseczki wlewamy ayran i wbijamy dwa jajka - całość mieszamy
2. Do drugiej większej miski wsypujemy wszystkie suche składniki.
3. Paprykę kroimy w drobną kostkę, mieszamy w miseczce razem z kukurydzą.
4. Każdą parówkę roimy na 4 części (lub dowolnie tak jak odpowiada nam wysokość foremki na muffiny)
5. Łączymy mokre składniki z suchymi.
6. Do foremki nakładamy po czubatej łyżce ciasta. Dodajemy ok. łyżeczki mieszanki warzywnej a w środek wbijamy parówkę, tak by stała w pionie.
7. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 15-20 minut w temperaturze 180-190 st. C.



Imieniny u ciociSmaczna Jesień

3 dipy (sosy) jak z Da Grasso - do pizzy


Dziś proponuję wam 3 sosy, które są niezastąpionym elementem imprez w moim domu.
Bez względu na to, czy akurat są one dodatkiem do przyrządzonego przeze mnie dania czy do zamówionej na wynos pizzy. Bo odkąd zrobiłam po raz pierwszy te sosy, to już nigdy, przenigdy nie wzięłam żadnego sosu gratis z pizzerii.


Podstawowe sosy to sos czosnkowy i sos pomidorowy - oba są identyczne jak te, które dostaniemy do pizzy w Da Grasso. Trzeci sos jest modyfikacją sosu czosnkowego, czyli jego dietetyczną, choć odrobinę mniej smaczną wersją, wzbogacony o dodatek pieprzu kajeńskiego dla regulacji metabolizmu.

Sosy czosnkowe można wykorzystywać nie tylko do pizzy ale też jako dressing do sałatek, np. tej: http://zaklecienaszczescie.blogspot.com/2014/07/prosta-4skadnikowa-saatka-brokuowo.html, albo jako dodatek do kanapki z szynką (tak jak lubi mój tata)

Sos pomidorowy jest nie tylko świetnym wykończeniem naszej pizzy, ale jeśli odejmiemy jedną łyżeczkę wody, to będzie stanowił fajną bazę do wysmarowania ciasta drożdżowego podczas jej przygotowania.

Od lewej: dietetyczny sos czosnkowy, sos czosnkowy, sos pomidorowy



Sos czosnkowy :

Składniki:

  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 0,5 łyżeczki ziół prowansalskich
  • sól i pieprz do smaku
1. Wszystkie składniki mieszamy razem z przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku

Dietetyczny sos czosnkowy :

Składniki:

  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 0,5 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • szczypta pieprzu kajeńskiego
  • sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
1. Wymieszać wszstkie składniki z przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku.

Sos pomidorowy:

Składniki:

  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki przegotowanej ciepłej wody
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • szczypta chilli
  • gałązka bazylii
  • 0,5 łyżeczki czosnku granulowanego
  • cukier dla wyrównania smaku na czubku łyżeczki
  • sól, pieprz
1. Wszystkie składniki wymieszać z posiekaną bazylią. Schłodzić. 

Październik w słowach: Motywacja

Motywacja - motor napędowy naszego ciała, umysłu, ducha i świadomości do działania.

Zaczęłam definicją ale jak to wygląda w praktyce?


Motywacja 1: By być lepszym człowiekiem

To najtrudniejsza motywacja do zrealizowania.
Do wszystkich poniższych prosto się przemóc, ale by być dobrym człowiekiem każdego dnia trzeba sporo wysiłku. Trzeba też mocnych zębów, by czasem zagryźć je i przemilczeć, trzeba mocnego gardła, by przełknąć nieraz gorzką pigułkę codzienności, potrzeba też twardego tyłka, którego nie zaboli porządny kopniak od losu.
By być lepszym człowiekiem:
- zakładam uśmiech na twarz
- pomagam tym, którzy chcą mojej pomocy
- staram się każdego dnia powiedzieć komuś coś miłego
- czerpię energię ze świata roślin i zwierząt





Motywacja 2: Idealna sylwetka




Motywacja 3: Inwestycja w siebie



Kursy, szkolenia, fryzjer, kosmetyczka, wycieczka. Warto odłożyć sobie kilka złotych na to by zainwestować w siebie.
Jeśli czujesz, że nie jesteś najlepsza w wygłaszaniu swoich racji - zapisz się na kurs z coachem. Jeśli czujesz, że Twój angielski podupadł, dobierz kilka lekcji. Jeśli chcesz zmienić coś w swoim wyglądzie idź do przybytku piękności i ulepsz coś sobie. A jeśli naprawdę potrzebujesz resetu i odcięcia się od świata, zapakuj torbę, wsiądź w samochód i rusz przed siebie.




26 października 2014

Fit matematyka, czyli co o liczbach powinnaś jeszcze wiedzieć?

Na podstawie artykułu Woman's Health nr 1 (4) 2014: Waga w dół, Cała prawda o liczeniu kalorii, 2+2=5



FIT MATEMATYKA 

1. Kaloria kalorii nie równa. Nie bez znaczenia pozostaje fakt czy dostarczysz organizmowi 100 kcal z chipsów czy 100 kcal jedząc ok. 100 g chudego twarogu.



2. Nie jesteśmy w stanie obliczyć dokładnie naszego dziennego zapotrzebowania (które zależy w dużej mierze od aktywności danego dnia), tak jak nie jesteśmy w stanie dokładnie obliczyć ile kalorii zjedliśmy. Nasz organizm to nie maszyna.

3. Metabolizm zwalnia po ok. 2-3 dobach, jeśli w ciągu nich nie dostarczysz prawidłowego zapotrzebowania.

http://facet.onet.pl/forma/jak-podkrecic-metabolizm/j5r9w

4. 10-15% kalorii spalanych jest bezpośrednio po zjedzeniu posiłku, tyle mniej więcej zużywa nasz organizm energii na strawienie pokarmu.

5. Nawet jeśli któregoś dnia przekroczysz limit zjedzonych kalorii, to bez obaw - nie utyjesz! Kilka dni obżarstwa mogłoby się odbić i zapewnić dodatkowe kilogramy. Dlatego, jeśli zdarzy Ci się zjeść zbyt dużo - kolejnego dnia zmniejsz porcje lub jedz mniej kaloryczne dania. Bilans energetyczny nie zamyka się w obrębie jednego dnia. 
http://www.prevention.com/sites/default/files/imagecache/ssm_600w/static/01-intro2-COMP-3218305.jpg

6. Po treningu aerobowym metabolizm rośnie na 2 doby o 10-15%, a po interwałowym o 40% na 4-5 dób. 
http://kulturystyka.pl/interwaly-od-a-do-z-poradnik-teoria-i-praktyka-cz-1/

7.

25 października 2014

Filet, dynia, curry - czyli czyste gary - dietetycznie w jednym garnku

Przełom października i listopada niewątpliwie kojarzy się z sezonem na dynię.
U mnie po raz pierwszy w tym roku, ale za to ten debiut jest bardzo, bardzo udany!

Danie jednogarnkowe, zapieczone w naczyniu żaroodpornym - nie dość, że przepyszne to jeszcze pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu - nie ma zmywania, a dzięki temu, że wstawiamy je na 60 minut do piekarnika, mamy czas dla siebie gdy obiad robi się sam.
Idealne rozwiązanie na sobotę :)

Danie jest niskokaloryczne, porcja zawiera ok. 200 kcal - wczoraj zjadłam je bez żadnego towarzystwa, bo kalorycznie tak wypadło, dziś natomiast znów je jadłam (bo próżniactwa jest jeszcze więcej - ugotowałam na 2 dni) ale tym razem z ryżem (50g) więc cały bardzo sycący obiadek wypadł w granicy 350 kcal (czyli dziś spokojnie odwiedzę jakiś przybytek fast wieczorem i zjem jeszcze ciacho)

Ponadto zawiera aż 25 g białka, tylko 17 g węglowodanów, a dzięki temu, że nie dodajemy już żadnego tłuszczu to w daniu jest jedynie 2,5 g tłuszczu.

Idealnie i dietetycznie - polecam!


Filet, dynia, curry - czyli czyste gary - dietetycznie w jednym garnku



Liczba porcji: 2
Czas przygotowania: 10 minut siekania + 60 minut pieczenia
Koszt: 10 zł / całość
             5 zł / porcja


Składniki:

  • 200 g filetów z kurczaka
  • 250 g dyni
  • 90 g papryki czerwonej
  • 75 g papryki zielonej
  • 2 ząbki czosnku
  • 180 g cebuli
  • 150 ml wody
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 0,5 łyżeczki papryki słodkiej
  • 0,5 łyżeczki chilli
  • sól, pieprz, vegeta, czosnek granulowany


Sposób przygotowania:

1. Dynię kroimy w kostkę.
2. Filet kroimy w plastry grubości ok 1 cm
3. W piórka kroimy cebulę i paprykę.
4. Czosnek kroimy na plasterki.
5. Wszystkie składniki wsypujemy do naczynia żaroodpornego (mięso, warzywa + przyprawy) i mieszamy
6. Wlewamy wodę, nakrywamy pokrywką, wstawiamy do piekarnika 200st. C i pieczemy przez 60 minut.


Zdrowe HalloweenSmaczna Jesień

Chipsy błonnikowe włoskie, Sonko - recenzja produktu

Uwielbiam zbożowe przekąski tego typu, wszystkie chipsy błonnikowe, wafle ryżowe, popcornowe chipsy czyli pop cool'e.
Dziś recenzja chipsów błonnikowych formy Sonko. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tym produktem. Jadłam już wcześniej zarówno ten jak i pokrewny smak (pizza), ale na potrzeby bloga recenzuję produkt.

Chipsy błonnikowe włoskie, Sonko
Pełnoziarniste chipsy zbożowe o smaku włoskim

Chipsy błonnikowe to idealna przekąska dla tych, którzy dbają o redukcję tłuszczów w diecie, a także dla tych wszystkich, którzy chcą wzbogacić swój posiłek w cenny błonnik. Chipsy te są fajną alternatywą dla tradycyjnych i niezdrowych chipsów, a niewątpliwie największą zaletą jest ich małe opakowanie, które wytycza porcję (bo ja mam skłonności do rozjadania się i gdybym miała dużą 150 gramową paczkę to byłabym i tak skłonna zjeść całą, sięgając nerwowo po kolejne - jestem jak ta kobieta z przedziału w filmie "Dzień Świra")

Producent na swojej stronie internetowej umieszcza taką ogólną informację o błonnikowych chipsach:

Chipsy błonnikowe to pyszna i chrupiąca przekąska o wysokiej zawartości błonnika pokarmowego. Smak i aromat ziół prosto ze słonecznej Italii wspaniale komponuje się z chrupkimi chipsami. Poręczne opakowanie chipsów idealnie mieści się w torebce, w tornistrze, w plecaku, jako smaczna i wartościowa przekąska w pracy, w szkole, w domu i na wycieczce.

Opakowanie:



Mała paczuszka (35g) wykonana z grubej folii. Posiada fajne opakowanie, któe wygodnie się otwiera dzięki wypustkom po bokach, za pmocą których można utworzyć prostokątne pudełeczko, z którego łatwiej sięga się po chipsy.
Szata graficzna ciekawa, czarne tło z zielonymi elementami (dla smaku włoskiego).
Na głównej stronie producent skupił się przede wszystkim na przekazaniu podstawowych i najważniejszych informacji - na górze w lewym rogu mamy symbol informujący, że jest to produkt bezglutenowy. W części wyśrodkowanej opakowania znajdują się cztery podstawowe i najważniejsze elementy: logo producenta, nazwa produktu, określenie smaku oraz grafika przedstawiająca włoskie smaki: pomidory, bazylię, oliwę z oliwek oraz same oliwki. Dodatkowo na głównej stronie znajdziemy jeszcze zakładkę informującą, że produkt jest doskonałym źródłem magnezu oraz pełną nazwę produktu.

Na odwrocie znajdziemy już całą masę informacji. Znowu w lewym górnym rogu znajduje się symbol żywności bezglutenowej, a po drugiej stronie nazwa produktu wraz z określeniem smaku. Poniżej w dwóch kolumnach wyszczególniono informacje o produkcie, które są wartościowe i mają zachęcić konsumenta do zakupu: po lewej stronie procentowy udział składników i minerałów (błonnik, fosfor, magnez, potas) a po prawej zalety produktu: bez konserwantów, wzmacniaczy smaków, glutenu i syntetycznych konserwantów czy aromatów. Informacja poniżej stanowi niejako rozwinięcie zagadnienia, które wyłuszczyłam cytatem. Dodatkowo producent umieszcza adres strony, na której można zasięgnąć informacji o błonniku.Strona jest niewątpliwie powiązana z firmą Sonko (ta sama czcionka oraz odsyłacze do produktów Sonko z błonnikiem)
Dla przypomnienia podam, że dzienne spożycie powinno wynosić 20-40g (moje wczorajsze 20 a przedwczorajsze 24, wciąż mogłoby być lepiej).
Po bokach opakowania znajdziemy takie informacje jak:
- wartości odżywcze,
- udział spożycia GDA,
- pełną nazwę produktu
- informację o zawartości błonnika
- orzeczenie o bezglutenowym udziale w składzie
- skład
- datę ważności i sposoby przechowywania
- dane producenta
- gramaturę

Skład:

pełnoziarnista kukurydza popcornowa (76,6%), posypka o smaku włoskim (sól, maltodekstryna, proszek pomidorowy, naturalny aromat pomidora, naturalny aromat oliwki, mleko w proszku, ekstrakt oregano, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, barwnik: ekstrakt z papryki słodkiej), oliwa z wytłoczyn oliwek.
Produkt może zawierać śladowe ilości soi i gorczycy

Skład jak najbardziej przyzwoity. Kukurydza pozyskiwana z pełnego ziarna stanowi bardzo duży udział procentowy w chipsach. Duży plus za wykorzystanie naturalnych aromatów i barwników z papryki.

Wartości odżywcze:












Wartości odżywcze
W 100g
W porcji 35g (cała paczka)
Wartość energetyczna
412 kcal
144 kcal
Białko
8,5 g
3 g
Węglowodany
- w tym cukry
62,1 g
2 g
21, 7 g
0,7 g
Tłuszcz:
- w tym kwasy tłuszczowe nasycone:
12,2 g
1,6 g
4,3 g
0,6 g







Ponadto: w 100g w 35 g
Błonnik 9,8 g (39%**)  3,4 g
Sód  0,6 g  0,21 g
Potas  300 mg (15%*) 105 mg
Fosfor 240 mg (34%*) 84 mg
Magnez 89 mg (24%*) 31,2 mg
Mangan 0,6 mg (28%*) 0,2 mg
* % zalecannego dziennego spożycia
** % wskazanego dziennego spożycia wg dobrowolnego programu znakowania wartością odżywczą GDA opracowanego przez Stowarzyszenie PFPŻ

W 100 gramach chipsów jest mniej kalorii (412)niż w przeciętnych chipsach (Lay's ok 520 kcal, Sunbites 480 kcal) ale też więcej niż w Pop Cool'ach tego producenta (ok. 400 kcal).  Kalorycznie w 100 gramach wypadają podobnie do Laysów Prosto z Pieca (410 kcal)
Niemiarodajnym jest jednak porównywanie tych chipsów z tradycyjnymi ziemniaczanymi, ponieważ już tak malutką paczuszką (35g) jesteśmy się w stanie mocno najeść i zasycić.  Ja malutką paczką Laysów (28 g) zupełnie się nie najem i byłabym tylko rozdrażniona faktem, że to już koniec :D (bo muszę się przyznać, że swego czasu byłam chipsoholikiem)

Chipsy błonnikowe zawierają wiele cennych składników i minerałów i miło, że producent podaje dokładne dane szacunkowe.

Producent zadbał też o wyszczególnienie wartości GDA na opakowaniu:

 Dodam jeszcze dla orientacji, bo wiem, że wiele osób o to pyta na forach i stronach:

10 chipsów waży 13-15 g i odpowiada wartości ok. 55 kcal


Wygląd:


Okrągłe o nieregularnych bokach i chropowato-wypukłej powierzchni. Wyglądem przypominają uprażone, posklejane ze sobą i nieco spłaszczone ziarna kukurydzy (czyli popcorn:D). Kolor zależy od intensywności przypraw na poszczególnych chipsach i tak spotkamy w paczce zarówno lekko pomarańczowe chipsy jak i te w intensywnym kolorze (moje ulubione). Chipsy też minimalnie różnią się od siebie grubością. Na powierzchni widać dopieczone kawałki kukurydzy. Chipsy są dość kruche, dlatego w paczce bonusowo mamy trochę okruszków

Zapach:

Wyczuwalny pomidorowo-paprykowy aromat. Zapach chipsów niezbyt intensywny, ale za to bardzo przyjemny.

Smak:


O smaku zdecydowanie decyduje ilość posypki. Inaczej smakują chipsy słabo obsypane a zupełnie inaczej te, które posypki mają nie pożałowane. Wiem, że wiele osób narzeka, że chipsy są zbyt słone (ja uwielbiam sól, choć wiem, że jest niezdrowa w nadmiarze) i owszem niektóre smaki (np. pizza) są słone, jednak te o smaku włoskim nie są wcale a wcale zbyt słone. Powiedziałabym nawet, że sól jedynie delikatnie się tam pojawia. Posypka w smaku lekko kwaskowa (zapewne swój udział ma tu kwas cytrynowy wymieniony w składzie).
Sam chips jest w smaku pyszny, bardzo popcornowy. Chrupiący i aromatyczny. A dzięki posypce stanowi fajny i niezapomniany posmak.
Chipsy jak wcześniej wspomniałam mocno sycą i już taką maleńką paczuszką możemy się nieźle najeść.

Podsumowując:



Chipsy mają fajny skład. Są pyszne w smaku. Ich wygląd i niewielki kształt sprawiają, że chce się je jeść ze smakiem. Paczuszka jest idealna, kryje w sobie 35 gram chipsów, akurat tyle by stanowiło to niewielką ilość kalorii (ok. 150) na przekąskę. I choć wiem, że chipsy błonnikowe o smaku pizzy przewyższają te włoskie, to nie mogę im ubliżyć i powiem, że są pyszne (bo pizzowe jednak są przepyszne), ale nie wpłynie to w żaden sposób na ocenę końcową..

Plusy:

- niewielka akuratna paczuszka
- ciekawa szata graficzna
- wszędzie się zmieszczą
- mają prawie 4 gramy błonnika (tyle co jedno średnie jabłko)
- są smaczne i zdrowsze od tradycyjnych smażonych na tłuszczu chipsów

Minusy:

- ciutkę zbyt kruche

Inne wersje:

zdjęcie pochodzi z bloga: http://zesmakiemizpasja.blogspot.com



Chipsy błonnikowe Sonko występują w 7 smakach, pozostałe smaki to:

- ser
- grzyby
- 7 ziół
- pizza
- szpinak
- czosnek


Chipsy błonnikowe włoskie, Sonko
Ocena: 6/6
Kaloryczność: 412 kcal / 100 g
                          144 kcal / paczka (35 g)
Kupione w: Spar
Cena: 1,99 zł

Czy kupię ten produkt ponownie? 
Tak


Recenzje tego produktu znajdziesz też na blogu:
u neszamki
u Asi na blogu Ze smakiem i pasją

22 października 2014

Surówka urodnica z marchewki, jabłka, gruszki i jagód goji

Wspomnienie z dzieciństwa.
Zawsze zjadane ze smakiem i nazywane przez mojego tatę "Bombą witaminową", przyrządzane wtedy bez jagód goji (wszak w PRLu nie wiem czy ktoś o nich słyszał).

Dziś z pełną świadomością sałatka/surówka zjadana dla urody bo:

marchew 
wyrównuje koloryt skóry nadając lekką "opaleniznę", działa pozytywnie na skórę i paznokcie
jabłko
poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci, a dzięki temu, że działa korzystnie na szybkie pozbycie się substancji toksycznych z organizmu sprawi, że cera będzie lśniła blaskiem
gruszka  
sprawi, że nasze ciało będzie bardziej jędrne i sprężyste
owoce jagód goji
mają więcej beta karotenu niż marchew, wyrównują koloryt skóry i poprawiają jej kondycję

Surówka urodnica z marchewki, jabłka, gruszki i jagód goji


 Liczba porcji: 1
Czas przygotowania: 5 minut
Koszt: ok 2 zł


Składniki:

  • 200 g marchewki 
  • 140 g jabłka
  • 100 g gruszki
  • 5 g jagód goji 
Sposób przygotowania:

1. Marchewkę i gruszkę obieramy
2. Jabłka kroimy na 4 części (nie obieramy ze skórki)
3. Ścieramy owoce na tarce na średnich oczkach (ja wrzuciłam do maszynki też jagody razem z resztą) dodajemy jagody
4. Mieszamy


 Sałatkę zjadłam na kolację - wiem, że niektórzy z was nie jedzą węglowodanów, więc może być to propozycja na podwieczorek lub śniadanko. Albo też może stanowić dodatek do obiadu w formie surówki.
 Wariacje z gruszkąSmaczna JesieńZabieramy ze sobą posiłek

21 października 2014

Czekolada gorzka z żurawiną, czarną porzeczką i gałką muszkatołową, Chocolate Bush - recenzja produktu

W piątkowy wieczór ruszyłam na poszukiwanie dodatków do sukienki na sobotnie wesele. W galerii handlowej w Ostrowcu Świętokrzyskim przypadkowo natknęłam się na Jarmarki Regionalne. A, że kocham takie imprezy to wsiąkłam na dłużej, mimo iż stoisk (zwłaszcza z żywnością) było niewiele.
Zakupiłam mnóstwo tradycyjnego pieczywa, wypiekane podpłomyki z morską solą wielkości naprawdę wielkiego talerza i mnóstwo przypraw.

Moją uwagę przykuło jednak maleńkie stoisko z pięknie pakowanymi czekoladami. Jego właścicielka, bardzo miła dziewczyna okazała się być mistrzynią tych małych dzieł słodkiej sztuki.
Miałam więc przyjemność wypytać o to i owo i przy okazji nawiązać współpracę.

Troszkę opowiem wam o samej produkcji i "przedsiębiorstwie":

Chocolate Bush to jednoosobowa działalność cukiernicza. Pracownia czekolady oferuje niesamowicie kreatywne i pyszne tabliczki, w których znajdują się jedynie naturalne składniki.

Jak powstaje czekolada?

Proces produkcji czekolady odbywa się w kameralnej pracowni. (...) Wyroby czekoladowe formowane są ręcznie w niewielkich ilościach, dzięki czemu każdy produkt Chocolate Bush jest wyjątkowy i zawsze dopracowany.
 
Czekolada gorzka 70% kakao z żurawiną, czarną porzeczką i gałką muszkatołową, Chocolate Bush

 Opakowanie:



Każda tabliczka czekolady, także i ta zapakowana jest w stylowe a zarazem klasyczne kwadratowe, kartonowe pudełeczko. Na środku głównej strony znajduje się ofoliowane okienko, dzięki czemu możemy sprawdzić wygląd oraz zawartość pudełeczka. Folijka nie przylega jakoś specjalnie mocno do kartoniku, dzięki czemu można co nieco powąchać i stwierdzić metodą "na czuja" czy nie tylko wygląd i skład, ale też zapach nam odpowiada.

Na górze strony głównej znajdziemy informacje o producencie z zastrzeżeniem, że jest to produkt ręcznie wyrabiany.


Na odwrocie znajduje się stylowy banerek, który głosi, że są to: "Czekolady inspirowane naturą", przywiązanie do natury jest również podkreślone za pomocą zwrócenia uwagi na lokalizację pracowni. Beskidy - rejon górski w którym bije serce prawdziwej natury. Na opakowaniu znajdziemy także:
- skład
- informacje o wykorzystaniu naturalnych składników
- informacje o wykorzystaniu masła kakaowego, wanilii bourbon
- informacje o warunkach przechowywania
- gramaturę (podana waga 85g, na mojej wadze wyszło 88 :))
- informacjo o producencie

Skład:


miazga kakaowa, cukier, proszek kakaowy  obniżonej zawartości tłuszczu, emulgator: lecytyna sojowa, aromat naturalny Vanilia Bourbon, dodatki: żurawina, czarna porzeczka, gałka muszkatołowa.
Masa kakaowa min. 70,4%
Może zawierać śladowe ilości orzechów, migdałów i zbóż.


 Na opakowaniu nie umieszczono informacji, że owoce użyte do produkcji czekolady zostały poddane procesom liofilizacji.

Produkt tworzony wyłącznie z naturalnych składników.

Niestety producent nie podaje wartości odżywczych.

Wygląd:



Czekolada ma bardzo ładny i przyjemny ciemny kolor. Widać jednolitą konsystencję masy kakaowej. Jest twarda i nieprędko rozpuszcza się na języku. Czekolada stanowi gładką tabliczkę z jednej i drugiej strony, na wierzchu której zostały umieszczone liofilizowane owoce. Taka kompozycja cieszy oko konsumenta, sprawia, że mamy do czynienia z luksusowym produktem. Szczególnie fajnie wygląda połączenie kolorów - malinowego, ciemno granatowego i ten połysk złota uzyskany z gałki muszkatołowej.
Dla mnie bomba. Taki wygląd to ideał pod względem estetyki i zasługuje na miano mistera wśród czekolad.
Czekolada nie posiada podziałki i albo trzeba ją połamać, albo użyć ostrego noża. Jednak wtedy może okazać się, że niektóre dodatki poodpadają.

Zapach:



Czekolada nie pachnie zbyt  intensywnie ale delikatnie,bardzo subtelnie wyczuwalny jest zapach gorzkiej czekolady i aromat gałki muszkatołowej. Dla mnie to akurat niewątpliwa zaleta, bo obawiałam się zbyt intensywnego aromatu gałki.

Smak:



Wyborny smak gorzkiej czekolady, lekko cierpki na języku. Klasyka smaku. Owoce kandyzowane absolutnie nie są słodkie, powiedziałabym, że raczej kwaśne, całość przełamuje wybijający się smak gałki muszkatołowej. Dla mnie jest to idealna kompozycja na wytrawny deser. Zero słodyczy i sama goryczka, to naprawdę fajne zestawienie.
Doceniam go ja i docenią go wszyscy Ci, którzy lubią gorzką czekoladę.


Podsumowując:



Dla mnie to klasa sama w sobie. Czekolada gorzka, wyborowa zasługująca na pochwałę koneserów. Nie ma nikogo, kto lubiłby gorzką czekoladę i nie docenił wartości tego produktu, do którego powstania włożono tyle pasji, pracy i zaangażowania

Plusy:
- smak
- skład
- uroczy wygląd
- stylowe opakowanie

Minusy
- trochę wysoka cena


Inne wersje:

Na stronie internetowej możecie przejrzeć całą gamę czekolad:


- gorzkie:
  • z wiśniami, migdałami i kokosem
  • z malinami, rabarbarem i kokosem
  • z truskawkami, pistacjami i czerwonym pieprzem
  • z owocami goji i płatkami migdałowymi
  • z żurawiną, pistacjami i orzechami pekan 
  • chili z orzechami cashew i suszonymi na słońcu pomidorami
  • żurawiną, orzechami włoskimi i pistacjami 
  • z jeżynami i malinami 

- mleczne:
  • z truskawkami, orzechami laskowymi i pistacjami
  • z malinami i czerwonym pieprzem (spodziewajcie się niebawem recenzji!!!)
  • z orzechami włoskimi, czerwoną porzeczką i płatkami migdałowymi
  • z ananasem i rozmarynem
  • z ananasem i kokosem
  • ze śliwką i płatkami migdałowymi
  • z migdałami i śliwką

- białe:
  • z wiśniami i pistacjami
  • z żurawiną, wiśnią i pestkami dyni
  • z truskawkami, czarną porzeczką i malinami






Ponadto na stronie internetowej możesz stworzyć i zamówić własną czekoladę z dowolnie dobranych składników (koszt 14 zł za tabliczkę):



Czekolada gorzka z żurawiną, czarną porzeczką i gałką muszkatołową, Chocolate Bush
Ocena: 6/6
Kaloryczność: brak danych
Kupione w: Jarmark Produktów Regionalnych
Cena: 13 zł

Czy kupię ten produkt ponownie? 
Z pewnością