19 listopada 2014

Serek homogenizowany Tutti 0% owoce leśne

Jednym z ubocznych skutków obsesji żywieniowej jest trudność w wyborze pomiędzy produktami pełnowartościowymi, a tymi z klasy zero. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy uwolnili się od obsesji i potrafią sięgnąć po bardziej kaloryczny produkt, jeśli mają do wyboru dwa różniące się od siebie wartościami.

Dla tych, którzy są na diecie, Biedronka jakiś czas temu wyszła naprzeciw i wypuściła serię serków 0% tłuszczu.
Chwała Ci za to Biedronko :) Choć, niestety ostatnio w mojej "Biedrze" tych serków nie było...


Serek homogenizowany Tutti 0% owoce leśne
Serek homogenizowany 0% tłuszczu z owocami leśnymi


Opakowanie:

Plastikowy, prostokątny kubeczek, nakryty wieczkiem z aluminiowej folii. Zawiera w sobie 140 g produktu, czyli niemal standard. Od strony jakości opakowania nie wyróżnia się niczym szczególnym.
Nie zaskoczy nas też wygląd etykiet. Na wieczku znajdziemy określenie produktu, nazwę serka, rodzaj (smak), informację o zawartości 0 % tłuszczu. Do tego dwa znaki jakości: ten klasyczny biedronkowy (gwarancja jakości) oraz informujący o wykorzystaniu polskiego mleka.
Na szczęści znajdziemy też na wieczku uproszczoną do wartości energetycznej informację GDA dla 1 porcji, czyli całego kubeczka.
Etykieta w kolorze bieli i różu, grafikę stanowi wizerunek serka w towarzystwie malin, jeżyn i jagód. Grafika nie powala z nóg, ale jest zwięzła i sensowna.
Kubeczek obklejony jest z dwóch stron etykietką.

Na stronie głównej, znajdziemy niemal to samo co na wieczku, z tym, że tutaj dostępna jest rozszerzona wersja GDA.
Na odwrocie natomiast skupiono niemal wszystkie informacje jakie dotyczą produktu.
Począwszy od rozszerzonej nazwy produktu, składników, wartości, poprzez nazwę i dane producenta, gramaturę aż do warunków przechowywania.
Informacje standardowe, zwięzłe, bez zbytecznego "lania wody". Obie etykiety utrzymane w założonej kolorystycznie konwencji.

Skład:


mleko, owoce leśne 5,3% (jeżyny 3%, sok jeżynowy 0,6% - z soku zagęszczonego; maliny 1,5%, sok jagodowy 0,2% - z soku zagęszczonego), skrobia modyfikowana kukurydziana, odtłuszczone mleko w proszku, koncentrat z marchwi, winogron i aronii, substancje słodzące: aspartam, acesulfam K, aromat, barwnik: karminy; bakterie fermentacji mlekowej
Zawiera substancje słodzące.
Zawiera źródło fenyloalaniny

Skład nie jest wyścielony składnikami godnymi bramy niebios.
Mamy w składzie aspartam, z którym wielu z was walczy (ja zaś dziękuję za jego istnienie)
Inną substancją słodzącą jest acesulfam i tu kolejny niezaszczytny składnik, który wykazał zwiększone ryzyko nowotworów (co prawda w badaniach klinicznych na myszkach) podczas spożywania go w nadmiarze.

Najbardziej martwi mnie jednak obecność karminy, czyli tego nieszczęsnego barwnika czerwieni koszenilowej pozyskiwanej z robaczków. O czym pisałam już wielokrotnie.

Ale jestem w stanie wybaczyć te grzeszki składnikowe w zamian za obcięcie kaloryczności produktu.

Wartości odżywcze:

Wartości odżywcze podane na opakowaniu są umieszczone w bardzo nieprzejrzysty sposób. Po prostu są wypisane ciurczkiem w jednej linii i naprawdę trzeba się w nie mocno wczytać, zwłaszcza, że czcionka bardzo malutka. Sprawę ratują jednak znaczniki GDA umieszczone aż dwa razy na opakowaniu. A ja mam dla was przejrzystą tabelę wartości dla 100 g produktu oraz dla porcji (140 g czyli całego kubeczka).


Wartości odżywcze:
W 100 g
W porcji (140 g)
Wartość energetyczna:
49 kcal
69 kcal
Białko:
6,1 g
8,5 g
Węglowodany:
- w tym cukry
5,4 g
3,9 g
7,6 g
5,5 g
Tłuszcz:
- w tym kwasy tłuszczowe nasycone:
0,3 g
0,2 g
0,4 g
0,3 g



W dodatku porcja produktu zawiera 0,5 g błonnika pokarmowego.

Produkt jak widzicie niskokaloryczny, zawartość tłuszczu obniżona do minimum. Dla mnie sprawdza się idealnie jako wersja podwieczorkowa.

Wygląd:


Ale dziś nieładne zdjęcia mam dla was. Kolor bury - w rzeczywistości serek ma jagodowo - brudny kolor. Nie aż tak paskudny jak na zdjęciu, ale to wina tła - wybrałam pomarańczowe bo pierwotnie miała być recenzja serka Tutti o smaku jabłko-cynamon, ale znalazł się na niego jakiś amator i po prostu nie zastałam go w lodówce.

Konsystencja serka bardzo gęsta, kremowa. Wręcz idealna.
W serku w umiarkowanej ilości dostępne są owoce, ale raczej małe kawałki - przeważają te ciemne (czyli jeżyny, bo jagód niestety jako owoców w tym serku nie ma).

Zapach:

Zapach przyjemny, niezbyt intensywny. Pachnie owocami lasu, nie robi szału, ale przecież serek nie jest od tego, żeby go wąchać

Smak:



Dla mnie ideał. Serek nie jest słodki. Bardzo aksamitny, idealnie rozchodzi się po podniebieniu. W smaku mocno wyczuwalna nuta leśnych owoców. Jak już wcześniej wspomniałam, serek o gęstej konsystencji, bardzo pożywny.
Jedynym minusem jaki odkryłam jest obecność ziarenek z jeżyn i malin - niestety to powód, dla którego nie jem dżemów malinowych.
Ale na szczęście tu nie jest to aż tak mocno skumulowane, da się ten temat ogarnąć i przez niego przebrnąć - ale zaraz po spożyciu czeka nas wizyta w toalecie i szuruburu na zębiskach.

Podsumowując:

Szukasz produktu nabiałowego o ekstra niskiej zawartości kalorii. Leć czym prędzej do Biedronki i sięgnij po półkę. U mnie w mieście jest na te serki taki szał, że zazwyczaj już  zostają w pudełku jakieś 2-3 sztuki, o ile jeszcze da się na niego trafić.
Taka rekomendacja mówi sama za siebie.
Naprawdę jestem szczęśliwa z faktu, że te serki są obecne na polskim rynku.

Plusy:

- produkt niskokaloryczny
- o obniżonej zawartości tłuszczu
- pyszny w smaku
- nie przesłodzony
- niska cena

Minusy:

- obecność ziarenek z malin i jeżyn
- ciężko utrafić go w Biedronce

Pozostałe wersje:

W pudełku na Biedronkowej półce z serkami zero znaleźć można jeszcze wersję naturalną oraz jabłkowo-cynamonową. 


Jadłam już wersję jabłko-cynamon i przyznam szczerze, że jest tak jak się spodziewałam. Zdecydowanie owoce leśne wygrywają w moim rankingu.

Ubolewam nad tym, że do wyboru jest tak mało smaków, ale mam też nadzieję, że niedługo pojawią się jakieś nowe, może w specjalnych limitowanych edycjach też...

Serek homogenizowany Tutti 0% owoce leśne
Ocena: 5,5/6
Kaloryczność:
49 kcal/100g
66 kcal/1 kubeczek (140 g)
Kupione w: Biedronka
Cena: 1,19 zł

Czy kupię ten produkt ponownie? 
Na pewno!

9 komentarzy:

  1. Ja na diecie nie jestem, a produkty light czy 0% potępiam ale te serki (szczególnie ten i jabłkowy) są BOSKIE! Uwielbiam je za ten mocny smak, kawałki owoców...szkoda tylko, że mają szkodliwy słodzik :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę produkty light, ale nie bedziemy sie tu sprzeczać :) Mi juz sie troszke znudzily :)

      Usuń
  2. Ja jestem na diecie od zawsze,zresztą w moim przypadku- ja jako ktoś kto kiedyś był bardzo gruby i potem doszedł do przyzwoitej wagi, zawsze będę musiała się pilnować z jedzeniem,chociaż czasem skuszę się na coś bardziej kalorycznego,ale potem muszę to "odpokutować" czymś mniej kalorycznym. Lubię te serki, wiem,że mają skład pozostawiający wiele do życzenia,ale w końcu coś za coś mają mało kalorii i jak na taką ilość owych kalorii świetny smak,więc byłoby zbyt pięknie,gdyby ich skład był nie chemiczny i naturalny, ale te serki to nie najgorsza alternatywa dla lekkiego deserku, fajna i rzetelna recenzja. Pozdrawiam ciepło, Edyta(www.nogawkuchni.blogspot.com).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cię, bo ja właśnie przez niepilnowanie się wróciłam spowrotem do wagi wyjściowej... :/

      Usuń
  3. Po produkty light sięgam tylko wtedy, kiedy mam bardzo obciążony kaloriami dzień, a wciąż jestem głodna. Kiedyś nie czułam żadnej różnicy pomiędzy nimi a pełnotłustymi. Dziś jednak wiem, że jest i to ogromna. Tyczy się to również opisanej serii Tutti 0%. Nie tylko mają zupełnie inną konsystencję, ale i charakterystyczny smak.
    Tak czy inaczej trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A Ty liczysz sobie wartości czy tak orientacyjnie?

      Usuń
  4. ja też mam obsesje na punkcie obniżonej kaloryczności produktów :D Zawsze mam wrażenie, że mogę zjeść więcej, a skoro mam ładować nadaremne kcal skoro nie czuję zbytniej różnicy. Co tydzien chodzę do biebry i kupuje oj 7 sztuk na tydzien własnie tych serków :D Jestem od nich uzależniona xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak liczę, to muszę się zmieścić w makro i nie ma że boli, ale jak nie liczę to hulaj dusza

      Usuń
  5. czy ktoś je jeszcze gdzieś w biedronce widział? zniknęły chyba jakieś pół roku temu :(

    OdpowiedzUsuń