1 listopada 2014

Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafon - recenzja książki

 Pewnie widziałeś już listę 100 książek BBC, które należy przeczytać w ciągu swojego życia.
Ja postanowiłam jakiś czas temu zrealizować to zadanie.
Do tej pory przeczytałam już ponad połowę książek z tej listy. Dziś recenzja tej, która znajduje się na 56 pozycji listy.
Wiem, że nie przeczytam jednak wszystkich, bo są na tej liście książki, które zupełnie nie są w moim stylu a ich przeczytanie nie sprawiłoby mi żadnej radości (np. Harry Potter)

O książce Zafona słyszałam wiele dobrych opinii i przeczytałam mnóstwo recenzji.
Żałuję, że jednak nie dane mi było poznać tej pozycji na studiach - choć liczyłam, że taka klasyka się pojawi. Zawsze to dodatkowe materiały i źródła z konkretnym opisem i analizą. A tak, mogłam zdać się tylko na swoją intuicję, bo ostatnio nie jestem zbyt nadgorliwa jeśli chodzi o zdobywanie literackich informacji "spoza programu".



Cień wiatru - Carlos Ruiz Zafon


Ogólnie o książce:

Każda (...) książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich wyobraźnią. Za każdym razem, gdy książka trafia w kolejne ręce, za każdym razem, gdy ktoś wodzi po jej stronach wzrokiem, z każdym nowym czytelnikiem, jej duch odradza się i staje się coraz silniejszy.

Cień wiatru to powieść wydana w 2001 roku, w Polsce jednak swojej premiery doczekała się dopiero 4 lata później. Książka stała się na tyle bestsellerem, że została wydana aż w ponad pięćdziesięciu państwach i doczekała się więcej niż czterdziestu tłumaczeń. Po raz pierwszy ukazała się nakładem wydawnictwa Muza. Powieść otwiera zarazem cykl "Cmentarz zapomnianych książek", na który obecnie składają się trzy tomy (drugi "Gra anioła", trzeci "Więzień nieba" - przy czym można zacząć czytać cykl od dowolnego tomu i nie koniecznie trzeba zapoznać się ze wszystkimi trzema pozycjami)

 Z okładki:

Cmentarz Zapomnianych Książek, miejsce ukryte w samym sercu średniowiecznej części Barcelony. Letnim świtem 1945 roku uliczkami starego miasta dziesięcioletni Daniel Sempere podąża za ojcem - księgarzem i antykwariuszem - ku tajemnicy, która nieodwracalnie zawładnie jego życiem, ojciec prowadzi bowiem syna tam, gdzie znajdują schronienie książki zapomniane i przeklęte.
Zgodnie z tradycją rodzinną chłopiec musi wybrać dla siebie jedną książkę, by ocalić ją od zapomnienia. Wiedziony przeczuciem, spośród setek tomów wybiera Cień wiatru nieznanego nikomu Juliana Caraxa.
Mijają lata... Zauroczony powieścią, Daniel próbuje odnaleźć inne książki Caraxa, ale okazuje się, że niemal wszystkie zostały spalone, a komuś bardzo zależy na zniszczeniu ostatniego egzemplarza. Daniel za wszelką cenę chce odkryć sekret autora, nie podejrzewając, że rozpoczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia. Będzie ona początkiem niezwykłych historii, wielkich namiętności, przeklętych i tragicznych miłości, rozgrywających się w cudownej scenerii Barcelony.
O autorze:

Carlos Ruiz Zafon urodził się w 1964 roku w Barcelonie. Z wykształcenia jest dziennikarzem, ale
poświęcił swe życie pisaniu powieści i scenariuszy. Choć już ponad 20 lat temu przeprowadził się z Barcelony do Los Angeles, to ciągle miasto dzieciństwa i młodości jest najbliższe jego sercu. Debiutował jako pisarz powieści dla dzieci i młodzieży, a dopiero później zajął się "dojrzałą" literaturą.

Dla kogo?

Dla dojrzałego czytelnika, świadomego swojej wartości, ale też dla tych, którzy poszukują sensu istnienia i wciąż chcą odnaleźć w sobie własne ja. Książka jest przyjemna ale wymaga czasu i uwagi.
 
Okładka:

Klasyczna fotografia, w kolorze (odcienie niebieskiego) lub w sepii - w zależności od wydania. Na fotografii ukazana jest uliczka Barcelony z charakterystyczną latarnią. Uliczką spaceruje ojciec z synem, co nawiązuje do relacji Daniela i jego ojca - a także licznych motywów ojcowskich w literaturze.






Fabuła i miejsce akcji:
 
Akcja powieści osadzona jest w drugiej połowie dwudziestego wieku. Jak już wcześniej wspomniałam niemal cała akcja powieści toczy się w Barcelonie (prócz kilku epizodów retrospekcyjnych)
Cień wiatru to w szczególności opowieść o „Cmentarzu Zapomnianych Książek”, o nienawiści, niespełnionych pragnieniach i o tym, że warto mieć marzenia i im ślepo ufać.
Głównym bohaterem powieści jest dziesięcioletni Daniel Semper. Zaprowadzony przez swego ojca do tajemniczego miejsca, pełnego labiryntów różnorodnych książek, oddanych przez swych właścicieli, zgubionych i zapomnianych, ma wybrać ta jedną, której będzie opiekunem, która stanie się dla niego najważniejsza. W taki właśnie sposób chłopiec trafia na dzieło tajemniczego autora Juliana Caraxa, zatytułowaną Cień wiatru, której staje się głównym bohaterem, a nawet więźniem. Oczarowany powieścią chłopiec postanawia odnaleźć inne, sekretne książki nieznanego autora. Jednak jest ktoś, kto nieustannie usiłuje zniszczyć wszystkie ocalone książki, nie zapominając o ostatnim tomie ocalonym przez chłopca. Główny bohater poddany zostaje różnym próbom szantażu i gróźb, jednak od samego początku dąży do wyznaczonego celu, nie zdając sobie sprawy z tego jak wielkie niebezpieczeństwo mu grozi. .

Oprócz niebezpiecznej, kryminalnej przygody, czytelnicy poznają przenikający się świat codziennej rzeczywistości z magią. Życie głównego bohatera, miesza z historią postaci opisywanych w książce. Realny świat staje się fikcją i odwrotnie. Powieść Zafona zawiera w sobie kilka elementów gatunków literackich. Oprócz głównego wątku dramatycznych poszukiwań, jest też motyw humorystyczny jak i obyczajowy, gdy poznajemy okres dojrzewania Daniela i jego zauroczenie płcią przeciwną.
 Podsumowanie:



Książka, którą każdy bibliofil powinien przeczytać. Obok książki nie da się przejść obojętnie, można ją szczerze pokochać, lub znienawidzić. Można czytać z zapartym tchem, ale może też znużyć. Jednak jest to powieść, która na zawsze pozostanie gdzieś w umyśle i sercu, bo wywiera ogromny wpływ na świadomość. Polecam, nawet jeśli nie zechcecie przeczytać jej ponownie.
Każdy kto kocha czytać i książki szanuje będzie zachwycony tą pozycją. 

Moja ocena: 9/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 7/10
Średnia ocena z goodreads.com: 4,2/5

Czy przeczytałabym tę książkę ponownie? Nie

9 komentarzy:

  1. Czytam bardzo dużo od dzieciństwa. Stan, w którym nie mam następnej książki pod ręką, a kończę obecnie czytaną budzi we mnie stres. Właśnie w takim stresie wyjęłam z półki mojego brata tę książkę. Przeczytałam bo nie była na tyle kiepska żeby nie przeczytać do końca, ale nie bardzo rozumiem wszelkie zachwyty nad tą pozycją. Przede wszystkim bardzo szybko odgadłam tajemnicę. Fabuła poza ciekawą aurą i klimatem starej Barcelony banalna i właśnie przewidywalna. Nieco jak z romansidła. Głębię przemyśleń czy przesłanie ciężko dostrzec. Ot, można przeczytać bo nieźle napisane jak akurat nie ma się czegoś lepszego pod ręką. Jednak jak na obecne czasy i bełkotliwe twory nagradzanych polskich twórców faktycznie można uznać "Cień wiatru" z niemal arcydzieło...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita książka, czytałam ją z zapartym tchem i polecam każdemu kto jej nie przeczytał.
    A ostatnio mój kolega po przeczytaniu jej (równie zachwycony) powiedział, że nawet się popłakał w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten wpis to kiepska podroba innego bloga

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie płakałam. Dla mnie sam klimat był magiczny i choćby dla niego samego warto przeczytać tę książkę.
    A czy mój wpis jest kopią? Nie, choć owszem dużo tu przytoczonych i cytowanych kwestii, ale to tylko dlatego, że wpis powstał bo mam sporo wolnego czasu, ale do stworzenia czegoś naprawdę z polotem wpadło mi jednak o kilka kieliszków wina za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. koniecznie musze przeczytac! lezy u mnie na polce.. a nadal nie przeczytalam..zachecilas mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ładnych kilka lat temu. Byłam zachwycona! Zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Kilka lat później sięgnęłam po nią raz jeszcze (czego zwykle nie robię) i... już mnie nie poruszyła, nic a nic. A następna książka Zafona "Gra Anioła"? Ledwo przebrnęłam do końca. "Cień Wiatru" jednak polecam. Moja córka (15 lat) i mama (77 lat) były zachwycone:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. slyszałam, że Marina jest bardzo dobrą powieścią

      Usuń
  7. Pożyczył mi ją tata z przykazaniem "czytaj!". Była świetna, magiczna i teraz poluję na pozostałe jej części, ale nie tylko żeby przeczytać, wolę kupić i mieć w domu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Cień wiatru", zresztą i całą serię dopiero w 2016 roku, czyli stosunkowo późno. Zapraszam do siebie:
    https://zpotrzebypisaniablog.wordpress.com
    Również planuję przeczytanie listy 100 książek BBC. Jestem jednak jeszcze daleko za tobą, bo mnóstwo innych książek co jakiś czas zaprząta moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń