10 października 2014

Sos kielecki cygański, Społem Kielce

Kielce i kielecki Społem a przy tym wszystkie produkty z przedsiębiorstwa na ul. Mielczarskiego (gdzie stoi gigantyczny słoik majonezu kieleckiego) darzę ogromnym sentymentem, przez fakt, że mieszkałam tam przez 5 lat mojego studenckiego życia.

Sosy kieleckie są dostępne na rynku od połowy 2011 roku wg. źródła http://nowoscifmcg.pl/sklep,producent,wsp_spolem_kielce, choć dałabym sobie rękę uciąć, że już gdzieś koło 4 lat temu po raz pierwszy jadłam Kielecki sos curry, pyszny i intensywny w smaku. Ale o nim być może kiedy indziej.

Producent tak opisuję linię produktów:

Bogatą gamę Sosów Kieleckich tworzą dodatki, bez których nie można sobie wyobrazić prawdziwie tradycyjnej kuchni. Wytwarzane według najlepszych receptur z najwyższej jakości składników, wyróżniają się wspaniałym smakiem i aromatem. Nadając przyprawianym potrawom wyrazistości i zupełnie nowego charakteru, pozwalają urozmaicić codzienne posiłki. (...) Sosy Kieleckie to bogactwo przypraw, ziół i warzyw z całego świata, które razem tworzą ofertę dla wszystkich poszukiwaczy kulinarnej odmiany.
 

 Dziś na tapecie jest:


Sos kielecki cygański, Społem Kielce


Na swojej stronie internetowej producent tak opisuje produkt:

Sos Kielecki cygański ma smak dojrzałych pomidorów, uszlachetniony dodatkiem przecieru jabłkowego, warzyw i bogatej mieszanki przypraw. Można w nim wyraźnie wyczuć cząsteczki papryki i cebuli, które nadają mu wyjątkowego charakteru. Gładka konsystencja i zdecydowany smak świetnie komponują się nie tylko z potrawami na zimno.

Opakowanie:



Sos zamknięty w małym szklanym słoiczku, standardowym - znanym z produktów przecierowych. Mieści się w nim 270 gram sosu.  Zamknięty tradycyjną zakrętką w kolorze czerwonym.

Etykieta sosu w kolorze zielonym, zrealizowana tak, by produkt rzucał się w oczy.
Na stronie głównej na samej górze umieszczono logo zakładu. Troszkę niżej dużymi literami nazwę linii produktu a jeszcze niżej określono rodzaj produktu. Grafikę stanowi kubeczek z sosem w otoczeniu szynki i natki pietruszki oraz ziaren pieprzu - czyli propozycja z czym możemy podać sos. Po przeciwnej stronie umieszczono pomidora i ostrą papryczkę - składniki, które dominują w sosie.
Podążając w lewą stronę etykiety znajdziemy informacje o:
- gramaturze
- nazwę produktu
- skład
- wartości odżywcze
- warunki przechowywania
- nazwę producenta

Ponadto producent na etykiecie umieścił informację o przeznaczeniu produktu: Sos pomidorowy z papryką polecany do wędlin, kanapek, potraw na ciepło, mięs i warzyw.

Skład:


woda, koncentrat pomidorowy (11%), cukier, przecier jabłkowy, ocet spirytusowy, papryka suszona (3,1%), skrobia modyfikowana kukurydziana, sól, cebula suszona, przyprawy (w tym: seler i gorczyca), wzmacniacz smaku: glutaminian monosodowy, aromat

Wyrób może zawierać śladowe ilości siarczanów

Skład produktu byłby całkiem przyzwoity, dodatkowo producent na stronie zapewnia, że produkt zawiera 21% wkładu warzywno-owocowego (co dziwne, nie umieszcza tej informacji na etykiecie), gdyby nie obecność E621 czyli glutaminianu sodu.

Istnieje wiele sprzecznych opinii jak postrzegać ten dodatek do żywności.

Glutaminian monosodowy - jest uznany z substancję nieszkodliwą i bezpieczną. Glutaminian, jest także bezpieczny dla dzieci. Ciekawostką jest informacja, że mleko kobiece zawiera tej substancji dziesięć razy więcej, niż mleko krowie. W zbyt dużych ilościach może wywoływać bóle głowy, senność, nudności, przyspieszenie tętna, mrowienie twarzy oraz kończyn górnych. Są to objawy tak zwanego syndrom chińskiej restauracji. Każdy najlepiej sam powinien zdecydować czy powinien spożywać produkty zawierające E621 czy może nie.

Wartości odżywcze:

Producent na stronie podaje świetnie zobrazowaną graficznie tabelę: (szkoda, że na etykiecie zawarta jest jedynie informacja o wartości dla 100 g produktu a nie także dla porcji, jak na stronie www):


 Jedna porcja 15 g (czyli stołowa łyżka) dostarcza:

Mała łyżeczka widoczna na zdjęciu dostarcza natomiast 9 kcal (waga 10 g)

 
Wygląd:


Kolor sosu mocno czerwony wpadający w bordowy. Bardzo smakowicie wygląda. W sosie widać obecne dość duże kawałki warzyw (m.in papryki i pomidorów), oraz przyprawy, głównie pieprz. Sos jest gęsty i klarowny. Fajnie nabiera się na łyżeczkę, nie ma problemu z nałożeniem go na produkt, czy to kanapkę czy mięsko.

Zapach:

Sos urzeka swoim zapachem pieczonej papryki i przecieranych pomidorów. Pachnie pięknie, bardzo subtelnie. Spodziewałam się, że dodatek octu sprawi, że sos będzie lekko drażnił nozdrza, jednak ocet jest niemal niewyczuwalny.

Smak:


Przed konsumpcją spodziewałam się, że sos będzie miał wyrazisty słodko-kwaśny smak. Rozczarowałam się odrobinę, bo sam smak okazał sie być bardziej mdły niż moje założenia. Kubki smakowe poczuły się oszukane. Sos nie jest wcale słodki, powiedziałabym nawet, że znane ketchupy są bardziej słodkie niż on. Nie jest też wcale kwaśny a raczej delikatny w smaku i o dziwo wcale nie pikantny. 
Natomiast łyżeczką sosu cygańskiego wzbogaciłam smak mięsa w sosie pieczeniowym kładąc go na wierchu steka. 

Podsumowując:


Sos kielecki cygański to propozycja na wzbogacenie smaku potrawy. Sam smak jest raczej średnio wyrazisty i może nie do końca być odpowiedni dla zwolenników ostrych i wyrazistych w smaku sosów.

Plusy:

- piękny kolor
- kawałki warzyw w sosie
- niskokaloryczny
- fajny jako dip do nachosów czy frytek
- niska cena

Minusy:

- zbyt mdły i mało wyrazisty w smaku
- obecność glutaminianu sodu

Inne wersje:





Sosy prócz wersji cygańskiej dostępne są także w poniższych wariantach:

- czosnkowy
- chrzanowy
- tatarski
- curry

Miałam okazję wypróbować wszystkich sosów i zdecydowanie moim faworytem jest sos currry, naprawdę wam polecam - ja uwielbiam go dodawać do wrapów

Sos kielecki cygański, Społem Kielce
Ocena: 4/6
Kaloryczność:
86 kcal/100g
13 kcal/1 łyżka (15 g)
Kupione w: Spar
Cena: 1,99 zł

Czy kupię ten produkt ponownie? 
Być może kupię

3 komentarze:

  1. jestem przeciwniczką gotowych sosów i zdecydowanie wolę te domowe. jednak są takie dni, że muszę zrobić coś na szybko do zjedzenia i wtedy sięgam właśnie po te sosy. smakiem nie powalają, ale da się zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, ja kupiłam bo był na promocji (a jestem maniaczką okazji), jednak sama robię na zimę pomidorowo-paprykowe sosy do słoika i są dużo lepsze w smaku, choć nie tak gęste jak ten niestety

      Usuń
  2. Czasami takie gotowe sosy są mega pomocne! :)

    OdpowiedzUsuń