15 lipca 2014

Krwawy fiolet, Dia Reeves - recenzja książki


Nigdy nie przepadałam za fantastyką i fantasy.
Choć nie...
Powiem inaczej, nie przepadam za fantastyką i fantasy w której na główny plan wysuwa się motyw walki i takiej fantastyki, która skupia w sobie przyszłość i technologię, a już całkiem gdy akcja dzieje się w zagadkowej krainie czy na obcej planecie wśród innych cywilizacji.

W książce Dii Reeves, co prawda nie ma odległych galaktyk i zagłębiania się w technologię, ale motyw walki pozostaje w strategcznym miejscu powieści. I może nie miałabym o to pretensji, ale forma przeciwników, z którymi walczą bohaterowie sprawia, że dla mnie powieść staje się komiczną farsą.

Krwawy fiolet - Dia Reeves





Ogólnie o książce:

Krwawy fiolet (Bleeding Violet) po raz pierwszy wydana została w 2009 roku w Teksasie. W Polsce ukazała się w 2011 roku nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. Powieść zaliczana jest do gatunku Fantastyka / Fantasy / SF w polskim tłumaczeniu Krystyny Chodorowskiej.

Z okładki:

Szaleństwo nigdy nie było tak pociągające.
W Portero, niewielkiej, z pozoru sennej mieścinie dzieje się coś niepokojącego… A Hanna liczyła, że właśnie tu znajdzie bezpieczny dom… Tymczasem odkryje mroczne sekrety, które każdego normalnego człowieka śmiertelnie by przeraziły. Jej jednak na szczęście daleko do normalności.
Jeśli szalona dziewczyna trafia do jeszcze bardziej szalonego miejsca tylko dwie rzeczy są pewne: wszystko się może zdarzyć, a bezpieczeństwo jest złudne.

O autorze:

Dia Reeves na polskiej scenie wydawniczej zagościła jedynie z jedną publikacją. Jest czarnoskórą autorką,
mieszkającą w Teksasie. Pisze powieści dla młodzieży z pogranicza Science Fiction fantastyki, fantasy i horroru. Jej kariera dopiero się rozwija, bowiem w 2011 roku wydała drugą powieść (Slice of Cherry) krążąc w tematyce paranormalnego świata młodzieży. W Polsce póki co powieść jeszcze się nie ukazała.

Dla kogo?

Powieść skierowana jest przede wszystkim dla młodzieży, należy do kategorii znanej jako YA (Young Adults).

Dlaczego dla młodzieży?

Bohaterką jest nastolatka zmagająca się z problemami natury psychicznej. Hanna Jarvinen cierpi na dwubiegunowość, depresję maniakalno-psychiczną. Dziewczynę po śmierci ojca wychowuje ciotka. Ich kontakty są nie najlepsze, bo Hanna nie radzi sobie z agresją i używa przemocy.
Pewnego dnia postanawia uciec do matki, której nigdy dotąd nie znała.
Tu pojawia się drugi motyw, który swą obecnością gości często w powieściach dla młodzieży. Kontakt Hanny z  matką Rossale Price jest trudny. Dziewczyna łaknie miłości, ale sposób bycia jaki wybrała rodzicielka sprawia, że matka nie jest w stanie zaakceptować obecności dziecka w życiu. Rossale stawia warunki, na których Hanna będzie mogła uczestniczyć na wspólnej przestrzeni w domu matki.
Aspekt przyjaźni też jest głęboko obecny w powieści. Dziewczyna ucieka z Finlandii gdzie dotąd mieszkała do Teksasu i musi wkupić się w łaski swoich rówieśników, którzy nazywają ją "tymczaską". Hanna przekonana była, że jako nowa, wzbudzi zainteresowania i przebije się przez grupę szkolnej młodzieży, tymczasem to zadanie okazuje się być trudne.
I wreszcie jeden z ważniejszych wątków powieści młodzieżonych (i nie tylko) miłość.
Hanna zakochuje się w chłopaku. Wyatt Mortmaine nie jest typowym chłopakiem z sąsiedztwa. Jest wybranym do walki i kształconym na wojownika młodziakiem, który tak naprawdę nie musi chodzić do szkoły, ale robi to z własnej chęci. Ma specjalne przywileje, jest popularny. Miłość Hanny i Wyatta nie jest wolna od kłopotów i problemów, co często pojawia się zwłaszcza w drugiej połowie powieści.

Mamy więc trudne relacje z rodzicami, trudną miłość, zaburzenia natury psychicznej, brak akceptacji, wyobcowanie. 
Motywy, które często goszczą w powieściach YA.

Okładka

Wiem, nie ocenia się książek po okładce, jednak chciałabym nadmienić (bo to pierwsza moja recenzja książki na blogu), że dla mnie okłądki odgrywają ogromne znaczenie. Poza tym, żyjemy w takich czasach, w których kupujemy oczami.

Okładka jest piękna i subtelna. Utrzymana w tonacji fioletu, nawiązując tym samym do tytułu i ulubionego koloru bohaterki, która za cel postawiła sobie chodzenie w fioletowych sukienkach. A dlaczego, to musicie doczytać w książce, lub jeśli chcecie skontaktować się ze mną PW, bo nie lubię zdradzania szczegółów, które są istotne dla fabuły.

Na okładce kobieta (zdecydowanie nie dziewczyna, nastolatka) otulona w satynowe prześcieradło.
I gdyby nie fakt, że już wiem o czym jest książka, to z pewnością powiedziałabym, że jest to kolejna powieść erotyczna, bo nic nie wskazuje na to, że może to być powieść fantastyczna. Poniżej przedstawiam też amerykańską wersję okładki, która nie jest tożsama z naszym polskim wydaniem, ale utrzymana w podobnym klimacie i w zasadzie przedstawia ten sam aspekt, przy czym uważam, że polskie wydanie okładki jest o wiele bardziej intrygujące.

Trzy rodzaje czcionki w dwóch kolorach, do tego ozdobne wzorki na okładce, wszystko to sprawia przyjemne dla oka wrażenie.

W nadtytule zawarte jest hasło: "Szaleństwo nigdy nie było tak pociągające"

Fabuła i miejsce akcji:

Z Finlandii do Portero małego miasteczka w Teksasie. Taką podróż przebywa szesnastoletnia Hanna by pozać swoją matkę. Ucieka z Europy, od ciotki, z którą prowadzi konflikt. Wprasza się do życia nieznanej dotąd kobiety i za cel stawia sobie, by przekonać ją do rodzicielstwa.
Dziewczyna, nie wie jeszcze, że przybyła do miasta, w którym aż roi się od zjawisk paranormalnych: wabików i duchów, z którymi walczą mieszkańcy - w tym jej nowy chłopak Wyatt.


Kuchenna strona powieści:

Gotowanie nie jest najmocniejszą stroną ani Hanny ani jej matki. Choć kuchnia jest centrum domu, to w niej spędza się mnóstwo czasu, prowadzi rozmowy. To tu mieści się duży stół i krzesła, które są wyznacznikiem indywidualizmu - czerwone dla Rossale i fioletowe Hanny.
Obiady obie kobiety jedzą osobno w pośpiechu, często korzystając z dań zamawianych w miejscowych knajpach.




Podsumowanie:

Książka niestety nie przypadła mi do gustu. Wiem, że wiele osób jest nią zachwyconych, nie będę Wam odradzać przeczytania, bo każdy ma własny gust. Powiem tylko, że być może "wyrosłam" już z powieści dla młodzieży i pewnie dlatego też, że nie przepadam za powieściami z kręgu fantastyki,
Jednak chciałabym zwrócić uwagę na to, że sam język powieści jest nieudolny i bardzo, bardzo prosty. Czasem miałam wrażenie, że czytam jakieś wywody nastolatki z cyklu pamiętnikarskiego niż wydaną powieść.

Zupełnie też nie przekonują mnie w powieści istoty paranormalne, np. te, które zwane są wabikami. Strasznie przywołują mi na myśl wabiki wędkarskie i nie jestem w stanie zrozumieć sensu ich istnienia na kartach powieści.

Dodam jeszcze, że powieść czytałam w wersji e-book (służę pomocą, jeśli trzeba) i nie potrafiłam zmienić ustawień czcionki, dlatego też ciężko mi się ją czytało. Średnio 2-3 rozdziały i odpadałam od razu zasypiając (bo co warto nadmienić, czytałam ją tylko przed snem).

Moja ocena: 4/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 6,5/10
Średnia ocena z goodreads.com: 3,6/5

Czy przeczytałabym tę książkę ponownie? Nie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz